Kurde ! -myślałem ,że nadajniki przeciwsobne wymarły śmiercią naturalną już 10 lat temu ..... Tak w sumie ,to popieram swojego przedmówcę ,a to chociażby dlatego ,że stabilność takiego generatora jest praktycznie żadna ,harmoniczne bardzo duże ,modulacja do d........ Fakt ,że kiedyś dawno sam na takim pracowałem ,ale to były jeszcze czasy kiedy dobrych schematów było jak na lekarstwo ,a o rosyjskich KT904 ,KT907 można było tylko pomarzyć .... Jeżeli jednak upierasz się ,aby ten schemat wypróbować ,to śmiało możesz dać bez rdzenia te cewki ,ale może być potrzebna korekcja liczby zwojów ,aby wejść na odpowiednią częstotliwość. Zmniejszy się też trochę moc na wyjściu ze względu na mniejsze sprzężenie uzwojeń w transformatorze wcz. Cewki nawijaj np na ołówku i staraj się ,aby po wlutowaniu na płytkę ,były względem siebie symetrycznie i równiutko w jednej linii. Drut może być w emalii. Na przyszłość radzę się zainteresować generatorem Seilera -jakość nadawania z dobrze dobranym koderem stereo niejednokrotnie przewyższa stacje radiowe ,natomiast to co robisz w tej chwili nadaje się w sam raz do wkurzania sąsiadów lub ......ściągnięcia sobie kłopotów na głowę.