Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

niepracujący cylinder Corsa 1,2i `91 rok

17 Lut 2005 21:51 2544 8
  • Poziom 10  
    Mam Corsę z 91 roku 1,2i. Po dwuch dniach nieużywania autka, odpalam go a on chodzi jak jakiś ciągnik. Pracuje na dwuch cylindrach. Po chwili załącza się trzeci ale niestety czwarty nie pracuje. Pomyślałem że jak się przejadę - silnik nabierze temperatury to zaskoczy. Wcale nie. Nie udało się. Nie sprawdzałem narazie jeszcze czy jest wogóle iskra na świecy czy nie. Powiedzcie proszę co mogło się stać, bo aż mnie zmroziło na myśl że coś mogło się popsuć.
  • Poziom 16  
    Aparat zapłonowy to bolączka tych autek , kopułka palec rozdzilacza przewody wysokiego napięcia i świece zapł. muszą być sprawne jeżeli po weryfikacji tych elementow dalej nie będzie pracował jak trzeba to zajmij sie silnikiem.Jeżeli motor jest ok to wyczyść kopułkę-często sie zawilgaca i powinno być dobrze co nie zwalnia cie od sprawdzenia pozostałych wymienionych przezemnie elementów. Pozdrawiam
  • Poziom 34  
    Staraj się nie używać samochodu w takim stanie to najkrutsza droga do uszkodzenia katalizatora to paliwo co nie spaliło się w cylindrze spala się w katalizatorze , co powoduje nadmierne jego nagrzewanie.Przy dłuższej eksploatacji ceramika katalizatora pęka.
  • Poziom 25  
    duzo auto ma najezdzone?
    moze juz ciśnienie na cylindrach jest za małe?
  • Poziom 10  
    To co się stało na 100% na związek z wilgocią. Tak to już z nim było że gdy temperatura w nocy spadała znacznie poniżej 0 stopni, on odpalał na trzech cylindrach, ale po przejechania kilku 2 - 3 kolometrów a czasem kilku metrów załączał się czwarty. Wczoraj jednak tak się nie stało. Stał nieużywany oprzez około trzy dni. Dziś sprawdzę przewody i stan świec. Mam nadzieję że znajdę usterkę w ten sposób. Proszę jeszcze o dalsze sugestie jakby co.
    Samochód ma przejechane 158 tys.
  • Poziom 30  
    Znam podobny przypadek tylko w innym aucie i z przebiegiem 90 tys. Tam byly uszkodzone pierscienie ale na jednym tloku, wymiana tam pomogla. Byc moze uszkodzeniu w twoim aucie ulegla aparatura zaplonowa wystarczy ze sprawdzisz obecnosc iskry a moze przeskoczyl ci pasek rozrzadu stala dolegliwosc opli.
  • Poziom 27  
    Jeśli auto przedtem chodziło a teraz zdechło to tylko i wyłącznie zapłon - zdejmij kopułkę i przewody, wytrzyj dokładnie papierowym ręcznikiem polanym benzyną ekstrakcyjną i napewno pomoże. Nie zaszkodzi zajrzeć też do świec. Cewkę zapłonową w okolicy przyłączenia przewou WN też przetrzyj. To samo dotyczy palca w kopułce.
  • Poziom 17  
    Witaj.
    Sprawdz:
    -świece, może już czas je zmienić, napisz ile na nich przejechałeś, czy nie są okopcone i wilgotne.
    -kable wn, jak na kablach masz takie metalowe osłonki to je ściągnij i zobacz jak będzie chodzić czy nie ma tam przebicia,(ja psikłem spryskiwaczem do kwiatków i zwykłą wodą, w ciemności przeskakiwały iskry)
    jak to nie pomoże to:
    - aparat zapłonowy, odkręć kopułke i ją przetrzyj, podobno warto jest psiknąć WD40 do środka, kolega mechanik samochodowy mówił mi że to wciąga wilgoć (u mnie kopułka miała przebicia, tak że iskry skakały na zewnątrz kopułki, auto kichało prychało i niechciało odpalić, niestety musiałem ja wymienić).
    Życze powodzenia
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Chyba znalazłem.
    Dwie świece są okopcone i to one pracowały lub nie, zależy od pogody. Na kablach są takie przebicia że dotknięcie którego kolwiek z nich podczas pracy silnika jest niemożliwe (chodzi mi nie o końcówki tylko na ciągłości kabla przez izolację). Przewody wynienię natychmiast, świece niebawem bo też wyglądają już nieciekawie. Nie wiem ile samochód na nich jeździ ponieważ kupiłem go półtora miesiąca temu.
    Dzięki za wskazówki, zobaczę jak będzie po wymianie przwodów.