Witam.
Mam następujący problem, a mianowicie mój Opel Corsa 1.7d isuzu 2000r. po dłużej jeździe na obrotach przekraczających 3 tysiące obrotów zaczyna zamulać tak jakby w ogóle nie reagował na pedał gazu. Gdy zaczyna zamulać i wcisne sprzęgło obroty odrazu spadają do 700 zostają tak na 1 sekunda i odrazu spadają do 0. Po czym żeby go odpalić musze chwile pokręcić żeby znowu ruszył. Dzieje się tak bez znaczenia czy silnik jest nagrzany czy zimny, tak samo jak mam pełen bak jak i mam już rezerwę. Paliwo lane zawsze na Shellu, żadnych zlewek z tirów czy innej maści dziadostwa. Wymieniłem już świece bo były zjarane, filtr paliwa, filtr powietrza. I zastanawiam się co może być tego przyczyną. Z tego co mówił mi znajomy przyczyną może być sterownik pompy, pompa elektryczna paliwa lub wtryski. Za auto dałem 5 tysięcy i już dołożyłem do niego troche więc zastanawiam się czy inwestować w to dalej czy oddać go do żyda. Pozdrawiam.
Mam następujący problem, a mianowicie mój Opel Corsa 1.7d isuzu 2000r. po dłużej jeździe na obrotach przekraczających 3 tysiące obrotów zaczyna zamulać tak jakby w ogóle nie reagował na pedał gazu. Gdy zaczyna zamulać i wcisne sprzęgło obroty odrazu spadają do 700 zostają tak na 1 sekunda i odrazu spadają do 0. Po czym żeby go odpalić musze chwile pokręcić żeby znowu ruszył. Dzieje się tak bez znaczenia czy silnik jest nagrzany czy zimny, tak samo jak mam pełen bak jak i mam już rezerwę. Paliwo lane zawsze na Shellu, żadnych zlewek z tirów czy innej maści dziadostwa. Wymieniłem już świece bo były zjarane, filtr paliwa, filtr powietrza. I zastanawiam się co może być tego przyczyną. Z tego co mówił mi znajomy przyczyną może być sterownik pompy, pompa elektryczna paliwa lub wtryski. Za auto dałem 5 tysięcy i już dołożyłem do niego troche więc zastanawiam się czy inwestować w to dalej czy oddać go do żyda. Pozdrawiam.