Lodówka side by side, lodówka ma kilka lat, w zeszłym roku wymieniony agregat, czynnik R600a, lodówka w ostatnim czasie zaczęła głośniej pracować, fachowiec stwierdził,że pewnie gaz jej trochę uciekł, ponieważ przy wymianie agregatu został dolutowany króciec do napełnienia gazem, to człowiek "dobił" gazu R600a, lodówka chyba jeszcze głośniej zaczęła pracować(albo się czepiam), natomiast rurka wychodząca z agregatu idąca przez osuszacz i wchodząca gdzieś za tylną ściankę(do parownika?)zaczęła się pokrywać warstwą lodu, i pracowała bez przerwy, a temperatura osiągała po 23-25 stopni, pomimo natawu 18 stopni. Pomyślałem że chyba gazu dał za dużo, zacząłem po mału upuszczać. Efekt jest taki że lodówka pracuje ciszej, rurka nie pokrywa się lodem, zamraża osiąga temperaturę taką jak sie jej ustawi, tyle że wyłączyć za diabła się nie chce, kiedyś było, że pracowała około 30 minut, a następnie stop na około 20 minut, i tak w kółko. Jeżeli wyłączę z prądu, to postoi około 10-15 minut i rusza, osiąga zadaną temperaturę, ale ani myśli wyłączyć się, co należało by sprawdzić, lub co zrobić aby pracowała normalnie, oczywiście po za wezwaniem kolejnego fachowca.
I jeszcze jedno, w zamrażalniku pod dolną szufladą regularnie zbiera się lód, warstewka około 2-3mm,co jakiś czas nawet wypływa po za zamrażalnik, to tak ma być???
I jeszcze jedno, w zamrażalniku pod dolną szufladą regularnie zbiera się lód, warstewka około 2-3mm,co jakiś czas nawet wypływa po za zamrażalnik, to tak ma być???