Ciocia od pewnego czasu ma problemy ze swoim komputerem. Zaczęło się od tego, że zaczął się sam wyłączać. Był u kilku naprawiaczy, ale nie naprawili.
Teraz ja będę próbował go naprawiać.
Oto co się dzieje:
1. Uruchomiłem komputer. Wygląda na to, że win xp jest świeżo postawiony. Pochodził kilkanaście minut i wyskoczył niebieski ekran.
2. Zresetowałem i przy ponownym uruchamianiu zaczął wyskakiwać komunikat, że nie ma dyskietki.
3. Wszedłem do biosa, aby ustawić tak, aby w pierwszej kolejności uruchamiał się dysk twardy.
4. Po kolejnym restarcie monitor był już ciemny, tak jakby sygnał z karty graficznej w ogóle nie płynął do monitora.
Co może być przyczyną?
Jak coś, to mam drugi komputer i mogę przekładać poszczególne podzespoły.
Z góry dziękuję za pomoc
i serdecznie pozdrawiam
EDIT
Dodam jeszcze, że komputer niby uruchamia się, jednak ekran nadal jest czarny.
Teraz ja będę próbował go naprawiać.
Oto co się dzieje:
1. Uruchomiłem komputer. Wygląda na to, że win xp jest świeżo postawiony. Pochodził kilkanaście minut i wyskoczył niebieski ekran.
2. Zresetowałem i przy ponownym uruchamianiu zaczął wyskakiwać komunikat, że nie ma dyskietki.
3. Wszedłem do biosa, aby ustawić tak, aby w pierwszej kolejności uruchamiał się dysk twardy.
4. Po kolejnym restarcie monitor był już ciemny, tak jakby sygnał z karty graficznej w ogóle nie płynął do monitora.
Co może być przyczyną?
Jak coś, to mam drugi komputer i mogę przekładać poszczególne podzespoły.
Z góry dziękuję za pomoc
i serdecznie pozdrawiam
EDIT
Dodam jeszcze, że komputer niby uruchamia się, jednak ekran nadal jest czarny.