Hej ja miałem ostatnio taki przypadek w 914. Wałek czasami działał, a czasami pod obciążeniem wogóle nie odpalał, a bez obciążenia ręką można go było zatrzymać.
Na rozdzielaczu w miejscu przewodów dostarczających olej do wałka wkręciłem nanometry. Pokazywały one ciśnienie 15 atm, co oznaczało, że rozdzielacz i pompa są ok. Tak samo na końcu ww przewodów. Przyczyna okazała się banalna. Otóż w tym "koszu" w którym są tarcze była przyczyna. Pierwsza przekładka napędowa, ta z tymi zębami, opierała się na końcu tych wcięć w tym koszu. To powodowało, że pomiędzy tym ceowatym pierścieniem a tą przekładką byłą przestrzeń. Wszystko co należało zrobić, to między nie wstawić te cienkie pierścienie aby zlikwidować tę przestrzeń. Wówczas zębata przekładka oparła się w całości na spodzie tłoczka, a nie dochodziła do końca tego wycięcia. Dzięki temu olej idealnie całość zaczął dopychać i problem zniknął na dobre.
Koszt naprawy: 8 zł, czas: 40 minut. Tak by było teraz. Ale kosztowało mnie to trzech mechaników i 3 dni niepotrzebnej pracy.
Dodano po 4 [minuty]:
Dodam jeszcze, że nawet hamulec po wyłączeniu wałka zadziałał. Wcześniej to niechciał.