Witam,
Jeśli zamieszczam post w złym miejscu to z góry przepraszam, ale przeszukałam forum i nie znalazłam w sumie lepszego miejsca na takie pytanie..
W skrócie chodzi o to, że w ramach oszczędzania wody wprowadziłam kilka pomysłów w życie. Kupiłam perlatory, a także przykręciłam wodę zaworem, tak aby lała się wolniej, mniej gwałtownym strumieniem, co znacząco zmniejsza mi zużycie wody. Zastanawiam się jednak czy takie zabiegi nie zniszczą piecyka gazowego?
Piecyk na ten moment działa prawidłowo, zapala się bardzo szybko i dobrze grzeje wodę, tylko jestem ciekawa czy jakiś wpływ ma na piecyk np. zmiejszenie ciśnienia wody w kranie poprzez to przykręcenie zaworu, albo perlatory?
Dobrze robię czy źle?
(mieszkam z ludźmi którzy nie szanują ani wody ani nie przejmują się opłatami za media, stąd takie pomysły).
Z góry dziękuję za pomoc!
Jeśli zamieszczam post w złym miejscu to z góry przepraszam, ale przeszukałam forum i nie znalazłam w sumie lepszego miejsca na takie pytanie..
W skrócie chodzi o to, że w ramach oszczędzania wody wprowadziłam kilka pomysłów w życie. Kupiłam perlatory, a także przykręciłam wodę zaworem, tak aby lała się wolniej, mniej gwałtownym strumieniem, co znacząco zmniejsza mi zużycie wody. Zastanawiam się jednak czy takie zabiegi nie zniszczą piecyka gazowego?
Piecyk na ten moment działa prawidłowo, zapala się bardzo szybko i dobrze grzeje wodę, tylko jestem ciekawa czy jakiś wpływ ma na piecyk np. zmiejszenie ciśnienia wody w kranie poprzez to przykręcenie zaworu, albo perlatory?
Dobrze robię czy źle?
(mieszkam z ludźmi którzy nie szanują ani wody ani nie przejmują się opłatami za media, stąd takie pomysły).
Z góry dziękuję za pomoc!