Witam wszystkich.
Proszę o pomoc w odzyskaniu dysku. Opisze więc wszystko najdokładniej jak to możliwe. Laptop jest żony więc nie korzystałem z niego wcześniej, ale mi to wygląda na atak virusa, który uszkodził mbr. W biosie był widoczny dysk, wziełem uruchomiłem z płyty Windows disk repair, tam byla widoczna instalacja windows, pomineŁem to, otworzyły się opcje naprawy- naprawa systemu, przywrócić do ostatniego punktu itp. na dole mam toshiba system recovery, wybrałem tę opcje i maszyna ruszyła, wszystko ładnie i pięknie, wszystko wróciło po długim czasie oczekiwania do stanu fabrycznego, tak jak powinno przebiegać uruchomił sie i zaktualizował sterowniki, po pewnym czasie stwierdzilem że jest wszystko ok i wyłączyłem komputer opcja zamknij system. zona wróciła z pracy i chciałem jej pokazać że ma wszystko jak w momencie zakupu. No i własnie tu sie wszystko zaczyna. Komputer uruchomił sie tak jak by była w nim płyta, a ja ją wcześniej wyjełem. Zamknąłem tą aplikacje przez restart i dalej sie uruchamiał w ten sposób, teraz bios nie widzi twardego dysku wogóle, coś robiłem nie tak? Dodam że dysk nagrałem na swoim drugim laptopie który ma zainstalowany windows 7 jak na tamtym , obydwa 64bity, dysk nagrałem przez opcje windows, nagraj dysk startowy, po tej instalacji na obydwu jednostkach był taki sam produkt id, dodam tylko, że dysk który utworzyłem ma około 170Mb, przełożyłem na chwile dysk do swojego laptopa, i zrobilem zdjęcie jak odpale z windows repair i wybiore instaluj sterownik chyba na dole jest taka opcja, wyskakuje okienko w celu wyszukania pliku i widze ten dysk jako c: ale bez partycji i mbr, nie mam kabli żeby połączyć dysk przez usb, wtedy chyba było by łatwe zrobic format tego dysku, nie zalezy mi na danych co są na samym C:/, zależy mi na tym aby dysk do życia powrócił
Proszę o pomoc w odzyskaniu dysku. Opisze więc wszystko najdokładniej jak to możliwe. Laptop jest żony więc nie korzystałem z niego wcześniej, ale mi to wygląda na atak virusa, który uszkodził mbr. W biosie był widoczny dysk, wziełem uruchomiłem z płyty Windows disk repair, tam byla widoczna instalacja windows, pomineŁem to, otworzyły się opcje naprawy- naprawa systemu, przywrócić do ostatniego punktu itp. na dole mam toshiba system recovery, wybrałem tę opcje i maszyna ruszyła, wszystko ładnie i pięknie, wszystko wróciło po długim czasie oczekiwania do stanu fabrycznego, tak jak powinno przebiegać uruchomił sie i zaktualizował sterowniki, po pewnym czasie stwierdzilem że jest wszystko ok i wyłączyłem komputer opcja zamknij system. zona wróciła z pracy i chciałem jej pokazać że ma wszystko jak w momencie zakupu. No i własnie tu sie wszystko zaczyna. Komputer uruchomił sie tak jak by była w nim płyta, a ja ją wcześniej wyjełem. Zamknąłem tą aplikacje przez restart i dalej sie uruchamiał w ten sposób, teraz bios nie widzi twardego dysku wogóle, coś robiłem nie tak? Dodam że dysk nagrałem na swoim drugim laptopie który ma zainstalowany windows 7 jak na tamtym , obydwa 64bity, dysk nagrałem przez opcje windows, nagraj dysk startowy, po tej instalacji na obydwu jednostkach był taki sam produkt id, dodam tylko, że dysk który utworzyłem ma około 170Mb, przełożyłem na chwile dysk do swojego laptopa, i zrobilem zdjęcie jak odpale z windows repair i wybiore instaluj sterownik chyba na dole jest taka opcja, wyskakuje okienko w celu wyszukania pliku i widze ten dysk jako c: ale bez partycji i mbr, nie mam kabli żeby połączyć dysk przez usb, wtedy chyba było by łatwe zrobic format tego dysku, nie zalezy mi na danych co są na samym C:/, zależy mi na tym aby dysk do życia powrócił