witam,jestem tu nowy i prosze o wyrozumialosc...:)mam problem z kotłem... kocioł Enka Nowa sól(śmieciuch na mial) z górnym spalaniem, 22.kw. +sterownik +dmuchawa...pompa obiegowa na pierwszym biegu,temperatura zadana 51*,obroty min. na 2,obroty max. na 3,czas miedzy przedmuchami ???(to narazie testuje...aktualnie 4,5 minuty)czas przedmuchu 25s.W komorze zasypowej rząd otworków do przedmuchu,pod rusztem wiekszy otwór do przedmuchu,drzwiczki uszczelniane sznurem(wydaje sie w miare szczelny)pale weglem brunatnym,ktory jest w miare suchy(węgiel kęsy mieszany z brunatnym o mniejszej frakcji,kopalnia Bełchatów)...dom 160m*,ocieplony jedno pietrowy 12 grzejników bez podlogówki + 80 L. boiler),juz wiem ze kocioł ma za duzą moc...ROZPALAM OD GÓRY,zasyp przy temperaturze zewnętrznej okolo 0* wytrzymuje okolo + - 14 godzin,wszystko fajnie oprocz jednego...wnętrze kotła obkleja sie cieknącą czarną szklistą smolą,az cieknie niekiedy,smród i bród.moje pytanie do doswiadczonych kolegów brzmi...co robie nie tak?czy kocioł wymaga przeróbek?jesli tak to jakich?jak prawidłowo zmniejszyc jego moc?co zrobic aby uniknąć klopotów ze smołą nie tracąc na opale,czy w ogóle da sie cos dorobic przerobic?POMOCY!:)dodam jeszcze - mi to wyglada na duszenie z powodu za duzej mocy kotla,osiagane temperatury od 50 do 58 (około bo z tym to róznie i nie narzekam,w domu cieplo.)wiec powinienem zwiekszyc zadana temperature?wolalbym cos przerobic troszeczke i pozbyc sie tej cholernej smoly,brak mi pomysłow...prosze pomozcie,dołącze fotke kotła aby go wam zobrazowac ,nie wiem co tu jeszcze napisac - prosze pytac w razie czego:)
Dodano po 3 [minuty]: