A ja wczoraj usiadłem wieczorem z miską mąki, jajek i drożdży oraz słoiczkiem marmolady różanej, domowej roboty i w 3 godzinki miałem całą michę pyszniutkich, cieplutkich, posypanych pudrem, pączusiów, które się same w ustach rozpływały.
Biedronka i inne dyskonty są tanie. Ale dobrych rzeczy nie mają. Są granice opłacalności produkcji wyrobów i z kosztów zejść się nie da, chyba że się oszukuje.
W zeszłym roku kupowałem do pracy tackę w Lidlu. Nawet nie były złe. Ale kosztowały znacznie więcej od Biedronkowych. Do poczęstowania ludzi w pracy, w sam raz.
A do domu... Lepiej zrobić samemu.
Poza tym, można też zrobić sobie faworki lub racuchy. Też jest z tym mnóstwo frajdy.