Witam,
Zaprojektowałem zasilacz, który prezentuje się następujaco:
Jak widać na wyjściu mamy od 0 do ok. 7V. W rzeczywistości zakres wynosi od 5 do 7V ze względu na ograniczenie, jakie wprowadza kostka TC4424. Jest to układ zasilania PWM do diody laserowej. Na końcu brakuje tylko ograniczenia prądowego i tutaj pojawia się kolejna rzecz, nad którą się zastanawiam: tranzystor, czy stabilizator prądu?
Problem jest jednak następujący:
Zamierzam jeszcze "dorobić" zasilanie do 2 silników krokowych i najlepiej by było dodać do tej samej płytki jeszcze parę elementów tak, aby było ich jak najmniej, a żeby układ spełniał swoją rolę. Napięcie wyjściowe powinno wynosić 12V i transformator, który posiadam jest wyposażony w kilka linii - zarówno 9, jak i 12V, tak więc ten element nie stanowi problemu. W najprostszym przypadku mógłbym po prostu zrobić na tej samej płytce drugi mostek Gretza i oddzielny stabilizator, ale jestem ciekaw czy da się jakoś lepiej to zrealizowac. Chodzi przede wszystkim o to, aby zoptymalizować sprawność tego układu oraz jego gabaryty. Oba silniki krokowe są na tyle mało prądożerne, że móżna nimi bezpośrednio sterować z jednej kostki TC4424 (jak widać ma ona 2 wejścia i 2 wyjścia PWM).
Czy ktoś jest w stanie mi pomóc?
Zaprojektowałem zasilacz, który prezentuje się następujaco:
Jak widać na wyjściu mamy od 0 do ok. 7V. W rzeczywistości zakres wynosi od 5 do 7V ze względu na ograniczenie, jakie wprowadza kostka TC4424. Jest to układ zasilania PWM do diody laserowej. Na końcu brakuje tylko ograniczenia prądowego i tutaj pojawia się kolejna rzecz, nad którą się zastanawiam: tranzystor, czy stabilizator prądu?
Problem jest jednak następujący:
Zamierzam jeszcze "dorobić" zasilanie do 2 silników krokowych i najlepiej by było dodać do tej samej płytki jeszcze parę elementów tak, aby było ich jak najmniej, a żeby układ spełniał swoją rolę. Napięcie wyjściowe powinno wynosić 12V i transformator, który posiadam jest wyposażony w kilka linii - zarówno 9, jak i 12V, tak więc ten element nie stanowi problemu. W najprostszym przypadku mógłbym po prostu zrobić na tej samej płytce drugi mostek Gretza i oddzielny stabilizator, ale jestem ciekaw czy da się jakoś lepiej to zrealizowac. Chodzi przede wszystkim o to, aby zoptymalizować sprawność tego układu oraz jego gabaryty. Oba silniki krokowe są na tyle mało prądożerne, że móżna nimi bezpośrednio sterować z jednej kostki TC4424 (jak widać ma ona 2 wejścia i 2 wyjścia PWM).
Czy ktoś jest w stanie mi pomóc?