Zasilacz jest firmy SEASONIC model SS-200PS. Zasilacz jest podłączony po stronie sieci przez żarówkę 60W. Po wtórnej jest obciążony na +12V żarówką halogenową 12V/55W i dwoma takimi żarówkami na +5V. Po stronie pierwotnej napięcia na kondensatorach za mostkiem są prawidłowe. Napięcie Vcc TL494(12) w stanie czuwania 8V, REF (14) = 5V, na CT (5) jest przebieg piłokształtny. Po podaniu 0V na PS-ON przetwornica próbowała startować (przebiegi prostokątne na nóżce 8 i 11 przez krótką chwile) ale zaraz się wyłączała. Jeżeli +12V było obciążone tylko wentylatorem zasilacz startował. Znalazłem podejrzany lut w miejscu przyłączenia jednego z dwóch przewodów wychodzących z transformatora sterującego tranzystorami kluczującymi. Nie wiem co to za przewody, mam jakieś schematy zasilaczy ATX, ale nie widzę tam jakiegoś dodatkowego uzwojenia, elementu który ma być jakoś sprzężony z transformatorem sterującym – proszę o wyjaśnienia. Po poprawieniu lutu zasilacz działa, pracował godzinę wszystkie napięcia w porządku. Znajomy twierdzi, że zwarł +12V do masy, w zasadzie nic nie wymieniałem, pomogło poprawienie lutu.
Nie wiem co o tym myśleć.