Witam. Proszę o pomoc w ustaleniu uszkodzeń na płycie decka Kenwood KX-600.
Magnetofon ten został przywieziony z Niemiec i był całkowicie martwy. Postanowiłem go uratować z uwagi na ładny stan frontu (wygląda niemal jak wyjęty z fabrycznego kartonu: ktoś musiał o niego dbać przez te 30 lat!) oraz ciekawe i solidne wykonanie. Po zdjęciu obudowy stwierdziłem przepalony bezpiecznik 800mA, po wymianie pojawiło się napięcie-świecą się kontrolki i wskaźniki wysterowania sygnału. Dzięki pomocy doświadczonego Kolegi z forum Audiostereo udało mi się przywrócić do życia mechanizm oraz założyć poprawnie nowe paski. Po włożeniu kasety przewija prawidłowo, działa play i zapis jednak wskazówki ani drgną, na słuchawkach i kolumnach cisza. Po nagraniu fragmentu muzyki słychać delikatny pisk. Prawdopodobnie poprzedni właściciel doprowadził do zwarcia na płycie gdyż widać ślady amatorskiego lutowania na ścieżkach od spodu płyty (może szukał i poprawiał zimne luty). Bardzo byłbym wdzięczny za wskazówki od czego zacząć sprawdzanie. Wstępnie dokonałem pomiarów w okolicach większych kondensatorów i układu regulacji napięcia: wartości zbliżone do podanych na schemacie. Dokładnie obejrzałem głowice: czoła w ładnym stanie, kable nienaruszone. Proszę o wyrozumiałość gdyż nie mam wykształcenia i dużego doświadczenia w elektronice a jedynie dzięki zamiłowaniu do analogowego sprzętu audio nauczyłem się podstawowych umiejętnosci. W załączeniu schemat elektryczny. Oczywiście załączę stosowne fotki.
Magnetofon ten został przywieziony z Niemiec i był całkowicie martwy. Postanowiłem go uratować z uwagi na ładny stan frontu (wygląda niemal jak wyjęty z fabrycznego kartonu: ktoś musiał o niego dbać przez te 30 lat!) oraz ciekawe i solidne wykonanie. Po zdjęciu obudowy stwierdziłem przepalony bezpiecznik 800mA, po wymianie pojawiło się napięcie-świecą się kontrolki i wskaźniki wysterowania sygnału. Dzięki pomocy doświadczonego Kolegi z forum Audiostereo udało mi się przywrócić do życia mechanizm oraz założyć poprawnie nowe paski. Po włożeniu kasety przewija prawidłowo, działa play i zapis jednak wskazówki ani drgną, na słuchawkach i kolumnach cisza. Po nagraniu fragmentu muzyki słychać delikatny pisk. Prawdopodobnie poprzedni właściciel doprowadził do zwarcia na płycie gdyż widać ślady amatorskiego lutowania na ścieżkach od spodu płyty (może szukał i poprawiał zimne luty). Bardzo byłbym wdzięczny za wskazówki od czego zacząć sprawdzanie. Wstępnie dokonałem pomiarów w okolicach większych kondensatorów i układu regulacji napięcia: wartości zbliżone do podanych na schemacie. Dokładnie obejrzałem głowice: czoła w ładnym stanie, kable nienaruszone. Proszę o wyrozumiałość gdyż nie mam wykształcenia i dużego doświadczenia w elektronice a jedynie dzięki zamiłowaniu do analogowego sprzętu audio nauczyłem się podstawowych umiejętnosci. W załączeniu schemat elektryczny. Oczywiście załączę stosowne fotki.