Witam
Na wstępie chciałbym uprzedzić że jestem totalnie zielony w temacie pralek, wiec wybaczcie jak będę kaleczył. Jest to pierwsza pralka jaką rozebrałem
Objawy:
Pralka niezależnie od położenia pokrętła wyboru rodzaju prania po załączeniu zasilania kilkakrotnie obraca bęben i na kilka kilkanaście sekund uruchamiana jest pompa która wypompowuje wodę z bębna. I generalnie na tym się kończy jej praca, ponownie przestawienie pokrętła powoduje uruchomienie powyższej procedury od nowa, dmuchniecie w hydrostat powoduje załączenie pompy. W trakcie tych czynności napięcie na elektrozaworze podającym wodę waha się w przedziale 16-25VAC.
W trakcie tej pracy nie da się otworzyć klapy, ryglowanie działa.
Sprawdziłem elektrozawór wodny, "na stole" działa, oczyściłem sitko, sprawdziłem hydrostat tak jak wyżej plus pomiar beznapieciowy miernikiem, sprawdziłem drożność przewodu od odpowietrznika do hydrostatu, jest ok, oczyszczony zbiornik odpowietrznika z kamienia. Programator na oko wygląda ok, żadnych zimnych lutów, nic się nie grzało, oczyściłem styki w pobliżu silniczka, takie kołyskowe z nich idzie zasilanie na silnik bębna.
I co teraz robić ? Powiedzcie czy automatyka tej pralki mierzy prąd silnika bębna i pompy, niby oba te urządzenia działają ale czy np przy zatarciu łożysk prąd wzrasta na tyle że sterownik nie pozwala na normalną prace?
Podpowiedzcie coś bo mi się skarpetki świeże kończą
Na wstępie chciałbym uprzedzić że jestem totalnie zielony w temacie pralek, wiec wybaczcie jak będę kaleczył. Jest to pierwsza pralka jaką rozebrałem
Objawy:
Pralka niezależnie od położenia pokrętła wyboru rodzaju prania po załączeniu zasilania kilkakrotnie obraca bęben i na kilka kilkanaście sekund uruchamiana jest pompa która wypompowuje wodę z bębna. I generalnie na tym się kończy jej praca, ponownie przestawienie pokrętła powoduje uruchomienie powyższej procedury od nowa, dmuchniecie w hydrostat powoduje załączenie pompy. W trakcie tych czynności napięcie na elektrozaworze podającym wodę waha się w przedziale 16-25VAC.
W trakcie tej pracy nie da się otworzyć klapy, ryglowanie działa.
Sprawdziłem elektrozawór wodny, "na stole" działa, oczyściłem sitko, sprawdziłem hydrostat tak jak wyżej plus pomiar beznapieciowy miernikiem, sprawdziłem drożność przewodu od odpowietrznika do hydrostatu, jest ok, oczyszczony zbiornik odpowietrznika z kamienia. Programator na oko wygląda ok, żadnych zimnych lutów, nic się nie grzało, oczyściłem styki w pobliżu silniczka, takie kołyskowe z nich idzie zasilanie na silnik bębna.
I co teraz robić ? Powiedzcie czy automatyka tej pralki mierzy prąd silnika bębna i pompy, niby oba te urządzenia działają ale czy np przy zatarciu łożysk prąd wzrasta na tyle że sterownik nie pozwala na normalną prace?
Podpowiedzcie coś bo mi się skarpetki świeże kończą