Witam Kolegów. Tematów o podobnej treści jest wiele, nie mniej jednak nie potrafię odnaleźć odpowiedzi na mój problem.
Otóż ostatnio coraz częściej zdarza mi się, że moje auto gaśnie podczas jazdy (nie wiedzieć czemu), jest to nagła sytuacja, jakby traciło zasilanie i moc, spadają obroty jakby ktoś wyłączył samochód a oświetlenie deski zgasło niemal do minimum tylko lekko się świecąc. Jak auto się jeszcze toczyło wrzuciłem 2 i odpalił .
Kolejna sytuacja gdy na światłach zgasł i również nie mogłem odpalić, a także po całym dniu postoju, na zimnym silniku, ponad godzinę próbowałem odpalić po czym udało się.
Jest podejrzenie że to coś w "pudełeczku-komputerku" który steruje gazem, tam gdzie przełączam na benzynę lub gaz. Ale ani na gazie ani na beznynie nie chciał odpalić.
czy ktoś spotkał się z podobną sytuacją???
Otóż ostatnio coraz częściej zdarza mi się, że moje auto gaśnie podczas jazdy (nie wiedzieć czemu), jest to nagła sytuacja, jakby traciło zasilanie i moc, spadają obroty jakby ktoś wyłączył samochód a oświetlenie deski zgasło niemal do minimum tylko lekko się świecąc. Jak auto się jeszcze toczyło wrzuciłem 2 i odpalił .
Kolejna sytuacja gdy na światłach zgasł i również nie mogłem odpalić, a także po całym dniu postoju, na zimnym silniku, ponad godzinę próbowałem odpalić po czym udało się.
Jest podejrzenie że to coś w "pudełeczku-komputerku" który steruje gazem, tam gdzie przełączam na benzynę lub gaz. Ale ani na gazie ani na beznynie nie chciał odpalić.
czy ktoś spotkał się z podobną sytuacją???