Witajcie.
Mam problem podobny jak tu https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2322702.html z tą różnicą że wiem jak do tego doszło, ale napiszę od początku.
Mam dysk na USB 500GB. Kiedyś zainstalowałem tam Ubuntu, więc wcześniej wydzieliłem na początku partycję ok. 10GB. Jednak zainstalowałem Ubuntu na HDD wewn. więc usnąłem tę małą partycję. Win7 nie chciał mi jej połączyć z dużą więc skorzystałem z gparted pod Ubuntu. Program zaczął przesuwać partycję w lewo i robił to przez ponad 24 godz. W następnym kroku dalej przesuwał i wyświetlił że zajmie mu to 27 godz. W trakcie pracy dysk mi się wypiął z kabla w związku z czym program przerwał działanie. Podłączenie HDD niestety nie pomogło i nie można było nic zrobić...
Obecnie gparted i zarządzanie dyskami w win7 wykrywają ten dysk:
jednak w ubuntu nie można zamontować dysku i nie ma on etykiety (wcześniej miał).
Pod windowsem po podłączeniu dysku wyskakuje komunikat:
a po podwójnym kliknięciu w dysk przez Mój komputer:
Nie wiem co mam dalej robić by nic nie zepsuć. Czy trzeba wykonać kopię posektorową całego dysku (wtedy musiałbym zdobyć jakiś dysk min 500 GB bo dysk był prawie pełen) czy da się uratować moje cenne dane.
Uruchomiłem program testdisk, wybrałem mój dysk i typ partycji Intel/PC ale nie wiem co dalej i czy w ogóle ten program mi w tym pomoże.
Czy ktoś jest w stanie i ma chęć mi pomóc?
Mam problem podobny jak tu https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2322702.html z tą różnicą że wiem jak do tego doszło, ale napiszę od początku.
Mam dysk na USB 500GB. Kiedyś zainstalowałem tam Ubuntu, więc wcześniej wydzieliłem na początku partycję ok. 10GB. Jednak zainstalowałem Ubuntu na HDD wewn. więc usnąłem tę małą partycję. Win7 nie chciał mi jej połączyć z dużą więc skorzystałem z gparted pod Ubuntu. Program zaczął przesuwać partycję w lewo i robił to przez ponad 24 godz. W następnym kroku dalej przesuwał i wyświetlił że zajmie mu to 27 godz. W trakcie pracy dysk mi się wypiął z kabla w związku z czym program przerwał działanie. Podłączenie HDD niestety nie pomogło i nie można było nic zrobić...
Obecnie gparted i zarządzanie dyskami w win7 wykrywają ten dysk:
jednak w ubuntu nie można zamontować dysku i nie ma on etykiety (wcześniej miał).
Pod windowsem po podłączeniu dysku wyskakuje komunikat:
a po podwójnym kliknięciu w dysk przez Mój komputer:
Nie wiem co mam dalej robić by nic nie zepsuć. Czy trzeba wykonać kopię posektorową całego dysku (wtedy musiałbym zdobyć jakiś dysk min 500 GB bo dysk był prawie pełen) czy da się uratować moje cenne dane.
Uruchomiłem program testdisk, wybrałem mój dysk i typ partycji Intel/PC ale nie wiem co dalej i czy w ogóle ten program mi w tym pomoże.
Czy ktoś jest w stanie i ma chęć mi pomóc?