Witam
Moja instalacja na dzień dzisiejszy wygląda tak jak na rysunku:
1. Stara antena siatkowa, która jest na poddaszu ustawiona przy oknie.
2. Na 2 piętrze znajduje się trójnik antenowy skręcany
3. Na pierwszym piętrze to samo.
Jeśli chodzi o materiały: kabel no name kupiony w sklepie z elektroniką, z trójnikami to samo.
4. Ma każdym piętrze znajduje się zasilacz.
Problem z nią polega na tym, że zdarzają się zacięcia obrazu a na dekoderze siła sygnału ciągle skacze od: 20-98 %, natomiast jakość na poziomie: 65-70% więc dosyć stabilnie.
Tu pojawia się problem, ponieważ chciałbym uniknąć wymiany całej instalacji, ponieważ rozkuwanie na chwilę obecną nie mam takiej możliwości. Bardziej mi chodzi o poprawę stabilności siły sygnału. Co byście polecili?? Nowa antena, wystawienie jej na komin czy jednak wymiana całej instalacji?? Jeśli już jestem na etapie modernizacji takiej instalacji to czy jest możliwość przejścia na symetryzator, żeby zredukować liczbę
zasilaczy??
Moja instalacja na dzień dzisiejszy wygląda tak jak na rysunku:
1. Stara antena siatkowa, która jest na poddaszu ustawiona przy oknie.
2. Na 2 piętrze znajduje się trójnik antenowy skręcany
3. Na pierwszym piętrze to samo.
Jeśli chodzi o materiały: kabel no name kupiony w sklepie z elektroniką, z trójnikami to samo.
4. Ma każdym piętrze znajduje się zasilacz.
Problem z nią polega na tym, że zdarzają się zacięcia obrazu a na dekoderze siła sygnału ciągle skacze od: 20-98 %, natomiast jakość na poziomie: 65-70% więc dosyć stabilnie.
Tu pojawia się problem, ponieważ chciałbym uniknąć wymiany całej instalacji, ponieważ rozkuwanie na chwilę obecną nie mam takiej możliwości. Bardziej mi chodzi o poprawę stabilności siły sygnału. Co byście polecili?? Nowa antena, wystawienie jej na komin czy jednak wymiana całej instalacji?? Jeśli już jestem na etapie modernizacji takiej instalacji to czy jest możliwość przejścia na symetryzator, żeby zredukować liczbę