Witam
Na początek zaczne od historii grafiki. Po otrzymaniu komputera od razu był z nią problem, a mianowicie nie dostarczała obrazu do monitora. Problem ustąpił wraz z wyprostowaniem karty (wyginała się od własnego ciężaru i co jakiś czas musiałem coraz bardziej ją prostować). Karta na dodatek nie kręciła zbyt dobrze (z 800 mHz do 855mHz) Teraz powoli wracamy do teraźniejszości. Jakiś czas temu podkręciłem procesor i zaktualizowałem bios, a wczoraj przypomniałem sobie że po aktualizacji biosu zresetowały się ustawienie procesora, więc ustawiłem tak jak było ostatnio i tu zaczęły problemy. Grałem sobie i nagle wyświetlił biały obraz z szarymi paskami (chyba). A więc wróciłem do domyślnych ustawień biosu nadal to samo (a obraz po zawieszeniu się był inny nie pamiętam jaki i nie wydaje mi się, że i tak nie ma to znaczenia). Po tym powróciłem do domyślnych ustawień i było bez zmian, a po jakimś czasie karta kiedy zaczęła dawać coś od siebie (czyli Windows był na etapie logowania) wyświetlała ciemność. Powyginałem kartę i magia działa. Zadowolony że wszystko działa idę spać. Na zajutrz karta przygotowała mi niespodziankę, postanowiła znów przejść na ciemną stronę mocy ale tym razem nie wyśwetlała nic (wiatraki się kreciły). Włożyłem kartę znajomego i ta nie była zbuntowana (działała). Niestety moja karta w jego komputerze nie działała. Pomysły mi się skończyły wiec napisałem tutaj.
Specyfikacja komputera:
Płyta główna: MSI p67a-c45
RAM: GR1333D364L9/2G x2 ddr3
Procesor: Intel i5 2500k
Zasilacz: xfx pro 450w
Z góry za wszystko co złe pisałem na smarfonie
Na początek zaczne od historii grafiki. Po otrzymaniu komputera od razu był z nią problem, a mianowicie nie dostarczała obrazu do monitora. Problem ustąpił wraz z wyprostowaniem karty (wyginała się od własnego ciężaru i co jakiś czas musiałem coraz bardziej ją prostować). Karta na dodatek nie kręciła zbyt dobrze (z 800 mHz do 855mHz) Teraz powoli wracamy do teraźniejszości. Jakiś czas temu podkręciłem procesor i zaktualizowałem bios, a wczoraj przypomniałem sobie że po aktualizacji biosu zresetowały się ustawienie procesora, więc ustawiłem tak jak było ostatnio i tu zaczęły problemy. Grałem sobie i nagle wyświetlił biały obraz z szarymi paskami (chyba). A więc wróciłem do domyślnych ustawień biosu nadal to samo (a obraz po zawieszeniu się był inny nie pamiętam jaki i nie wydaje mi się, że i tak nie ma to znaczenia). Po tym powróciłem do domyślnych ustawień i było bez zmian, a po jakimś czasie karta kiedy zaczęła dawać coś od siebie (czyli Windows był na etapie logowania) wyświetlała ciemność. Powyginałem kartę i magia działa. Zadowolony że wszystko działa idę spać. Na zajutrz karta przygotowała mi niespodziankę, postanowiła znów przejść na ciemną stronę mocy ale tym razem nie wyśwetlała nic (wiatraki się kreciły). Włożyłem kartę znajomego i ta nie była zbuntowana (działała). Niestety moja karta w jego komputerze nie działała. Pomysły mi się skończyły wiec napisałem tutaj.
Specyfikacja komputera:
Płyta główna: MSI p67a-c45
RAM: GR1333D364L9/2G x2 ddr3
Procesor: Intel i5 2500k
Zasilacz: xfx pro 450w
Z góry za wszystko co złe pisałem na smarfonie