Proszę o pomoc w następującej sprawie. Sąsiadka od kilku miesięcy już jest leżąca, czyli w ogóle nie wstaje z łóżka. Niestety, Cyfrowy Polsat tak pokombinował, że jej stary dekoder przestał działać. Nowy dekoder jest gorszy, bo w starym dekoderze pilot pozwalał wyłączyć zarówno dekoder jak i telewizor (stary Daewoo).
Dorobiliśmy pilota zamiennika do telewizora, osobny pilot jest do dekodera.
Kłopot jest taki, że telewizor jest na jednym końcu pokoju, a łóżko sąsiadki na drugim, nie za bardzo można ruszyć telewizor, bo wielki i ciężki i najbezpieczniej jak stoi przy ścianie - do sąsiadki trzy razy dziennie przychodzą opiekunki i pielęgniarka.
Z dekoderem sobie poradziliśmy, dało się go przysunąć do sąsiadki i kanały w dekoderze już może zmieniać.
Ale kłopot jest z telewizorem, pilot jest za słaby (nowe baterie) i nie da się wyłączyć telewizora z poziomu łóżka sąsiadki, trzeba z 2 metry przybliżyć się do telewizora.
Nie wiem co z tym zrobić.
Jedna opcja to kupić nowy, naprawdę solidny stolik i przesunąć telewizor do sąsiadki. Ale nie wiem nawet jaki on miałby być, żeby nikt tego telewizora nie zrzucił, jak będzie stał na środku pokoju.
Inna opcja to wyłącznik czasowy - ale mam wątpliwości jak na to zareaguje telewizor, jak rano o 8:00 będzie dopływ prądu, a o 22:00 nagle utnie dopływ prądu. Po pierwsze, to chyba uszkodzi telewizor, a po drugie, i tak rano by się bez pilota telewizor pewnie nie włączył.
Przydałby się pilot na kablu po prostu, jakkolwiek też się boję, że sąsiadce ten kabel gdzieś się zaplącze i zrzuci telewizor. Ale może by przykleić pilota do ramy łóżka i wtedy może by było. Ale czy można takiego pilota kupić do losowego telewizora.
Nie wiem co zrobić. Odległość od łóżka do telewizora to na oko 6-8 metrów (nie mam najlepszej miary w oku od razu zaznaczam). Pokój jest duży.
Może ktoś mógłby coś doradzić. Nawet ta opcja z nowym stołem może być. Tylko jaki ten stół, w pokoju nie ma znowu aż tak dużo wolnego miejsca bo są 2 wersalki, 3 fotele i niska ale dość duża ława. Duży kwadratowy stół?
Dorobiliśmy pilota zamiennika do telewizora, osobny pilot jest do dekodera.
Kłopot jest taki, że telewizor jest na jednym końcu pokoju, a łóżko sąsiadki na drugim, nie za bardzo można ruszyć telewizor, bo wielki i ciężki i najbezpieczniej jak stoi przy ścianie - do sąsiadki trzy razy dziennie przychodzą opiekunki i pielęgniarka.
Z dekoderem sobie poradziliśmy, dało się go przysunąć do sąsiadki i kanały w dekoderze już może zmieniać.
Ale kłopot jest z telewizorem, pilot jest za słaby (nowe baterie) i nie da się wyłączyć telewizora z poziomu łóżka sąsiadki, trzeba z 2 metry przybliżyć się do telewizora.
Nie wiem co z tym zrobić.
Jedna opcja to kupić nowy, naprawdę solidny stolik i przesunąć telewizor do sąsiadki. Ale nie wiem nawet jaki on miałby być, żeby nikt tego telewizora nie zrzucił, jak będzie stał na środku pokoju.
Inna opcja to wyłącznik czasowy - ale mam wątpliwości jak na to zareaguje telewizor, jak rano o 8:00 będzie dopływ prądu, a o 22:00 nagle utnie dopływ prądu. Po pierwsze, to chyba uszkodzi telewizor, a po drugie, i tak rano by się bez pilota telewizor pewnie nie włączył.
Przydałby się pilot na kablu po prostu, jakkolwiek też się boję, że sąsiadce ten kabel gdzieś się zaplącze i zrzuci telewizor. Ale może by przykleić pilota do ramy łóżka i wtedy może by było. Ale czy można takiego pilota kupić do losowego telewizora.
Nie wiem co zrobić. Odległość od łóżka do telewizora to na oko 6-8 metrów (nie mam najlepszej miary w oku od razu zaznaczam). Pokój jest duży.
Może ktoś mógłby coś doradzić. Nawet ta opcja z nowym stołem może być. Tylko jaki ten stół, w pokoju nie ma znowu aż tak dużo wolnego miejsca bo są 2 wersalki, 3 fotele i niska ale dość duża ława. Duży kwadratowy stół?