Witam wszystkich.
Mam problem z amplitunerem Yamaha RX-V595aRDS.
Objawy są następujące.
Jak wzmacniacz jest zimny po włączeniu kiedy regulacja głośności jest na dość niskim poziomie praktycznie nie gra jeden kanał. Słychać z niego tylko pierdzenie (czasem kawałek muzyki kiedy leci jakiś mocniejszy dźwięk). Po pogłośnieniu problem znika, amplituner gra już czysto. Na początku problem obejmował tylko jeden kanał teraz dzieje się to już oboma kanałami.
Na dodatek kiedy pogłośnię muzykę tylko na moment, wykonam szybki ruch potencjometrem w prawo i z powrotem do poziomu gzie wcześniej był problem amplituner gra już normalnie.
Drugim problemem jest charakterystyczne "cykanie" z częstotliwością około 2x na sekundę które słychać kiedy nic nie leci w głośnikach a głośność jest ustawiona na połowę skali im głośniej ustawie głośność tym głośniej słychać to zakłócenie tutaj już nie ma znaczenia czy wzmacniacz jest zimny czy rozgrzany .
dzieje się tak na wszystkich wejściach, odnoszę jednak wrażenie że przy wejściach cyfrowych-optycznym oraz coaxial zakłócenia nie są aż tak kłopotliwe.
Co może być przyczyną?
Na początku myślałem o wymianie kondensatorów ale po oględzinach żaden z nich nie budzi nawet moich podejrzeń. Wiem że kondensatory mogą już być uszkodzone mimo że wyglądają na sprawne bo mają już swoje lata. Czy wymiana kondensatorów pomoże ? Jeśli tak to od których mam zacząć.
Dodam jeszcze że wnętrze było dość mocno zakurzone. Przedmuchałem wszystko dokładnie kompresorem ale problem nie zniknął.
dołączam zdjęcie
Mam problem z amplitunerem Yamaha RX-V595aRDS.
Objawy są następujące.
Jak wzmacniacz jest zimny po włączeniu kiedy regulacja głośności jest na dość niskim poziomie praktycznie nie gra jeden kanał. Słychać z niego tylko pierdzenie (czasem kawałek muzyki kiedy leci jakiś mocniejszy dźwięk). Po pogłośnieniu problem znika, amplituner gra już czysto. Na początku problem obejmował tylko jeden kanał teraz dzieje się to już oboma kanałami.
Na dodatek kiedy pogłośnię muzykę tylko na moment, wykonam szybki ruch potencjometrem w prawo i z powrotem do poziomu gzie wcześniej był problem amplituner gra już normalnie.
Drugim problemem jest charakterystyczne "cykanie" z częstotliwością około 2x na sekundę które słychać kiedy nic nie leci w głośnikach a głośność jest ustawiona na połowę skali im głośniej ustawie głośność tym głośniej słychać to zakłócenie tutaj już nie ma znaczenia czy wzmacniacz jest zimny czy rozgrzany .
dzieje się tak na wszystkich wejściach, odnoszę jednak wrażenie że przy wejściach cyfrowych-optycznym oraz coaxial zakłócenia nie są aż tak kłopotliwe.
Co może być przyczyną?
Na początku myślałem o wymianie kondensatorów ale po oględzinach żaden z nich nie budzi nawet moich podejrzeń. Wiem że kondensatory mogą już być uszkodzone mimo że wyglądają na sprawne bo mają już swoje lata. Czy wymiana kondensatorów pomoże ? Jeśli tak to od których mam zacząć.
Dodam jeszcze że wnętrze było dość mocno zakurzone. Przedmuchałem wszystko dokładnie kompresorem ale problem nie zniknął.
dołączam zdjęcie