Witam Kolegów. Posiadam kosiarkę z silnikiem Briggs & stratton 450 series 148cc. Kupiłem ja razem z ogródkiem działkowym i nie znam jej przeszłości. Odkąd ja kupiłem kosiarka podczas pracy nie miała siły, gasła podczas pracy. Falowały obroty. Po poczytaniu forum elektrody wyczyściłem gaźnik, wymieniłem membranę, wymieniłem świecę, iskra jest, wymieniłem na nowe sprężynki regulatora obrotów, benzyna świeża. W gaźniku sprawdziłem sitka jedno to na dłuższej tulejce drugie to z taką srebrną siateczką. Po tej operacji kosiarka w ogóle nie odpala. Po pompowaniu pompka kosiarka zagada i natychmiast gaśnie. Później można szarpać i szarpać i w ogóle się nie odezwie. Ja poczekam 3, 4 min znowu podpompuje to znowu zagada i znowu gaśnie, nie pracuje nawet 3 sekund. Jak przesuwam ręcznie nóż to trochę ciężko się kręci. Słychać jakby tarcie no i charakterystyczne pompowanie w silniku. Czy taki opór na wale i odgłos tarcia to jest normalny? Może się coś zatarło, są tam jakieś łożyska? Kolejna sprawa, w kosiarce był przelany olej i chyba wywalało go przez gaźnik na filtr powietrza. Teraz filtr jest OK jest czysty a olej jest na poziom MAX. To moja pierwsza kosiarka spalinowa. Jak sprawdzić czy kosiarka zaciąga benzynę ze zbiornika? Nie wiem co mogę jeszcze sprawdzić. Proszę o pomoc.