Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz hybrydowy - co o tym sądzicie?

12 Lut 2005 19:02 6536 35
  • Poziom 23  
    Witajcie !

    Niedawno napotkałem na projekt magicznego oka w EP, gdzie zaciekawiła mnie lampka EM84, potem zacząłem czytać na temat lamp coraz więcej - teraz zapragnąłem złożyć wzmaciacz lampowy audio. Ponieważ nie mam wysokich funduszy (trafo głośnikowe) i jestem laikiem w tym temacie postanowiłem złożyć wzmacniacz hybrydowy (przedwzmacniacz ECC88 + końcówka mocy MOSFET IRF9540/IRF540), do którego poniżej jest link:

    http://digilander.libero.it/essentialaudio/hybrid_home.htm

    Jak sądzicie Wy, znawcy tematu - czy jest to "dobry" projekt? Może macie uwagi, bądź wskazówki? Bardzo chętnie zapoznam się z każdym zdaniem na ten temat.


    Pozdrawiam
    Svavo
  • Poziom 15  
    Jakiej mocy oczekujesz na wyjsciu?

    Osobiscie mialbym pewne watpliwosci co do stosowania tranzystorow pracujacych w klasie A - bardzo duze straty przy mocach rzedu 50W :/

    Osobiscie jestem na etapie powolnego kombinowania z hybryda oparta na scalakach TDA7294 (kit AVT 2153) - podobno gra bardzo dobrze w polaczeniu z lampowym przedwzmacniaczem. Wydaje mi sie, ze warto rozwazyc takze taka mozliwosc - wykonanie pary koncowek kosztuje ok. 60PLN, trafo toroidalne 2x24 udalo mi sie kupic na allegro za 40PLN - dochodzi zatem koszt dalszej czesci zasilacza niskonapieciowego, oraz zasilacz wysokonapieciowy - koszta beda jak widac wieksze, ale coz :)

    pz

    pz
  • Poziom 31  
    Przedewszystkim, jest pewna nieścisłość - 15W przy 4Ω i 30 przy 8? Chyba na odwrót.. Ale do rzeczy:

    Tak skonstruowany stopniu sterujący może mieć problemy z wysterowaniem tranzystorów mocy. Lampa elektronowa w układzie wzmacniacza napięciowego ma stosunkowo dużą rezystancję wyjściową. W prawdzie tranzystory polowe są sterowane napięciowo, więc teoretycznie nie powinno to mieć znaczenia. Jednak należy pamiętać, iż tranzystor polowy charakteryzuje się większą pojemnością bramka-źródło niż w przypadku bipolarnego, nawet na poziomie nanofaradów, która to przy pracy dynamicznej może jeszcze wzrastać. Powstały w ten sposób filtr dolnoprzepustowy może skutecznie obcinać częstotliwości rzędu nawet od kilku kHz. Z tego względu stopień sterowania tranzystorami mocy nie może mieć dużej impedancji wyjściowej, oraz podatności na obciążenie o charakterze pojemnościowym. Tych warunków nie spełnia układ zaprezentowany w artykule.
    Stopień sterowania powinien mieć na tyle niską impedancję wyjściową, aby przeładowanie pojemności tranzystorów mocy nie było dla niego problemem. W tym celu tranzystor mocy MUSI być poprzedzony układem umożliwiającym to - chociażby zwykłym wtórnikiem katodowym.
  • Poziom 23  
    Dzięki wielkie za odpowiedzi !

    Szczerze mówiąc wyjściową moc najbardziej uniezależniałbym od posiadanego trafa 2x30V/200W, co raczej wyklucza przedstawiony na początku projekt (klasa A - straty jałowe ok. 210W). Poza tym mógłby wystąpić problem ze sterowaniem MOSFET'ów jak pisze Rocky Horror.
    Sam już nie wiem. Może faktycznie skłoniłbym się do wykonania końcówki mocy na TDA7294 + przedwzmacniacz lampowy.
    Miałbym wilką prśbę do Skaarj'a - mógłbyś podzielić się ze mną materiałami na temat budowanej przez Ciebie hybrydy?
    Może macie jeszcze inne pomysły na budowę hybrydy lampa + koncówka mocy?

    Pozdrawiam
    Svavo
  • Poziom 29  
    Wszelkie takie hybrydy (moim zdaniem) to niesprawdzone układy i jaki jest sens ich konstrukcji?
    Należy zadać pytanie, dlaczego buduję wzmacniacz lampowy.
    Prawdopodobnie aby uniknąć tzw. "tranzystorowego dźwięku".
    Każda hybryda będzie więc mieszanką trudnych do przewidzenia parametrów elektroakustycznych.
    Na Twoim miejscu zbudowałbym wzmacniacz całkowicie lampowy
    w klasie A z końcówką w układzie przeciwsobnym w klasie B lub AB,
    tym bardziej że do tego jest sporo gotowych schematów.
  • Poziom 23  
    Na początu chciałem zbudować z pełni lampowy wzmacniacz niewielkiej mocy (2 x 10...20W), ale jakość takiego sprzętu zależy przede wszystkim od parametrów trafa głośnikowego, którego cena przewyższa cały mój budżet, pozatym potrzebny jest transformator do zasilania lamp, itp.
    Wzmacniacz hybrydowy łączy w sobie lampowe brzmienie + tranzystorową moc (tak przynajmniej piszą), jest łatwiejszy i tańszy w wykonaniu, dlatego zdecydowałem się na taką właśnie konstrukcję. Nie wiem jak będzie się zachowywał, może faktycznie parametry są "trudne do przewidzenia" - ja jednak jestem w stanie zaryzykować ;).

    Pozdrowionka
  • Poziom 15  
    john_t - powod jest bardzo prosty :D
    Robie sobie wzmacniacz do swojego sprzetu w pokoju - nie wylaczam komputera, gramofonu ani wzmacniacza :)
    Tak wiec o budowie hybrydy decyduja wzgledy energetyczne - nie mam ochoty na wstawianie piecyka w pokoju - wystarczy juz komputer :P

    Odnosnie brzmienia - coz, IMHO wazniejszym wydaje sie byc wstepne uformowanie sygnalu i podanie go na _dobra_ koncowke mocy niz wyczynianie cudow zeby tylko zmiescic sie w sensownych parametrach elektrycznych i energetycznych na samych lampach. Fakt faktem, ze roznica moze byc - nie porownywalem osobiscie jeszcze takich konstrukcji. Nie jestem jednak jakims zapalencem "polskiej szkoly Hi-Endu" (ci ktorzy sa na forum troche dluzej pamietaja takiego fajnego Pana ;) ). Jesli nie uslysze roznicy, a jest to przeciez wysoce prawdopodobne, to po co szalec?

    pz
  • Poziom 31  
    Svavo napisał:
    ale jakość takiego sprzętu zależy przede wszystkim od parametrów trafa głośnikowego

    Wreszcie ktoś to zauważył :-D !!

    skaarj napisał:
    Jesli nie uslysze roznicy, a jest to przeciez wysoce prawdopodobne, to po co szalec?

    To już zależy od Twojego słuchu i wyczucia :-) . Jak słusznie zauważył Svavo, większość brzmienia wzmacniacza lampowego to transformator głośnikowy, więc właściwie układy gdzie rolę stopnia mocy pełnią tranzystory, brzmieć powinny bardziej tranzystorowo niż lampowo. Tymardziej że sam stopień mocy, czy to lampowy czy tranzystorowy, ma bardzo duży wpływ na parametry i brzmienie układu...
    Z drugiej strony lampy są znacznie szybsze i bardziej liniowe od tranzystorów, układom lampowym wystarczą płytsze ujemne sprzężenia zwrotne, toteż zastosowanie ich do sterowania tranzystorami mocy, mogłoby się odbić na brzmieniu w zauważalny sposób. Wprawdzie nie tak mocno jak transformator głośnikowy, ale z pewnością w jakimś stopniu...

    Sprawy Hi-End'u odstawiłbym jednak na bok, aby nie doprowadzać do tworzenia teorii graniczących z absurdem ;-)
  • Poziom 15  
    No wlasnie :)
    Na pewno jak skoncze to ustrojstwo nie omieszkam zrobic testow porownawcyzch i podzielic sie spoztrzezeniami :D


    pz
  • Poziom 23  
    Siemka !

    Po ostatnim przetrząsaniu starych płytek chyba zmienię nieco koncencję, gdyż znalazłem płytki do końcówki mocy na MOSFET'ach (jakiś kit AVT czy Nord Elektronik). Mam do tego trafko 2x30V/200W i jeszcze "tylko" przedwzmacniacz, koniecznie lampowy + "magiczne oko" i będzie git! Przynajmniej taki jest plan...

    Pozdrowionka
  • Poziom 25  
    Też przymierzam się pomału do budowy podobnej hybrydy, tyle że będzie to wzmacniacz jedynie do basu - tutaj potrzeba dużej mocy, a tranzystory mosfet są bardzo zbliżone do lamp (nawet zasadę działania mają trochę zbliżoną). Poniewaz będzie to jedynie wzmacniacz do basu to odpada problem obcinania częstotliwości wyższych przez pojemność bramki.
  • Poziom 23  
    Zdecydowałem już na budowę końcówki mocy z kitu Nord Elektronik (jeśli ktoś zechce zamieszczę skany). Mam tylko problem z przedwzmacniaczem, bo trzymam się przy lampowym, a takich schematów w sieci są dziesiątki - nie mam pojęcia, który byłby "najlepszy". Generalnie chciałbym żeby w miarę możliwości napięcie anodowe było najwyżej 90V, czyli coś np. na ECC88. Jeśli nie to żeby przynajmniej trafo nie musiało mieć więcej niż 2 uzwojenia wtórne (takie można kupić z produkcji seryjnej). Jeśli macie takie projekty to proszę o zamieszczenie na forum.

    Pozdrawawiam
  • Poziom 25  
    Problem zasilania, to żaden problem - zawsze można zastosować powielanie napięcia (np z 25V na trafie i powielaniu x8 - 4 podwajacze - otrzymujesz 200V) a to tylko kilka diod i kondensatorów.
  • Poziom 15  
    Witam,
    układ typowy regulatora barwy dźwieku, stosowany w gramofonach z wkładką krystaliczną. Działa bezbłędnie, prosty w budowie - można robić.
    Cechuje się dużą rezystancją wejściową.
    Pozdrowienia.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Sorry,
    zapomniałem o jednym - będzie problem z potencjometrami 2,2 M.
    Trzeba będzie przeliczyć układ regulatora na typowe wartości potencjometrów.
  • Poziom 31  
    W związku z faktem, że wzmacniacz mocy (zapewne tranzystorowy) będzie mieć dość niską impedancję wejściową w stosunku do wyjściowej powyższego układu, bezwzględnie konieczne będzie dołożenie na wyjście przedwzmacniacza wtórnika katodowego. W przeciwnym razie nastąpi znaczna degradacja sygnału..
    Pozatym pojemności 50nF to dosyć mało. Dla gramofonów miało to o tyle uzasadnienie, że zapobiegało sprzężeniu akustycznemu płyty z głośnikami, ale dla innych zastosowań traci rację bytu. Możnaby dać większe - w granicach 100..220nF.
  • Poziom 23  
    UUUUuuuu.... to bardzo niebobdzie, że trzaba będzie wprowadzać takie, dość poważne (jak dla mnie) modyfikacje :(. A może dysponuje ktoś projektem przedwzmacniacza, który mógłbym wykorzystać w moim torze audio? Wiem, że jeszcze wiele muszę dowiedzieć się o lampach, wiem, że to bardzo trudny temat, dlatego proszę o "gotowca". Może, kiedy będę bardziej doświadczony, zacznę sam wprowadzac jakies modyfikacje, ale na razie wolałbym coś sprawdzonego, bądź dobrze opisanego.
    Z góry wieklie dzięki.


    Pozdrowionka
  • Poziom 15  
    Witam ponownie,
    chyba najlepszym układem do sterowania końcówki tranzystorowej będzie układ z obciążeniem aktywnym ( na ecclab.com, w dziale laboratorium, można o takim przedwzmacniaczu poczytać). Układ charakteryzuje się małą opornością wyjściową i dlatego jest doskonały do sterowania np. pentod dużej mocy np. EL509 (6p45s).
    Z mosfetami powinien sobie spokojnie poradzić. Bardzo łatwy w uruchomieniu i prosty konstrukcyjnie.
    Pozdrowienia
  • Poziom 14  
    svavo polecam ecc88,rzeczywiscie na trafo grosze wydasz bo zrobisz powielacz do tych powiedzmy 80-90v
    vlampa nowa kosztuje 60 zl razem z podstawka,polecam sovteka 6922
    ja sobie zrobilem bufor na razie ,ale polecam bo brzmienie mnie zabilo ,cudo
    tzn mam dosc dobre kolumny wiec jest latwiej ,ale na kazdych bedzie roznica
    teraz bede robil preamp na tej samej lampie.jesli chcesz schemat to ci podam strone
    tylko ja odnajde najpierw
    pozdr

    Dodano po 3 [minuty]:

    jesli mozna na marginesie podbudowac ecc88 to powiem ze jest uzywana we wzmacniaczu BALANCE AUDIO TECHNOLOGY VK530 ,wlasnie jako stopien wejsciowy .ten wzmak kosztuje 114.000zl w polsce,a recenzje ma zabojcze
    .teraz sie nie dziwie dlaczego...pozdrawiam
  • Poziom 23  
    Jakbys odnalazł stronkę ze schemacikiem , to będę Ci bardzo wdzięczny.

    Pozdrowionka
  • Poziom 15  
    Witam,
    wydaje mi się, że stosowanie bufora lampowego dobre jest do gitary - do innych zastosowań audio "psucie" dźwięku jest bez sensu.
  • Poziom 23  
    Prosty buforek w sam raz dla takich jak ja ;). Jeśli chodzi o przedwzmacniacz to widziałem w kilku postach niezbyt pochlebne opinie na jego temat, m.in.kwestionowano sensowność stosowania drugiego stopnia (L2), itd.
    A taki buforek w ramach edukacji lapmowej myślę, że sobie wyprodukuję.
    Dzięki za link.

    Pozdrowionka
  • Poziom 31  
    :arrow: Svavo

    Nie oczekuj jednak, że ten bufor (tak wogóle to kto wymyślił dla wtórnika katodowego tą idiotyczną nazwę??) wniesie jakiekolwiek zauważalne różnice dzwięku. Właściwie jedynym sensem budowania go, jest zminimalizowanie wpływu ewentualnej niskiej impedancji wejściowej wzmacniacza mocy, na źródło sygnału...
  • Poziom 23  
    Zauważyłem, że w sprawie lamp na forum panuje wiele sprzecznych opinii - nie tylko w tym poście. Pewnie dlatego, że lampy próżniowe to bardzo specyficzny element układy elektrycznego i o parametrach układu często decyduje przypadek, a raczej prowadzenie przewodów, ich długość, ekranowaie, uziemienie i masa innych. W każdym razie zbudować coś dobrego na lampie to naprawdę sztuka - takie mam wrażenie po przeczytaniu kilkudziesięciu postów. Prawda jest taka, że samemu trzeba coś zbudować i przetestować, żeby potwierdzić bądź zaprzeczyć opinie innych użytkowników lamp. Takie jest moje zdanie...

    Pozdrowionka
  • Poziom 13  
    Jestem starym już elektroakustykiem i podzielę się kilkoma spostrzeżeniami:
    Dawno temu Fonia - to ci którzy produkowali sprzęt studyjny, zrobili tranzystorowy wzmacniacz klasy AB na transformatorach! Czyli odwracanie fazy i wyjście. Pracowało tam po 10 tranzystorów mocy TG 72 . Z tego co sobie przypominam brzmiało to jak lampa. Może te trafa dają taki dźwięk?
    W weekend jak znajdę czas to policzę takie coś , ale na nowszych tranzystorach . i wykonam z ciekawości i opowiem o efektach. Robiłem próby z dwoma tranzystorami wykonapięciowymi i trafku od telewizora lampowego. Tranzystory w układzie darlingtona , w kolektorze trafo , pierwszy tranzystor spolaryzowany 1,5 Mohm. Zasilanie 140V i otrzymałem 4W czystej mocy!!
    Brzmienie było jak lampy!!
  • Poziom 31  
    herold napisał:
    Może te trafa dają taki dźwięk?

    Heroldzie, nawet nie wiesz jak się cieszę, że ktoś to w końcu zauważył :-) . Zwłaszcza w dobie magicznych buforów lampowych i temu podobnych pi***ół, w cudowny sposób zmieniających charakter brzmienia systemu audio..
    Śmiem stwierdzić że transformator głośnikowy to przynajmniej 80% brzmienia wzmacniacza. Jakość wykonania tego elementu ma kluczowy wpływ na właściwości otrzymanego sygnału.
    Swoją drogą wzmacniaczom firmy McIntosh, która pomimo układu tranzystorowego stosuje transformatory wyjściowe, przypisuje się czasem w opiniach niektóre cechy brzmień wzmacniaczy lampowych..
  • Poziom 12  
    Zastanaiam się nad hybrydką złożoną z przedwzmaka na podwójnych triodach ECC83 (jedna na kanał) i wzmaka 2x150W na TDA7294. Gdzieś na forum czytałem że jego dźwięk jest zbliżony do wzmaka lampowego na pentodach EL34, ale może się mylę (w końcu to tylko scalak).
    Co prawda są problemy z dostosowaniem ECC83 z dużym wyjściem napięciowym do TDA7294. Mojemu koledze jednak się to udało. Całość jest oparta na buforze. załączam link http://www.republika.pl/audioton/bufor.html
    Dla zainteresowanych przedwzmacniaczem na ECC83 dołączam plik PDF jeden ze schematem, drugi z kompletnym projektem (wzory płytek + kompletny opis)
    JEST TO WZMACNIACZ SŁUCHAWKOWY LECZ MOŻNA GO UŻYĆ RÓWNIEŻ JAKO PRZEDWZMACNIACZ
  • Poziom 24  
    5 punktów za schemat ??? Czy ty oszalałeś ?
  • Poziom 31  
    Kontra

    Od pewnego czasu zastanawia mnie kultura panująca posród pewnych osobników na forum.
    Strasznie popularne się zrobiły prowizje punktów za pliki, które toważyszą postowi o kontekście oczekiwania na pomoc, lub chęci poznania opinii.
    Wytłumaczalna jest prowizja w przypadku zamieszczenia jakiegoś schematu lub dokumentacji z przeznaczeniem do ściągania i użytkowania przez innych. Ale oczekiwanie poomocy lub komentarza i jednocześnie wyznaczanie prowizji za załączniki będące przedmiotem treści prośby, nie różni sie niczym od zwyczajnego, menelskiego hamstwa.
    Nie chodzi o to że żal mi kilku punktów za wgląd do schematu, ale o samą zasadę. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się produkował dla udzielenia odpowiedzi komuś, kto jeszcze życzy sobie za to zapłaty. Nie licz więc drogi REAPERrze87 na to, że ktokolwiek pokusi się o kiwnięcie palcem w Twojej sprawie, puki załączniki w Twoim poście będą obarczone choćby ułamkiem punkta.

    Pozdrowienia,
    R