witam wszystkich,postanowilem znowu napisac bo juz niejednokrotnie mi pomagaliscie...moj problem pojawil sie pewnego dnia gdzie podczas rozruchu kompa padlo zasilanie i prawdopodobnie w tedy zostala wymazana tablica partycji dysku przez co poszlo sie ....... ok.30Gb! informacji,pozniej dysk wykrywany w biosie nie dal sie ani podzielic ani sformatowac po prostu jakby nie istnial az w koncu po paru dniach i kilku probach udalo sie chociaz pokazal ze ma 1 partycje NTSF,ktora dala usunac sie funkcja usun z poza dos,nadmienie ze troche wczesniej byl aktualizowany bios i procek byl troche podkrecony...ale to nie byl koniec problemow okazalo sie ze przy probie instalacji czegos wiekszego wyskakiwal niebieski ekran z info. ze nastapil blad w pliku VCACHE bląd xxxxxxxxxx (? takiego pliku nie ma w systemie !) pierwsze co to cofnalem bios potem ustawienia procesora ale bylo tak samo,podejrzenie padlo na dysk,znowu zostal przeformatowany kilka razy ale nic to nie dalo, po zmianie dysku okazalo sie ze dalej sa bledy a wie co ???? plyta czy procesor a moze pamiec....prosze o wasza opinie.