Witam
Moja pralka Bosch Maxx5 odmówiła posłuszeństwa - pranie nie kończyło się, na wyświetlaczu czas 0:01. Po wyłączeniu i próbie ponownego uruchomienia jakiegokolwiek programu - bęben nie rusza.
Po analizie postów na szanownym forum postanowiłem wymienić silnik - uznałem, że to on jest przyczyną. Dobrać się do niego nie jest tak trudno - najpierw trzeba zdemontować dolny przedni panel , potem przewrócić pralkę na bok (UWAGA! Najpierw należy ją osuszyć - spuścić wodę z węża odprowadzającego, spuścić wodę z filtra, wyjąć szufladę na proszek i oczywiście odkręcić wąż doprowadzający wodę).
Po demontażu dna pralki jest wgląd na grzałkę, pompę, silnik. Zdemontowałem pompę i oddzieliłem silnik - wtedy wypadł z pompy mały kawałek sprzączki od paska. To on blokował łopatki pompy na sztywno - a pralka nie mogąc wypompować wody najpierw nie mogła zakończyć programu ani rozpocząć nowego - bo nowy zaczyna się od odpompowania wody.
40 minut pracy i okazało się, że jednak moja pralka nie jest taka zła.
Piszę to, bo może komuś pomogę lub zachęcę do samodzielnej naprawy. Jeśli zdaniem admina temat trzeba przenieść - to oczywiście , niech gdzieś się przysłuży samodzielnym naprawiaczom.
POzdrawiam
Moja pralka Bosch Maxx5 odmówiła posłuszeństwa - pranie nie kończyło się, na wyświetlaczu czas 0:01. Po wyłączeniu i próbie ponownego uruchomienia jakiegokolwiek programu - bęben nie rusza.
Po analizie postów na szanownym forum postanowiłem wymienić silnik - uznałem, że to on jest przyczyną. Dobrać się do niego nie jest tak trudno - najpierw trzeba zdemontować dolny przedni panel , potem przewrócić pralkę na bok (UWAGA! Najpierw należy ją osuszyć - spuścić wodę z węża odprowadzającego, spuścić wodę z filtra, wyjąć szufladę na proszek i oczywiście odkręcić wąż doprowadzający wodę).
Po demontażu dna pralki jest wgląd na grzałkę, pompę, silnik. Zdemontowałem pompę i oddzieliłem silnik - wtedy wypadł z pompy mały kawałek sprzączki od paska. To on blokował łopatki pompy na sztywno - a pralka nie mogąc wypompować wody najpierw nie mogła zakończyć programu ani rozpocząć nowego - bo nowy zaczyna się od odpompowania wody.
40 minut pracy i okazało się, że jednak moja pralka nie jest taka zła.
Piszę to, bo może komuś pomogę lub zachęcę do samodzielnej naprawy. Jeśli zdaniem admina temat trzeba przenieść - to oczywiście , niech gdzieś się przysłuży samodzielnym naprawiaczom.
POzdrawiam