k.graficzne masz lutowane; więc jedynie wymiana płyty głównej jeśli jakimś cudem do tego modelu była płyta z lepsza kartą wbudowaną; jednak to się w niewielu modelach zdarza, a różnice w kartach niewielkie (np w Dellach miałeś swego czasu płyty niemal identyczne, na jednych był intel GMA, na drugich G-Force quattro ze swoją pamięcią); no i to zabieg niezbyt opłacalny;
kartę dźwiękową na USB znajdziesz, nawet audiofilskie karty które nie szumią;
co do grafiki gorzej; gdyby ten model miał np Express Card czy inne złacze, ale nie ma z tego co wiem;
istnieją (SĄ) karty graficzne na USB, nawet widzialne przez BIOS; dzięki temu można np rozszerzyć pulpit na kilka monitorów ponad używanie matrycy + wyjścia VGA/HDMI laptopa.
Sam takich używałem u klientów, jeśli mieli potrzebę - prócz zwykłego monitora podpiętego do komputera - wypuszczać poprzez USB obraz na drugi monitor czy powiększyć pulpit na dwa monitory (laptop ma jedno VGA zwykle, było to bez używania HDMI czy konwerterów). Działają jako odrębna karta i odrębne monitory we właściwościach pulpitu.
Karty z serii Grand MultiView Pro i podobne, wiele klonów z ShenZen, typu
http://www.direktronik.se/pdfer/i30-0220.pdf ale powiem Ci, że to raczej do prezentacji i używania więcej monitorów, choć ma funkcję bycia kartą główną, rozszerzania pulpitu i jakieś podstawowe akceleracje, to do gier się to wcale nie nada wydajnościowo, a poza tym sam port USB zwykle nie przepcha Ci tyle, ile byś chciał (choć ta karta w sumie jakiejś kompresji danych używa z tego co pamiętam), no i masz opóźnienie - np obraz na matrycy laptopa a na wyjściu tej karty będzie rozjechany o widoczne ileś milisekund;
z dźwiękówek na USB mogę się dołączyć, że faktycznie Audiotrak Maya jest już ok (kolega audiofil używał nim poszedł w droższy sprzęt), Creative też robi nadal przyzwoite karty i zawsze miewa większe wsparcie dla efektów, 'akceleracji' (smieszny termin w stos. do dźwięku, no ale powiedzmy przetwarzania) itp 'pierdołek'.