Witam.
Chciałbym zaproponować nowy kierunek rozważań nad niezależnością i efektywnością energetyczną p.Kowalskiego.
Moja idea jest taka że umieszczam silnik sterlinga w piecu ( z podajnikiem ) nad paleniskiem. Po podgrzaniu głowicy wprawiam go w ruch a ciepło z chłodzenia wykorzystuję do CO . Nic w tym nowego takie piece już istnieją (www.stirlingenergy.cz) tylko że na gaz a Polska węglem stoi.
Dla pesymistów pomysłu dodam: elektrownia węglowa ma sprawność około 40 %, najnowsze bloki ciut więcej, z wyprodukowanego prądu na przesyle tracimy do 10%, nowe restrykcje środowiskowe wymuszają wyłapywanie CO2 na co zostaje zużyte kolejne kilka procent wyprodukowanej energii.
Dlaczego nie gaz? Bo do gazu się jeszcze nie dokopaliśmy a Rosja bardzo by chciała uniezależnić nas od swojego gazu ( jamał2)
Ja ten węgiel i tak spalę jak i reszta społeczeństwa , problem polega na tym żeby nie puszczać go bezmyślnie w eter.
Mój piec ma 19kW ciepła, jeżeli z tego pobiorę część energii w postaci prądu ( 2 kWe ) nic nie stracę. Ja i tak przez 6m-cy grzeję dom spalam około 4t wegla w tym okresie mógłbym korzystać z własnej energii.
Dla ciekawych podam jeszcze jeden link:http://gigawat.info/artykul/items/minielektrocieplownia-w-piwnicy.html
Problemy prawne na tym etapie proponuję pominąć
Jeżeli spotkaliście sie z takim rozwiązaniem, proszę o dane techniczne.
Chciałbym zaproponować nowy kierunek rozważań nad niezależnością i efektywnością energetyczną p.Kowalskiego.
Moja idea jest taka że umieszczam silnik sterlinga w piecu ( z podajnikiem ) nad paleniskiem. Po podgrzaniu głowicy wprawiam go w ruch a ciepło z chłodzenia wykorzystuję do CO . Nic w tym nowego takie piece już istnieją (www.stirlingenergy.cz) tylko że na gaz a Polska węglem stoi.
Dla pesymistów pomysłu dodam: elektrownia węglowa ma sprawność około 40 %, najnowsze bloki ciut więcej, z wyprodukowanego prądu na przesyle tracimy do 10%, nowe restrykcje środowiskowe wymuszają wyłapywanie CO2 na co zostaje zużyte kolejne kilka procent wyprodukowanej energii.
Dlaczego nie gaz? Bo do gazu się jeszcze nie dokopaliśmy a Rosja bardzo by chciała uniezależnić nas od swojego gazu ( jamał2)
Ja ten węgiel i tak spalę jak i reszta społeczeństwa , problem polega na tym żeby nie puszczać go bezmyślnie w eter.
Mój piec ma 19kW ciepła, jeżeli z tego pobiorę część energii w postaci prądu ( 2 kWe ) nic nie stracę. Ja i tak przez 6m-cy grzeję dom spalam około 4t wegla w tym okresie mógłbym korzystać z własnej energii.
Dla ciekawych podam jeszcze jeden link:http://gigawat.info/artykul/items/minielektrocieplownia-w-piwnicy.html
Problemy prawne na tym etapie proponuję pominąć
Jeżeli spotkaliście sie z takim rozwiązaniem, proszę o dane techniczne.