Witam, dzisiaj wymontowałem gaźnik z mojego cieniaka(cc 900 gaźnik weber), wyczyściłem i o dziwo odpalił bez problemów. Samochód popracował kilkanaście minut, włączył się wentylator, potem silnik zgasiłem. Po półgodzinie chciałem odpalić i tu pojawił się problem
Po przekręceniu kluczyka na zapłon zapaliły się kontrolki aku, ssania i oleju, ale nie tak jak zwykle skokowo, tylko powoli, jakoś niepewnie. Rozrusznik nawet się nie odezwał. Pierwsze o czym pomyślałem to kabel masy. Wymontowałem, wyczyściłem, sprawdziłem czy nie jest gdzieś przerwany, upalony itd. I nic, dalej to samo. W dodatku po włączeniu świateł zauważyłem, że one też świecą "w pół prądu". Sprawdziłem styki alternatora-nic,wymontowałem rozrusznik, wyczyściłem, automat także, sprawdziłem "na sucho" i ok, kręci. Zamontowałem do samochodu-dalej to samo. Multimetr po przekręceniu stacyjki wskazywał spadek napięcia z 12,64V na 8V, przy próbie odpalenia nawet na 6-4V. Rozrusznik zaczął "pykać". Sprawdziłem kable pod maską-nic się nie grzeje, sprawdziłem bezpieczniki-i nic. Usterka naprawiła się sama:po przekręceniu kluczyka na zapłon włączyłem wszystkie światła i szukałem zwarcia. Świeciły "w pół prądu" i nagle rozbłysły skokowo. Samochód odpalił od strzała.
I tutaj mam pytanie: Co mogło powodować zwarcie po przekręceniu stacyjki?Na pewno nic co jest podpięte przez bezpieczniki, bo żaden się nie przepalił.
Odłączyłem na noc aku, boję się zwarcia, a muszę je znaleźć żeby coś się jeszcze nie zapaliło, albo nie uszkodziło na poważnie.
Ma ktoś propozycje, gdzie szukać?
I tutaj mam pytanie: Co mogło powodować zwarcie po przekręceniu stacyjki?Na pewno nic co jest podpięte przez bezpieczniki, bo żaden się nie przepalił.
Odłączyłem na noc aku, boję się zwarcia, a muszę je znaleźć żeby coś się jeszcze nie zapaliło, albo nie uszkodziło na poważnie.
Ma ktoś propozycje, gdzie szukać?