Potrzebuję porady fachowca. Problem jest następujący. Na zatrzymany silnik trójfazowy, pomiędzy dwie końcówki, podałem napięcie stałe o wartości takiej, przy której stały prąd płynący przez uzwojenie silnika wynosił ok 1/2 prądu znamionowego (przy normalnej pracy). Następnie zacząłem obracać wał. Na wale silnika, przy wolnym obracaniu, był wyczuwalny opór (efekt hamowania). Byłem przekonany, że zwiększając prędkość obrotową wału opór będzie rósł - i owszem, ale w pewnym momencie zaobserwowałem efekt "zerwania hamowania", t.zn. po przekroczeniu pewnego momentu na wale (prędkości obrotowej wału ???) zaczął on się kręcić praktycznie bez oporów, pomimo iż prąd stały podany na silnik nie uległ zmianie.
Nie potrafię wyjaśnić tego zjawiska (zerwanie hamowania) i stąd moja prośba o podpowiedź, skąd bierze się ta nieliniowość.
Czy w związku z tym można napięciem stałym sterować siłą hamowania silnika trójfazowego sprzęgniętego z wózkiem jadącym w dół po równi pochyłej?
Nie potrafię wyjaśnić tego zjawiska (zerwanie hamowania) i stąd moja prośba o podpowiedź, skąd bierze się ta nieliniowość.
Czy w związku z tym można napięciem stałym sterować siłą hamowania silnika trójfazowego sprzęgniętego z wózkiem jadącym w dół po równi pochyłej?