Dzień dobry,
zaznaczam, że to mój pierwszy kontakt z tym sprzętem
i to zainicjowany dość przypadkowo.
Otóż znalazłem szlifierkę kątową. Początkowo nawet nie wiedziałem,
że tak nazywa się to urządzenie, które znalazłem i do czego
służy. Zacząłem trochę szukać okazało się,
że może mi się przydać, więc postanowiłem ją sprawdzić,
ewentualnie naprawić no i korzystać.
W szlifierce ułamana była tarcza - ale jak się okazuje
to kwestia kilku złotych, i ucięta końcówka w przewodzie
zasilającym.
W sklepach "wszystko za złotówkę" dokupiłem prostą końcówkę
rozkręciłem, podłączyłem przewód i podłączyłem
do prądu. Wcisnąłem pomarańczowy klawisz na urządzeniu
i zaczęło się kręcić. Całkiem szybko i bez zacięć, trzasków.
Radochę miałem na maksa. A nie zmącił jej nawet kawałek ułamanej tarczy
którego przed podłączeniem nie usunąłem, a który podczas wirowania
oderwał się i skaleczyła mnie w dłoń.
Ale takie tam, lekkie zadrapanie.
Ciesze się, że ręka a nie oko.
Było to trochę zbyt pochopne, powinienem ten ułamany kawałek tarczy
wyrwać do końca, chociażby kombinerkami, bo kluczyka niestety nie mam.
Stało się. W przyszłości pomyślę
Z czym do Państwa przychodzę?
Ze szlifierki zerwałem naklejkę, którą przedstawiam poniżej
i chciałby poradzić się kogoś kompetentnego, czy takim sprzętem
przetnę kłódkę? Zmarły niedawno Ojciec zostawił w garażu
sporo sprzętu pozamykanego na pordzewiałe już kłódki,
których najszybciej pozbyłbym się właśnie - jak czytałem - właśnie szlifierką.
Garaż chcę wynająć no i chcę posprawdzać co jest w pozamykanych szafkach.
Trochę zależy mi na czasie, ponieważ mieszkam w innym miejscu
i wszystkie pracę porządkowe muszę załatwić w ciągu jednego max dwóch weekendów.
Zatem czy mógłby ktoś wyjaśnić nie oznaczenie symboli z naklejki?
Do czego się nadaje, a do czego raczej nie powinienem jej używać
by nie spalić.
Zdaje sobie sprawę, że jest to sprzęt z niższej półki.
580 W to jest przedostatnia moc dostępna na rynku,
bo jak widzę są jeszcze 500tki, ale przy zachowaniu
pewnych zasad, robieniu przerw podczas pracy taka szlifierką
chyba można ją do czegoś zastosować i nie spalić?
Kiedyś kupiłem wiertarkę na 15 zł w Tesco i o ile nie da się nią
wiercić w betonie. To glazurę, wszelkie stołki, biurka
w piwnicy spokojnie sobie nią reperuje. Już chyba z piąty rok.
Raz w miesiącu na pewno z niej korzystam no i tak jak mówię
do lżejszych zadań jest całkiem pomocna.
Podobnie z tą szlifierką, nowego sprzętu do jednorazowego zadania
raczej nie będę kupował.
Tym bardziej markowego, a jestem trochę podniecony,
że sprzęt w ogóle działa, więc chciałbym spróbować z niego skorzystać.
Serdecznie proszę o rzeczowe odpowiedzi
na temat specyfikacji, którą da się ustalić z naklejki.
Nie udaje znawcy, wręcz przeciwnie, zatem serdecznie proszę
o odpowiedzi pozbawione szyderstw, wyzwisk od śmieciarzy itd.
Szlifierkę zgarnąłem z kontenera ze śmieciami sprzed jednego
z ministerstw. Łącznie z dwoma nienapoczętymi, nieprzeterminowanymi
tubami silikonu... Nierozpakowanymi foliami malarskimi... Wszystko zakurzone
białym tynkiem czymś takim, kontener stał na ulicy.
Tak się remontuje za nie swoje pieniądze, nie miejsce tutaj
by roztrząsać ten temat.
Z góry serdecznie dziękuję.
zaznaczam, że to mój pierwszy kontakt z tym sprzętem
i to zainicjowany dość przypadkowo.
Otóż znalazłem szlifierkę kątową. Początkowo nawet nie wiedziałem,
że tak nazywa się to urządzenie, które znalazłem i do czego
służy. Zacząłem trochę szukać okazało się,
że może mi się przydać, więc postanowiłem ją sprawdzić,
ewentualnie naprawić no i korzystać.
W szlifierce ułamana była tarcza - ale jak się okazuje
to kwestia kilku złotych, i ucięta końcówka w przewodzie
zasilającym.
W sklepach "wszystko za złotówkę" dokupiłem prostą końcówkę
rozkręciłem, podłączyłem przewód i podłączyłem
do prądu. Wcisnąłem pomarańczowy klawisz na urządzeniu
i zaczęło się kręcić. Całkiem szybko i bez zacięć, trzasków.
Radochę miałem na maksa. A nie zmącił jej nawet kawałek ułamanej tarczy
którego przed podłączeniem nie usunąłem, a który podczas wirowania
oderwał się i skaleczyła mnie w dłoń.
Ale takie tam, lekkie zadrapanie.
Ciesze się, że ręka a nie oko.
Było to trochę zbyt pochopne, powinienem ten ułamany kawałek tarczy
wyrwać do końca, chociażby kombinerkami, bo kluczyka niestety nie mam.
Stało się. W przyszłości pomyślę
Z czym do Państwa przychodzę?
Ze szlifierki zerwałem naklejkę, którą przedstawiam poniżej
i chciałby poradzić się kogoś kompetentnego, czy takim sprzętem
przetnę kłódkę? Zmarły niedawno Ojciec zostawił w garażu
sporo sprzętu pozamykanego na pordzewiałe już kłódki,
których najszybciej pozbyłbym się właśnie - jak czytałem - właśnie szlifierką.
Garaż chcę wynająć no i chcę posprawdzać co jest w pozamykanych szafkach.
Trochę zależy mi na czasie, ponieważ mieszkam w innym miejscu
i wszystkie pracę porządkowe muszę załatwić w ciągu jednego max dwóch weekendów.
Zatem czy mógłby ktoś wyjaśnić nie oznaczenie symboli z naklejki?
Do czego się nadaje, a do czego raczej nie powinienem jej używać
by nie spalić.
Zdaje sobie sprawę, że jest to sprzęt z niższej półki.
580 W to jest przedostatnia moc dostępna na rynku,
bo jak widzę są jeszcze 500tki, ale przy zachowaniu
pewnych zasad, robieniu przerw podczas pracy taka szlifierką
chyba można ją do czegoś zastosować i nie spalić?
Kiedyś kupiłem wiertarkę na 15 zł w Tesco i o ile nie da się nią
wiercić w betonie. To glazurę, wszelkie stołki, biurka
w piwnicy spokojnie sobie nią reperuje. Już chyba z piąty rok.
Raz w miesiącu na pewno z niej korzystam no i tak jak mówię
do lżejszych zadań jest całkiem pomocna.
Podobnie z tą szlifierką, nowego sprzętu do jednorazowego zadania
raczej nie będę kupował.
Tym bardziej markowego, a jestem trochę podniecony,
że sprzęt w ogóle działa, więc chciałbym spróbować z niego skorzystać.
Serdecznie proszę o rzeczowe odpowiedzi
na temat specyfikacji, którą da się ustalić z naklejki.
Nie udaje znawcy, wręcz przeciwnie, zatem serdecznie proszę
o odpowiedzi pozbawione szyderstw, wyzwisk od śmieciarzy itd.
Szlifierkę zgarnąłem z kontenera ze śmieciami sprzed jednego
z ministerstw. Łącznie z dwoma nienapoczętymi, nieprzeterminowanymi
tubami silikonu... Nierozpakowanymi foliami malarskimi... Wszystko zakurzone
białym tynkiem czymś takim, kontener stał na ulicy.
Tak się remontuje za nie swoje pieniądze, nie miejsce tutaj
by roztrząsać ten temat.
Z góry serdecznie dziękuję.