Witam wszystkich panow,
Mam oto taki problem. Moja biedna lodowka przestala chlodzic. Rozmrozila sie, wszystko poplynelo...
Odsunelam sprzet, wydaje sie, ze normalnie pracuje. To duze, czarne (kompresor?) jest gorace, wiec chyba dziala. Zza lodowki slychac taki jakby "szum potoku"
Cos sie przelewa, jakas ciecz.
Zamrazarka w sumie chlodzi, ale nie mrozi. Na oko jest w niej jakies +5 stopni.
Z braku funduszy jestem zmuszona na jakies tanie rozwiazanie. Fachowca wole nie wzywac, bo nic pewnie nie zaradzi a pieniadze wezmie. Chcialam jakos sama to naprawic... da sie?
Gniazdko potrafie wymienic, wiec cos tam chyba umiem
Ach, nie wiem jaki to jest dokladnie model. Indesit, ma jakies 6-7 lat. Lodowka zewnetrzna, nie pod zabudowe.
Pozdrawiam.
Ania.
Mam oto taki problem. Moja biedna lodowka przestala chlodzic. Rozmrozila sie, wszystko poplynelo...
Odsunelam sprzet, wydaje sie, ze normalnie pracuje. To duze, czarne (kompresor?) jest gorace, wiec chyba dziala. Zza lodowki slychac taki jakby "szum potoku"
Zamrazarka w sumie chlodzi, ale nie mrozi. Na oko jest w niej jakies +5 stopni.
Z braku funduszy jestem zmuszona na jakies tanie rozwiazanie. Fachowca wole nie wzywac, bo nic pewnie nie zaradzi a pieniadze wezmie. Chcialam jakos sama to naprawic... da sie?
Gniazdko potrafie wymienic, wiec cos tam chyba umiem
Ach, nie wiem jaki to jest dokladnie model. Indesit, ma jakies 6-7 lat. Lodowka zewnetrzna, nie pod zabudowe.
Pozdrawiam.
Ania.