Witajcie...
Mam problem z moim Boxerem 2.2 HDI.
Autko odpala na dotyk, równo pracuje.
Mogę nim nawet płynnie jechać, pod warunkiem, że nie przekroczę około 2500 obrotów silnika.
Jeżeli jednak przekroczę, to zapala mi się kontrolka silnika i auto wpada w tryb awaryjny (nie ma mocy). Muszę zgasić silnik odczekać około 30 sekund i mogę odpalić auto.
I sytuacja powtarza się w kółko...
Wymieniłem filtr paliwa (w starym nie było opiłków, wody itp).
Dodatkowo zlałem paliwo ze starego filtra i nic niepokojącego nie znalazłem...
Po podłączeniu do komupera wyskakuje błąd:
0191
Z tego co znalazłem na forum to:
0191 Uszkodzenie w układzie czujnika ciśnienia paliwa w listwie wtryskiwaczy
0191 czujnik ciśnienia listwy paliwowej- sygnał poza zakresem, sygnał nieprawidłowy
Czytając inne fora, sugerowano wykręcenie regulatora ciśnienia pompy.
Tak też zrobiłem. Żadnych syfów, zabrudzeń oraz innych rzeczy tam nie znalazłem.
Przedmuchałem całość skręciłem i nadal to samo.
Wiem, może być uszkodzony - nowy koszt około 500 zł
Podjechałem do jednego z warsztatów to nawet maski nie podnosili od razu mówią. Wpięcie w komputer 120 zł, wyciągniecie i sprawdzenie wtrysków 4 x 80 zł - od tego zaczynamy i diagnozujemy dalej...
Nawet dokładnie nie wypytywali jakie objawy...
Może ktoś z forumowiczów pomoże?
Mam problem z moim Boxerem 2.2 HDI.
Autko odpala na dotyk, równo pracuje.
Mogę nim nawet płynnie jechać, pod warunkiem, że nie przekroczę około 2500 obrotów silnika.
Jeżeli jednak przekroczę, to zapala mi się kontrolka silnika i auto wpada w tryb awaryjny (nie ma mocy). Muszę zgasić silnik odczekać około 30 sekund i mogę odpalić auto.
I sytuacja powtarza się w kółko...
Wymieniłem filtr paliwa (w starym nie było opiłków, wody itp).
Dodatkowo zlałem paliwo ze starego filtra i nic niepokojącego nie znalazłem...
Po podłączeniu do komupera wyskakuje błąd:
0191
Z tego co znalazłem na forum to:
0191 Uszkodzenie w układzie czujnika ciśnienia paliwa w listwie wtryskiwaczy
0191 czujnik ciśnienia listwy paliwowej- sygnał poza zakresem, sygnał nieprawidłowy
Czytając inne fora, sugerowano wykręcenie regulatora ciśnienia pompy.
Tak też zrobiłem. Żadnych syfów, zabrudzeń oraz innych rzeczy tam nie znalazłem.
Przedmuchałem całość skręciłem i nadal to samo.
Wiem, może być uszkodzony - nowy koszt około 500 zł
Podjechałem do jednego z warsztatów to nawet maski nie podnosili od razu mówią. Wpięcie w komputer 120 zł, wyciągniecie i sprawdzenie wtrysków 4 x 80 zł - od tego zaczynamy i diagnozujemy dalej...
Nawet dokładnie nie wypytywali jakie objawy...
Może ktoś z forumowiczów pomoże?