Mam problem. Nabylem droga kupna na gieldzie wzmacniacz o nazwie podanej w tytule posta. Pogral on troche, po czym "padl byl" jeden kanal. Po otwarciu wyglada na to, ze spalila sie koncowka mocy. "Podejrzany" jest jeden z tranzystorow. Wyglada to bowiem tak, ze na kazdy kanal przypisany sa DWIE pary: NPN i komplementarny do niego PNP (ich symbole: 2SC 3281 i 2SA 1302). Natomiast spalil sie tranzystor 2SA 1302, do ktorego, jako komplementarny "przylaczony" zostal 2SC 5200 o nieco innych charakterystykach niz odpowiedni 2SC 3281. Wyglada to tak jakby komus juz kiedys padl jeden kanal i wymienil tranzystor na taki, jaki mial pod reka i po jakims czasie koncowka padla.
Niestety nigdzie nie moge znalezc tego brakujacego 2SC 3281 i pomyslalem, zeby wymienic po prostu wszystkie (na 2SC5200 i komplementarny 2SA 1943). Myslicie, ze podziala?
Kolejnym problemem jest to, ze, jako "fachowiec wysokiej klasy", zabierajac sie do rozmontowywania koncowki, urwalem takie "cos" z dwiema nozkami podobne wygladem do diody. Mysle ze to moze byl jakis czujnik temperatury ale pewnosci nie mam i boje sie tego dalej dotykac
. Generalnie moja prosba to najlepiej schemat (wzmacniacza albo samej koncowki), a jezeli nikt nie dysponuje to jakas rada, moze ktos mial juz kiedys podobne problemy.
Z gory dzieki za pomoc.
Niestety nigdzie nie moge znalezc tego brakujacego 2SC 3281 i pomyslalem, zeby wymienic po prostu wszystkie (na 2SC5200 i komplementarny 2SA 1943). Myslicie, ze podziala?
Kolejnym problemem jest to, ze, jako "fachowiec wysokiej klasy", zabierajac sie do rozmontowywania koncowki, urwalem takie "cos" z dwiema nozkami podobne wygladem do diody. Mysle ze to moze byl jakis czujnik temperatury ale pewnosci nie mam i boje sie tego dalej dotykac
Z gory dzieki za pomoc.