Witam wszystkich serdecznie.
Próbuję wykonać oświetlenie według załączonego schematu.
Miało być pięknie i prosto, ale nie doczytałem specyfikacji diod LED z prawej strony - pracują na wyższym napięciu niż te po lewej. Wszystkie podzespoły już wcześniej kupiłem (włącznie z zasilaczem), a teraz zastanawiam się co zrobić.
Poszperałem w internecie pod hasłem "DC/DC converter" i oczywiście było milion stron. Większość z nich odnosi się do konwerterów między standardowymi napięciami, a ja potrzebuję około 7,2V.
Były też konwertery typu "zrób to sam" - trochę wstyd się przyznać, ale za cienki jestem żeby rozpracować jakie podzespoły kupić i jak to wszystko polutować. Przygodę z elektroniką skończyłem w liceum...
Czy jakaś dobra dusza zechciała by mi pomóc w doborze odpowiedniego schematu konwertera? (i w doborze podzespołów).
Drugą rzeczą którą przeoczyłem to, że te diody mają prąd rozruchu 1A. Zasilacz niby ma zabezpieczenia przeciwprzeciążeniowe, ale zastanawiam się czy coś się aby nie sfajczy. (najwyżej oba obwody będę niezależnie włączał).
Czy warto jest wykonać jakiś układ który o kilkadziesiąt milisekund opóźni start drugiego obwodu? Czy może tym się nie przejmować?
Z góry dziękuję za pomoc.
Tomek
Próbuję wykonać oświetlenie według załączonego schematu.
Miało być pięknie i prosto, ale nie doczytałem specyfikacji diod LED z prawej strony - pracują na wyższym napięciu niż te po lewej. Wszystkie podzespoły już wcześniej kupiłem (włącznie z zasilaczem), a teraz zastanawiam się co zrobić.
Poszperałem w internecie pod hasłem "DC/DC converter" i oczywiście było milion stron. Większość z nich odnosi się do konwerterów między standardowymi napięciami, a ja potrzebuję około 7,2V.
Były też konwertery typu "zrób to sam" - trochę wstyd się przyznać, ale za cienki jestem żeby rozpracować jakie podzespoły kupić i jak to wszystko polutować. Przygodę z elektroniką skończyłem w liceum...
Czy jakaś dobra dusza zechciała by mi pomóc w doborze odpowiedniego schematu konwertera? (i w doborze podzespołów).
Drugą rzeczą którą przeoczyłem to, że te diody mają prąd rozruchu 1A. Zasilacz niby ma zabezpieczenia przeciwprzeciążeniowe, ale zastanawiam się czy coś się aby nie sfajczy. (najwyżej oba obwody będę niezależnie włączał).
Czy warto jest wykonać jakiś układ który o kilkadziesiąt milisekund opóźni start drugiego obwodu? Czy może tym się nie przejmować?
Z góry dziękuję za pomoc.
Tomek