Witam serdecznie,
od bardzo długiego czasu próbuję opracować w domu metodę wytwarzania pcb. Cały czas mam problemy zarówno z termotransferem jak i metodą fotochemiczną. Termotransferu zaniechałem, gdyż nie lubię naprawiać ścieżek na płytce i zbyt wiele razy toner odszedł mi od laminatu przy odrywaniu papieru. Metoda fotochemiczna natomiast kosztowała mnie już sporo czasu, nerwów i pieniędzy. Zbudowałem już drugą naświetlarkę a w zanadrzu mam jeszcze halogen 500 W. Posiadam również własną wytrawiarkę, wprawdzie nie jest sterowana mikroprocesorem, ale potrafi podgrzać kwas i jest zaopatrzona w system napowietrzający.
Mój problem polega na tym, że nie jestem zadowolony z efektów metody fotochemicznej. Wykonałem dużo płytek tą metodą, ale na uczelni gdzie emulsję naświetla się domowym solarium, wywołuje w krecie i wytrawia w garnku na kuchence. W taki sposób wychodzą elegancko ścieżki 10 milsów i odstępy również 10 milsów. Dzisiaj próbowałem dobrać doświadczalnie czas naświetlania i jestem rozczarowany. Poniższe zdjęcie przedstawia płytkę z testów.
Moja druga naświetlarka którą naświetlałem tę płytkę zbudowana jest na bazie ośmiu lamp uv każda po 9W, pochodzą one z lamp do paznokci. Żarówki zawieszone są na wysokości ok 18 cm nad laminatem. Mozaikę ścieżek wydrukowałem na kalce technicznej, wydruk niestety jakością nie powala ale jest dobrze zaczerniony i widoczne są wszelkie odstępy. Do dociskania wydruku używam plexi przeźroczystej dokręcanej śrubami dla lepszego efektu. Emulsję wywołuję w roztworze Kreta do przeczyszczania rur. Temperatura kwasu w trakcie wytrawiania nie przekracza 45 stopni.
Będę bardzo wdzięczny za porady, które mogą pomóc w poprawieniu wyników.
od bardzo długiego czasu próbuję opracować w domu metodę wytwarzania pcb. Cały czas mam problemy zarówno z termotransferem jak i metodą fotochemiczną. Termotransferu zaniechałem, gdyż nie lubię naprawiać ścieżek na płytce i zbyt wiele razy toner odszedł mi od laminatu przy odrywaniu papieru. Metoda fotochemiczna natomiast kosztowała mnie już sporo czasu, nerwów i pieniędzy. Zbudowałem już drugą naświetlarkę a w zanadrzu mam jeszcze halogen 500 W. Posiadam również własną wytrawiarkę, wprawdzie nie jest sterowana mikroprocesorem, ale potrafi podgrzać kwas i jest zaopatrzona w system napowietrzający.
Mój problem polega na tym, że nie jestem zadowolony z efektów metody fotochemicznej. Wykonałem dużo płytek tą metodą, ale na uczelni gdzie emulsję naświetla się domowym solarium, wywołuje w krecie i wytrawia w garnku na kuchence. W taki sposób wychodzą elegancko ścieżki 10 milsów i odstępy również 10 milsów. Dzisiaj próbowałem dobrać doświadczalnie czas naświetlania i jestem rozczarowany. Poniższe zdjęcie przedstawia płytkę z testów.
Moja druga naświetlarka którą naświetlałem tę płytkę zbudowana jest na bazie ośmiu lamp uv każda po 9W, pochodzą one z lamp do paznokci. Żarówki zawieszone są na wysokości ok 18 cm nad laminatem. Mozaikę ścieżek wydrukowałem na kalce technicznej, wydruk niestety jakością nie powala ale jest dobrze zaczerniony i widoczne są wszelkie odstępy. Do dociskania wydruku używam plexi przeźroczystej dokręcanej śrubami dla lepszego efektu. Emulsję wywołuję w roztworze Kreta do przeczyszczania rur. Temperatura kwasu w trakcie wytrawiania nie przekracza 45 stopni.
Będę bardzo wdzięczny za porady, które mogą pomóc w poprawieniu wyników.