Witam,
Chce zmniejszyć rachunki za prąd, na chwile obecną za oświetlenie samego biura (jedno z 7 pomieszczeń, ale reszta jest używana 2-4h dziennie, biuro 12) o powierzchni ok 30m kwadrat płacę ok 60-70zł miesięcznie.
Pomieszczenie to oświetlone jest 4 kloszami z 4 świetlówkami T8 o mocy 18w i (w zależności od świetlówki) ok 1000-1250 lm każda.
Samo obniżenie rachunków mogę osiągnąć po zamianie świetlówek na zamienniki LED o dokładnie połowę, ale zaczęło mnie zastanawiać...czy 16x ~~1000lm nie powinno dawać trochę lepszego światła. Generalnie po wyłączeniu chociaż by 2 żarówek (są łączone szeregowo wykręcasz 1 nie świecą 2) w pomieszczeniu już się robi nieprzyjemnie ciemno.
Dodam tylko że jest to pomieszczenie bez okien, od niego wychodzi 5 drzwi. Jedne na korytarz (okno po drugiej stronie korytarza) i 4 do sal, w których są okna. W efekcie przy otwartych drzwiach światło słoneczne dochodzi, ale nawet w najjaśniejsze dni bez oświetlenia jest na tyle ciemno że nie da się czytać.
Klosze na żarówki wyglądają mniej więcej tak.
Co byście radzili zrobić w takiej sytuacji? Przerzucić się na ledy (chociaż ta zmiana będzie kosztować kilka ładnych stów i się zacznie zwracać za ok 2-3 lata) Czy może słabe oświetlenie to wina kloszy i radzili byście zmienić te? A może całkiem koncepcję oświetlenia zmienić?
Dzięki za wszelkie wskazówki i jeżeli zapomniałem wspomnieć o czymś istotnym to czekam na pytania.
Chce zmniejszyć rachunki za prąd, na chwile obecną za oświetlenie samego biura (jedno z 7 pomieszczeń, ale reszta jest używana 2-4h dziennie, biuro 12) o powierzchni ok 30m kwadrat płacę ok 60-70zł miesięcznie.
Pomieszczenie to oświetlone jest 4 kloszami z 4 świetlówkami T8 o mocy 18w i (w zależności od świetlówki) ok 1000-1250 lm każda.
Samo obniżenie rachunków mogę osiągnąć po zamianie świetlówek na zamienniki LED o dokładnie połowę, ale zaczęło mnie zastanawiać...czy 16x ~~1000lm nie powinno dawać trochę lepszego światła. Generalnie po wyłączeniu chociaż by 2 żarówek (są łączone szeregowo wykręcasz 1 nie świecą 2) w pomieszczeniu już się robi nieprzyjemnie ciemno.
Dodam tylko że jest to pomieszczenie bez okien, od niego wychodzi 5 drzwi. Jedne na korytarz (okno po drugiej stronie korytarza) i 4 do sal, w których są okna. W efekcie przy otwartych drzwiach światło słoneczne dochodzi, ale nawet w najjaśniejsze dni bez oświetlenia jest na tyle ciemno że nie da się czytać.
Klosze na żarówki wyglądają mniej więcej tak.
Co byście radzili zrobić w takiej sytuacji? Przerzucić się na ledy (chociaż ta zmiana będzie kosztować kilka ładnych stów i się zacznie zwracać za ok 2-3 lata) Czy może słabe oświetlenie to wina kloszy i radzili byście zmienić te? A może całkiem koncepcję oświetlenia zmienić?
Dzięki za wszelkie wskazówki i jeżeli zapomniałem wspomnieć o czymś istotnym to czekam na pytania.