A ja nie polecam. Mam taki od pół roku i oczywiście nie nawala, ale sama jakość wykonania jest taka sobie. Rozlutownica to po prostu prowizorka.
Gdyby to kosztowało mniej niż 1000zł to może byłoby warte swojej ceny.
Lutownica - tanie groty kupisz w Biallu (chyba po 8 zł), jest w miarę wygodna, rączka się nie grzeje, grot osiąga lutowalną temperaturę w ok. 30s i co najlepsze - grzałka z grotem jest jedną z krótszych jakie widziałem (przydatne jak lutujesz SMD i trzęsa Ci się ręce). Kijowe jest to że grot wchodzi BARDZO luźno na grzałkę, w związku z tym nie najlepiej się z nim styka, obawiam się że tylko czołem - kółko o średnicy 3mm. Stabilizacja temperatury przez to nie jest rewelacyjna. Czuć to od razu przy lutowaniu ścieżek grubszych niż 50mils.
Rozlutownica - jak wspomniałem, prowizorka, jeśli możesz to w sklepie ją rozbierz na części i pooglądaj. Kolega też ma taką i choć nie wiem jak to możliwe, już 2 razy wymieniał grzałkę (czy całą rączkę) bo się wygięła. Podciśnienie pompy jest przyzwoite - do kilku cm Hg, ale wydajność kiepska. Dużej dziury raczej nie odessasz do czysta, a o SMD zapomnij.
Trzeba często czyścić, bo cyna lubi się zbierać nie tam, gdzie tego chciał producent i wtedy pozostaje tylko odkręcić grzałkę.
Stacja - duża i ciężka. Z kablem zasilającym z tyłu wystaje trochę na półce 25cm.
Kończąc te wypociny wspomnę o miłym prezencie, jaki dostałem przy zakupie u Sosnowieckiego dilera NDN - zestaw pincet, wiórkowy czyścik grotów i stojak na cynę.
Z drugiej strony każdy inny sprzęt tego typu będzie kosztował 4-40 razy więcej.
R.