Koledzy pomocy:)
Wzmacniacz estradowy jest nówka, mikrofony również.
Anomalia polega na tym, że bez mikrofonów, wzmacniacz pracuje super, tzn. w głośnikach słychać delikatny szum - tak jak powinno być.
Podłączenie przewodu z mikrofonem powoduje, że w głośniki zaczynają tak charakterystycznie brzęczeć
Co ciekawe, nawet jeżeli podłącze sam przewód bez mikrofonu to brzęczenie natychmiast się pojawia...
Co robić? Myślałem o dołożeniu w wejście sygnałowe jakiegoś kondensatora sprzęgającego do masy, ale nie wiem o jakiej ma być wartości? Zmieniałem przewody we wtyczce.. Bez efektu..
Wzmacniacz estradowy jest nówka, mikrofony również.
Anomalia polega na tym, że bez mikrofonów, wzmacniacz pracuje super, tzn. w głośnikach słychać delikatny szum - tak jak powinno być.
Podłączenie przewodu z mikrofonem powoduje, że w głośniki zaczynają tak charakterystycznie brzęczeć
Co robić? Myślałem o dołożeniu w wejście sygnałowe jakiegoś kondensatora sprzęgającego do masy, ale nie wiem o jakiej ma być wartości? Zmieniałem przewody we wtyczce.. Bez efektu..