Wczoraj słuchałem sobie radia w słuchawkach i nagle coś mi syczy.Myślełem że to coś w radiu więc wyciąnąłem antenę no i niby pomogło.Ale jak sie ruszyłem to mi prawą słuchawkę odłączało.Ździwiłem się i siadłem by zobaczyć o co chodzi.Prawa słuchawka wyłączyła się całkowicie.Na szczęście dało łatwo się ją otworzyć.Do głośniczka dochodzą dwa kable ,żaden z nich sie nieoderwał jak przypuszczałem.Więc założyłem obudowe i chwile pograło i padło na amen.I niewiem gdzie może być jakaś usterka.Wychodzą dwa kable oba ładnie przylutowane i ani słuchawki Mi spadły ani co i nagle przestają grać.
Czy wiecie jakie mogą być przyczyny?
Czy wiecie jakie mogą być przyczyny?