Zdazylo mi sie kilkakrotnie, ze zaczepy od coolera procka pekaly.
Zarowno w wersji 478 jak i 423. Na szczescie cooler nie wyladowal na grafice ale wisial na pozostalych zaczepach i o dziwo procek chodzil ale bardzo szybko sie przegrzewal i zawieszal. Co ciekawe w obydwu przypadkach pekly zaczepy w plytach ECS. jak widac wykonane z bardzo lichego plastiku.
Z braku mozliwosci zastapienia oryginalnym "wózkiem" wykonalem opaske trzymajaca cooler z plastikowych zapadkowych sciagaczy do instalacji elektrycznej i jak do tej pory juz procki hulaja kilka lat bezproblemowo.
Oczywiscie sciagacze przenizalem przez otwory w plycie pozostale po usunieciu polamanego "wózka".
Swoja droga troche to dziwne ze wentylator musi az z tak potezna sila dociskac siebie do procesora, wystarczyloby troche wydluzyc haki mocujace i nie byloby efektu sprezynowania i wyginania plyty glownej.
Zarowno w wersji 478 jak i 423. Na szczescie cooler nie wyladowal na grafice ale wisial na pozostalych zaczepach i o dziwo procek chodzil ale bardzo szybko sie przegrzewal i zawieszal. Co ciekawe w obydwu przypadkach pekly zaczepy w plytach ECS. jak widac wykonane z bardzo lichego plastiku.
Z braku mozliwosci zastapienia oryginalnym "wózkiem" wykonalem opaske trzymajaca cooler z plastikowych zapadkowych sciagaczy do instalacji elektrycznej i jak do tej pory juz procki hulaja kilka lat bezproblemowo.
Oczywiscie sciagacze przenizalem przez otwory w plycie pozostale po usunieciu polamanego "wózka".
Swoja droga troche to dziwne ze wentylator musi az z tak potezna sila dociskac siebie do procesora, wystarczyloby troche wydluzyc haki mocujace i nie byloby efektu sprezynowania i wyginania plyty glownej.