logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Zasilacz beztransformatorowy - problem z napięciem i spalonym rezystorem R5

trt 04 Mar 2005 14:46 3089 11
REKLAMA
  • #1 1285601
    trt
    Poziom 12  
    Posty: 65
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    Witam
    Łącząc trzy projekty z Elektroniki Praktrycznej zaprojektowałem sobie układ jak w załączniku. Jest to licznik nieodebranych połączeń telefonicznych z prezentacją ich ilości na lampie Nixie. Mam problem z zasilaczem. Tak żeby go sprawdzić rozłączyłem D4 i C4 i chciałem zmierzyć napięcie między tą wiszącą końcówką D4 a masą. I mi się R5 spalił. Wyjąłem D5 to już się nie palił, ale napięcie jakie zmierzyyłem było około sieciowego, a nie około 5V.
    Czy ja coś pokopałem, czy czegoś nie rozumiem? Może się głupio pytam, ale jestem raczej początkujący. WIEM że to jest niebezpieczne, ale uważam, łapki zdala, a jak już skończe to dam ładną plastikową obudowę i będzie bezpiecznie, poza tym już jeden kit w którym był taki zasilacz zrobiłem i żyję. Jak by komuś się spodobał pomysł to mogę zamieścić schemat i płytkę w Eaglu. Pozdrawiam.
    Załączniki:
    • Zasilacz beztransformatorowy - problem z napięciem i spalonym rezystorem R5 PYTANIE.GIF (12.26 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 1285806
    RSP
    Poziom 27  
    Posty: 855
    Pomógł: 86
    Ocena: 164
    Sam zasilacz jest prawidłowy , opornik R5 powinien mieć 0,5W. Prawdopodobnie ulega on zniszczeniu od zbyt wysokiego napięcia jakie się na nim pojawia , oczywiście zakładam że kondensator C5 jest dobry a R4 ma co najmniej 0,25W mocy.
  • REKLAMA
  • #3 1288058
    trt
    Poziom 12  
    Posty: 65
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    Jak D5 było wlutowane to nawet jak R5 miał 2W to i tak się przegrzewał. C5 jest taki jak na schemacie. R4 ma 0,25W. Najbardziej mnie ciekawi czemu jak nie było D5 i już się nie paliło to napięcie było takie wysokie?
  • REKLAMA
  • #4 1288138
    RSP
    Poziom 27  
    Posty: 855
    Pomógł: 86
    Ocena: 164
    Sorki ale za pierwszym razem nie przeanalizowałem dokładnie twojego schematu już wiem w czym problem tylko muszę się zastanowić jak go rozwiązać.

    Teraz zadziała kondensator który dorysowałem może mieć nawet mniejszą pojemność i nie musi być elektrolityczny byle by napięcie wynosiło min. 400V.Po prostu opornik był zwierany przez oba mostki do pełnego napięcia sieci.
    Załączniki:
    • Zasilacz beztransformatorowy - problem z napięciem i spalonym rezystorem R5 pytanie-n.jpg (40.06 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #5 1294739
    trt
    Poziom 12  
    Posty: 65
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    Niezbyt rozumiem. Ty ten kondensator dodałeś w częśći odpowiedzialnej za napięcie anodowe lampy nixie. No i z mostka zostawiłeś tylko jedną diodę. Ta część układu działała mi dobrze (lampa świeciła) Jak widziałem zasilanie takich lamp to było zawsze tak jak miałem: mostek, rezystor i tyle. Czy jak bym to zmienił tak jak pokazałeś to by miało wpływ na ten zasilacz co ma być na 5V?????
  • REKLAMA
  • #6 1294833
    RSP
    Poziom 27  
    Posty: 855
    Pomógł: 86
    Ocena: 164
    Zmień tak jak narysowałem i będzie dobrze a jak chcesz wiedzieć dlaczego było źle to zrób taką analizę. Potraktuj całość jakby w sieci było 220V prądu stałego i zaznacz sobie „+” w punkcie X1-2 a minus w punkcie X1-1 i zobacz jak popłynie prąd. Wszystko by się zgadzało gdybyś użył transformatora i z niego zasilał układy scalone.
  • #7 1300028
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49109
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4254
    Wbrew temu co RSP napisał na początku pierwszy zasilacz nie był dobry:
    robiło się zwarcie poprzez masę (jeśli "masy" obu mostków były połączone);
    poprawiony powinien być dużo lepszy, przynajmniej nie ma tego zwarcia,
    ta jedyna dioda zostawiona w drugim mostku jest jedyną przyczyniającą się
    do dostarczania napięcia anodowego; pozostaje jeszcze problem efektów
    włączeniowych - impuls prądu na naładowanie kondensatora potrafi palić
    oporniki, zwłaszcza metalizowane (MŁT) - mają małą pojemność cieplną.
  • #8 1301135
    trt
    Poziom 12  
    Posty: 65
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    Jak tylko będę miał czas zobaczę czy to działa (i jak) i napiszę co z tego wyszło.
  • #9 1301449
    RSP
    Poziom 27  
    Posty: 855
    Pomógł: 86
    Ocena: 164
    Kolego „_jta_” kolega jest jak nietoperz „nic nie widzi a i tak się do czegoś czepi”. Pisząc pierwszy zasilacz miałem na myśli część beztransformatorowego zasilania 5V, bo o tą część związaną z D5 pytano ( czytać posty! ). I jakby kolega doczytał to by zauważył że w drugim poście coś napisałem ( czytać posty! ). Gdyby kolega przeczytał kolejny post to zauważył by że pokazałem koledze jak ma analizować układ żeby zrozumiał co jest złe w starym układzie ( czytać posty !). Kolego „_jta_” czy kolega jest tak złośliwy czy chytry że nie chce się podzielić swoją wiedzą z młodszymi . Zamiast pisać „ to złe , to niedobre a to nie będzie działało „ , może wypadałoby napisać że R5 powinien być na przykład węglowy albo że lepszy będzie objętościowy skoro ja nie napisałem . A tak na marginesie to w beztransformatorowych zasilaczach produkcji byłego ZSRR lub w Chińszczyźnie stosowane są rezystory metalizowane i węglowe . Bywa że co zasilacz to inny opornik mimo iż szeregowe kondensatory miewają nawet 2,2uF. Ja nie jestem geniuszem i w związku z tym też mogę czegoś nie wiedzieć , albo czegoś nie napisać . Każdemu wolno !. A kolega się czepia zamiast wytłumaczyć , czy uzupełnić czyjąś wypowiedź . Albo każe zastosować układ scalony który w Polsce jest trudno dostępny , sprawdziłem !.
  • Pomocny post
    #10 1302887
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49109
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4254
    Kolego RSP, napisałeś w sumie w taki sposób, że ktoś, kto nawet by przeczytał
    wszystko, mógł na tej podstawie odnieść wrażenie, że może zrobić układ według
    pierwszego schematu, i nic się nie stanie, a dla mnie ważne jest bezpieczeństwo.

    Co do R5: węglowy pewnie jest lepszy - ma większą objętość
    masy oporowej, niż MŁT, objętościowy też, choć w praktyce
    widziałem, że opornik inny, niż metalizowany, też się spalił
    przy rozładowaniu nim kondensatora, mimo że energia, jaka
    się w nim wydzieliła, nie wystarczyła do zauważalnego nagrzania;
    bezpieczny jest drutowy, mam wrażenie, że kiedyś już opisałem
    jak należy go zaprojektować, z grubsza: energia, jaka moze być
    w kondensatorze przy 350V, przetworzona na ciepło, powinna
    ogrzać drut opornika najwyżej o kilkadziesiąt stopni, obliczenie
    tego wymaga znajomości ciepła właściwego drutu oporowego,
    w kaloriach na cm3 na stopień (tak wygodniej - można przeliczać
    objętość i energię na zmianę temperatury) to jest około 0.87.
    Problem z takim układem jest taki, że: po pierwsze energia nie
    jest powtarzalna - zależy, w jaką fazę się trafi; po drugie, jak jest
    jakieś iskrzenie przy włączaniu, to energia jest dużo większa.
  • #11 1306892
    trt
    Poziom 12  
    Posty: 65
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    DZIAŁA!!! Dzięki za pomoc. Udało się działa i ani mnie nic nie poraziło (no prawie, ale o tym potem) ani centrali tepsie nie spaliłem ;). Liczy jak powinno. Dziwne: przez moje eksperymenty z diody 5V6 zrobiła się 1V6 ale na szczęście miałem 5V1 i jest spoko. Nic się nie grzeje, sprawdzałem palcem, oczywiście po wyłączeniu. Na tym nowym kondesatorze zostaje napięcie ;) właściwie wiem że dzięki diodzie ono nie może się dostać na wtyczkę, ale jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to spytam czy przy nim nie ma być 1M tak jak przy C5 (sądze że nie). Co do R5 to nie wiem jakiego on jest typu. Jest dwu watowy, brązowy, taki matowy nie lakierowany jak normalnie, oznaczenia normalne paskowe, "złota" tolerancja. Jakoś mi się wydaje że widziałem podobne zasilacze bez diody zenera. Czy ona jest niezbędna? Bo bez niej miałem na wyjściu około 230V. Super że to działa, ale na przyszłość pozostane raczej przy transformatorach czy zasilaczach impulsoych w postaci "zalanej kostki". Jednak jak na moją "początkowość" to trochę za niebezpieczne. A złożenie jednego schematu z kilku innych wcale nie jest takie proste jakby się wydawało.
    Jeszcze raz dzięki i super że jest takie miejsce jak to i że zawsze można znaleźć kogoś kto pomoże.
    Pozdrawiam.
  • #12 1307208
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49109
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4254
    Ten opornik 1M to lepiej dodać, bo jak w układzie pozostaje napięcie po wyłączeniu,
    to wcześniej czy później zdarzy się, że ktoś do tego dotknie, a to dość nieprzyjemne;
    co do R5: nie wiem, czy ostatnio da się kupić w sklepie jakiekolwiek oponiki inne niż
    metalizowane, lub (raczej ciężko) drutowe - raczej trzeba by samemu coś zrobić;
    dioda Zenera: to zależy co z tego zasilasz, jak coś, co może przyjąć określony
    prąd, to można bez niej, jak coś zasilanego napięciowo, to nie, bo się uszkodzi;
    a łączenie kilku schematów to właśnie przy tego typu zasilaniu sprawia kłopoty...

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy problemów z beztransformatorowym zasilaczem 5V użytym w projekcie licznika nieodebranych połączeń telefonicznych z lampą Nixie. Głównym problemem było przepalenie rezystora R5 podczas pomiaru napięcia po rozłączeniu diody D4 i kondensatora C4. Okazało się, że rezystor R5, mimo mocy 2W, przegrzewał się z powodu zbyt wysokiego napięcia i impulsów prądowych przy ładowaniu kondensatora, zwłaszcza gdy dioda Zenera D5 była wyjęta, co powodowało pojawienie się napięcia sieciowego zamiast oczekiwanych 5V. Zalecano stosowanie rezystorów o odpowiedniej mocy i typie (węglowe, objętościowe lub drutowe) zamiast metalizowanych, które mają niską pojemność cieplną i mogą się palić. Wskazano również na konieczność poprawnej konfiguracji mostka prostowniczego i dodania kondensatora o napięciu min. 400V, aby uniknąć zwarć i nadmiernych napięć. Dioda Zenera jest istotna dla stabilizacji napięcia wyjściowego i ochrony układu. Dodanie rezystora 1MΩ przy kondensatorze C5 poprawia bezpieczeństwo, rozładowując pozostałe napięcie po wyłączeniu zasilania. Autor potwierdził działanie poprawionego układu, jednak podkreślił, że ze względów bezpieczeństwa preferuje zasilacze transformatorowe lub impulsowe. W dyskusji podkreślono, że beztransformatorowe zasilacze wymagają dokładnej analizy i ostrożności ze względu na ryzyko porażenia i uszkodzeń elementów.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA