Witam,
Od jakiegoś czasu mam pewien problem ze swoim sprzętem, właściwie dwa problemy.
Pierwszy, komputer zaczyna się uruchamiać, po chwili wyłącza się i włącza ponownie, tym razem do końca. Właściwie to dzieje się tak już odkąd go kupiłem, ale uznałem, że to była wina zasilacza. Zasilacz wymieniłem kilka tygodni temu na mocniejszy i pewnej firmy, niestety problem nie ustąpił. Komputer dalej zachowuje się tak jak wcześniej.
Drugi problem, sprzęt się zawiesza. Nie ma na to reguły, czasem zawiesi się zaraz po uruchomieniu, czasami po jakimś czasie. Jedynym wyjściem jest wtedy wyłączenie listwy i ponowne uruchomienie. Czasami dzieje się też tak, że komputer nie chce się uruchomić, to znaczy zaczyna pracę, słychać wiatraki, ale nie włącza się system, czarny ekran krótko mówiąc. Tu również potrafi pomóc ponowne włączenie, ale nie zawsze. Czasem komp idzie w zaparte i nieważne ile razy go restartuję, nie uruchomi się. W takich przypadkach pomaga zamiana miejscami kości pamięci (sic!). Nie mam pojęcia gdzie może tkwić problem. Sprzęt wiesza się nieregularnie, przez ostatni miesiąc zwiesił się 3, może 4 razy, ale wcześniej zdarzało się to dosłownie codziennie, czasem po kilka razy.
Zauważyłem, że najczęściej zawiesza się kiedy obciążę go zaraz po starcie, to znaczy tak: przeglądarka jest w porządku, ale jak włączę muzykę lub jakąś grę to na 90% padnie. Muszę odczekać kilka-kilkanaście minut. Wcześniej wieszał się również na skutek wstrząsu, na przykład jak odsuwałem krzesło i niechcący szturchnąłem komputer, ale problem ustąpił po wymianie zasilacza. Czasami, na chwilę po tym jak się zawiesi, bios sygnalizuje problem z odświeżaniem pamięci. Raz miałem taką sytuację, że sprzęt zwiesił się, a bios krzyczał, że karta graficzna jest niepodłączona, ale po chwili wszystko wróciło do normy i komputer pracował normalnie bez restartu.
Nie mam już pojęcia co może być przyczyną problemu, zasilacz odpada, może pamięć? Grafika? Znajomy, który trochę się zna na sprzęcie mówił, że to płyta główna i ja również skłaniam się ku tej opcji, ale wolę się upewnić zanim zacznę cokolwiek wymieniać.
Mój sprzęt:
Płyta główna: MSI P35 Neo Combo
Procek: Intel Core 2 Quad Q6600
Karta graficzna: GeForce 8600 GT
RAM: 2 kości po 1gb ramu, DDR2
Zasilacz: OCZ 400W
Do tego stary napęd CD, nagrywarka DVD, 2 dyski twarde (160gb i 240gb) i zewnętrzna karta dźwiękowa (ESI MAYA 44).
Co ciekawe, niemal identyczny problem pojawia się w moim laptopie (Samsung rf511), z tą różnicą, że zawiesza się tylko podczas grania. Tutaj też nie wiem o co chodzi, odpaliłem na nim kilka programów do testu sprzętu i jedynie się rozgrzał (chociaż dość mocno, niby 89*, ale sprzęt sam w sobie był tylko ciepły), ale nie wyłączył, żadnych bluescreenów ani nic. A wystarczy, że włączę Heroesy V, parę minut i lapek leży. Jedyna opcja to restart. Nie wiem, może mam ostatnio pecha do sprzętu, laptop jest fabrycznie nowy, ale zamknęli w moim mieście salon, w którym go kupiłem i chciałbym się dowiedzieć, czy da się to naprawić samemu, bez odsyłania komputera do serwisu.
Z góry dziękuję za wszelką udzieloną pomoc.
Od jakiegoś czasu mam pewien problem ze swoim sprzętem, właściwie dwa problemy.
Pierwszy, komputer zaczyna się uruchamiać, po chwili wyłącza się i włącza ponownie, tym razem do końca. Właściwie to dzieje się tak już odkąd go kupiłem, ale uznałem, że to była wina zasilacza. Zasilacz wymieniłem kilka tygodni temu na mocniejszy i pewnej firmy, niestety problem nie ustąpił. Komputer dalej zachowuje się tak jak wcześniej.
Drugi problem, sprzęt się zawiesza. Nie ma na to reguły, czasem zawiesi się zaraz po uruchomieniu, czasami po jakimś czasie. Jedynym wyjściem jest wtedy wyłączenie listwy i ponowne uruchomienie. Czasami dzieje się też tak, że komputer nie chce się uruchomić, to znaczy zaczyna pracę, słychać wiatraki, ale nie włącza się system, czarny ekran krótko mówiąc. Tu również potrafi pomóc ponowne włączenie, ale nie zawsze. Czasem komp idzie w zaparte i nieważne ile razy go restartuję, nie uruchomi się. W takich przypadkach pomaga zamiana miejscami kości pamięci (sic!). Nie mam pojęcia gdzie może tkwić problem. Sprzęt wiesza się nieregularnie, przez ostatni miesiąc zwiesił się 3, może 4 razy, ale wcześniej zdarzało się to dosłownie codziennie, czasem po kilka razy.
Zauważyłem, że najczęściej zawiesza się kiedy obciążę go zaraz po starcie, to znaczy tak: przeglądarka jest w porządku, ale jak włączę muzykę lub jakąś grę to na 90% padnie. Muszę odczekać kilka-kilkanaście minut. Wcześniej wieszał się również na skutek wstrząsu, na przykład jak odsuwałem krzesło i niechcący szturchnąłem komputer, ale problem ustąpił po wymianie zasilacza. Czasami, na chwilę po tym jak się zawiesi, bios sygnalizuje problem z odświeżaniem pamięci. Raz miałem taką sytuację, że sprzęt zwiesił się, a bios krzyczał, że karta graficzna jest niepodłączona, ale po chwili wszystko wróciło do normy i komputer pracował normalnie bez restartu.
Nie mam już pojęcia co może być przyczyną problemu, zasilacz odpada, może pamięć? Grafika? Znajomy, który trochę się zna na sprzęcie mówił, że to płyta główna i ja również skłaniam się ku tej opcji, ale wolę się upewnić zanim zacznę cokolwiek wymieniać.
Mój sprzęt:
Płyta główna: MSI P35 Neo Combo
Procek: Intel Core 2 Quad Q6600
Karta graficzna: GeForce 8600 GT
RAM: 2 kości po 1gb ramu, DDR2
Zasilacz: OCZ 400W
Do tego stary napęd CD, nagrywarka DVD, 2 dyski twarde (160gb i 240gb) i zewnętrzna karta dźwiękowa (ESI MAYA 44).
Co ciekawe, niemal identyczny problem pojawia się w moim laptopie (Samsung rf511), z tą różnicą, że zawiesza się tylko podczas grania. Tutaj też nie wiem o co chodzi, odpaliłem na nim kilka programów do testu sprzętu i jedynie się rozgrzał (chociaż dość mocno, niby 89*, ale sprzęt sam w sobie był tylko ciepły), ale nie wyłączył, żadnych bluescreenów ani nic. A wystarczy, że włączę Heroesy V, parę minut i lapek leży. Jedyna opcja to restart. Nie wiem, może mam ostatnio pecha do sprzętu, laptop jest fabrycznie nowy, ale zamknęli w moim mieście salon, w którym go kupiłem i chciałbym się dowiedzieć, czy da się to naprawić samemu, bez odsyłania komputera do serwisu.
Z góry dziękuję za wszelką udzieloną pomoc.