Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

HP DV6500 (6610ew) - Po zaprogramowaniu BIOS-u płyta nie daje oznak życia

25 Maj 2013 12:49 1689 10
  • Poziom 8  
    Witam
    Kilka dni temu, po nieudanej aktualizacji BIOS-u, laptop odmówił współpracy. Cała procedura aktualizacji przebiegła prawidłowo, komputer po zakończonym procesie się wyłączył (zgodnie z procedurą). Niestety po włączeniu brak obrazu, wszystkie diody na panelu dotykowym się świeciły, wentylator chodził z początku głośno, po kilku sekundach się wyciszał. Niestety w żaden sposób nie byłem w stanie przywrócić laptopa do życia - sztuczki z pendrive nie zdały egzaminu, laptop w ogóle nie czytał urządzeń USB, próbowałem kilka różnych paluchów, wszystkie możliwe kombinacje klawiszy przy uruchomieniu, aby wymusić aktualizację, bez skutku. No więc jedynym rozwiązaniem było zaprogramowanie kości BIOS z użyciem programatora.

    Jako że nie jestem specem w tej dziedzinie, to poszedłem z płytą do osoby, która się tymi rzeczami zajmuje. Po wylutowaniu kości BIOS (EON F80 75HCP) i jej sprawdzeniu (serwisant stwierdził, że kość jest OK i jak najbardziej można ją programować) oraz zaprogramowaniu jej wsadem (najnowszym BIOS-em dostępnym dla tego modelu F.34 wersja A, czyli dla tego modelu z układem GF7150/nf630M) i wlutowaniu jej z powrotem, po powrocie do domu i złożeniu laptopa niestety płyta nie daje żadnych oznak życia, jest jeszcze gorzej, niż było przed zaprogramowaniem BIOS-u. Teraz po podłączeniu zasilacza do laptopa nie pali się żadna dioda, nawet ta od ładowania baterii, nie mówiąc już o tym, że laptop w ogóle nie reaguje na przycisk POWER. Moje pytanie brzmi: czy niewłaściwe zaprogramowanie kości BIOS jest w stanie totalnie uziemić płytę, tak że w ogóle nie daje żadnych oznak życia, czy po prostu serwisant wlutowywując kość najzwyczajniej coś spaprał, uwalając płytę na amen?

    Serwisant twierdzi, że "płyta jest nieprawidłowo zamontowana" i dlatego w ogóle nie reaguje - no cóż, od kilku lat wymieniam części w latopach, więc raczej wiem, jak montuje się płytę główną, wszystko jest dobrze podłączone. Na płycie nie widać, aby był przepalony jakikolwiek element.

    Z góry dzięki za odpowiedzi.
  • Poziom 43  
    milu86 napisał:
    po nieudanej aktualizacji BIOS-u

    milu86 napisał:
    procedura aktualizacji przebiegła prawidłowo

    Zdecyduj się.
    milu86 napisał:
    Serwisant twierdzi, że "płyta jest nieprawidłowo zamontowana"

    Więc zanieś całego laptopa do tego serwisanta i niech on zamontuje ją "prawidłowo".
  • Poziom 8  
    Jeżeli masz problem ze zrozumieniem podstawowego znaczenia słów, to lepiej się w ogóle nie wypowiadaj.

    Czytaj ze Z R O Z U M I E N I E M! Napisałem, że procedura aktualizacji przebiegła prawidłowo, to znaczy: cała procedura aktualizacji przebiegła bez problemu. Wyświetlony został komunikat o tym informujący. W laptopach z serii DV6500 po każdej aktualizacji komputer wyłącza się w sposób automatyczny. Niestety, po włączeniu komputera już nie było obrazu - tak więc stąd wniosek, że aktualizacja zakończyła się niepowodzeniem, po prostu laptop przestał po tej aktualizacji działać prawidłowo - czy to takie DZIWNE dla Ciebie? Masz jeszcze jakieś wątpliwości?

    Do serwisanta z tym nie pójdę, po kolejnych telefonach do niego twierdzi, że została wgrana zła wersja BIOS-u. Tak więc dodatkowo mnie skasuje na następne 100zł za wgranie innej wersji B (która jest przeznaczona modelu z grafiką GF 8400M, czyli nie do mojego). W tym laptopie jest układ GF7150, tak więc wersja A jak najbardziej była prawidłowa.

    A co do nieprawidłowego montażu to już się jasno wyraziłem. Od kilku lat montuję płyty w laptopach (jak i wiele innych podzespołów) i nigdy mi się jeszcze nie zdarzyło, aby coś "nieprawidłowo" zamontował, akurat tutaj mam już spore doświadczenie. Najzwyczajniej w świecie facet, który mi programował kość, chce mnie zbyć. Po kolejnym telefonie twierdzi, że płyta najwidoczniej nie działała już przed wylutowaniem kości BIOS - jeżeli on lepiej ode mnie wie, czy płyta działała przed programowaniem, to z nim już nie mam o czym rozmawiać.

    Tak więc proszę o wypowiedź osoby, które mają coś sensownego do powiedzenia w temacie, a nie ludzi, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem.
  • Poziom 43  
    No wiec skoro wiesz najlepiej, że wszystko zrobiłeś dobrze, to po co prosisz tu o pomoc? Radź sobie sam, skoro uznajesz tylko to, co sam mówisz.
    To tyle ode mnie.
    EOT.
  • Poziom 43  
    Reset CMOS na początek.
  • Poziom 8  
    Ty na prawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem, myślałem że tak mi się tylko wydaje, ale to niestety fakt.

    Pozwól, że przytoczę fragment mojej wypowiedzi:
    "Moje pytanie brzmi: czy niewłaściwe zaprogramowanie kości BIOS jest w stanie totalnie uziemić płytę, tak że w ogóle nie daje żadnych oznak życia, czy po prostu serwisant wlutowywując kość najzwyczajniej coś spaprał, uwalając płytę na amen?"

    Właśnie dlatego napisałem ten wątek, jako że w dziedzinie programowania kości nie jestem specjalistą (co też wcześniej napisałem) i chciałem tutaj uzyskać odpowiedź na to pytanie, bo po prostu nie chcę wydawać w błoto kolejnych 100 zł, by się o tym przekonać.
    Ale widocznie dla Ciebie to za wysoki próg, aby to zrozumieć.

    Na przyszłość, jeżeli już masz komuś odpowiadać, to odpowiadaj NA TEMAT, a nie tylko po to, by kretyńsko nabijać sobie punkty.
  • Poziom 43  
    milu86 napisał:
    "Moje pytanie brzmi: czy niewłaściwe zaprogramowanie kości BIOS jest w stanie totalnie uziemić płytę, tak że w ogóle nie daje żadnych oznak życia, czy po prostu serwisant wlutowywując kość najzwyczajniej coś spaprał, uwalając płytę na amen?"

    Jak najbardziej.
    Inna wersja biosu nie właściwa uwali płytę.
  • Poziom 8  
    adamadi33, próbowałem, niestety bez skutku.
  • Poziom 43  
    Podstawić kość z prawidłowym softem bios, jak nie wstanie brałbym się za wymianę KBC.
  • Spec od komputerów
    milu86 napisał:
    czy niewłaściwe zaprogramowanie kości BIOS jest w stanie totalnie uziemić płytę, tak że w ogóle nie daje żadnych oznak życia, czy po prostu serwisant wlutowywując kość najzwyczajniej coś spaprał, uwalając płytę na amen?"

    Tak.

    Wgranie niewłaściwej zawartości do kości bios również może uszkodzić płytę.
    Na początek należałoby wgrać pewny wsad, jeśli to nie pomoże przystąpić do naprawy płyty.
  • Poziom 8  
    Ok. Dzięki wielkie za sugestie. Dam znać, jak sytuacja wygląda po wlutowaniu kostki wgraniu prawidłowym wsadem.