Witam szanownych forumowiczów,
Moje urządzenie ma działać podłączone do instalacji samochodowej.
Urządzenie po przełączeniu "przełącznika bezpieczeństwa" ma się całkowicie wyłączać. Na chwilę obecną rozwiązałem to w taki sposób, że mam na pokładzie przekaźnik, podłączony + bezpośrednio do aku a minus załączam właśnie tym przełącznikiem. Czyli po włączeniu "przełącznika bezpieczeństwa" przekaźnik się włącza. Przekaźnik na chwilę obecną przełącza zarówno napięcie 12V jak i masę do układu. Dalej te dwie przełączone linie idą do regulatora napięcia, a później do innych układów na płytce.
Podsumowując:
1) przekaźnik wyłączony (przełącznik bezp. wyłączony = brak masy na przekaźniku) układ całkowicie odcięty - nie ma ani masy ani napięcia z akumulatora
2) przekaźnik włączony (przełącznik bezp. włączony) - do układu podłączona jest zarówno masa jak i napięcie
Nie pytajcie mnie czemu wygląda to tak jak to wygląda, bo już sam nie pamiętam.
Pytanie brzmi czy to ma sens? Czy też może wystarczy odcinać 12V a masa niech cały czas będzie podłączona do układu. Ryzykuję coś pozostawiając na stałe podłączoną masę, czy też jest to całkowicie bezpieczne?
Dzięki z góry za odpowiedzi.
pozdr,
--
LS
Moje urządzenie ma działać podłączone do instalacji samochodowej.
Urządzenie po przełączeniu "przełącznika bezpieczeństwa" ma się całkowicie wyłączać. Na chwilę obecną rozwiązałem to w taki sposób, że mam na pokładzie przekaźnik, podłączony + bezpośrednio do aku a minus załączam właśnie tym przełącznikiem. Czyli po włączeniu "przełącznika bezpieczeństwa" przekaźnik się włącza. Przekaźnik na chwilę obecną przełącza zarówno napięcie 12V jak i masę do układu. Dalej te dwie przełączone linie idą do regulatora napięcia, a później do innych układów na płytce.
Podsumowując:
1) przekaźnik wyłączony (przełącznik bezp. wyłączony = brak masy na przekaźniku) układ całkowicie odcięty - nie ma ani masy ani napięcia z akumulatora
2) przekaźnik włączony (przełącznik bezp. włączony) - do układu podłączona jest zarówno masa jak i napięcie
Nie pytajcie mnie czemu wygląda to tak jak to wygląda, bo już sam nie pamiętam.
Pytanie brzmi czy to ma sens? Czy też może wystarczy odcinać 12V a masa niech cały czas będzie podłączona do układu. Ryzykuję coś pozostawiając na stałe podłączoną masę, czy też jest to całkowicie bezpieczne?
Dzięki z góry za odpowiedzi.
pozdr,
--
LS