Witam
Traktor: T25 Władimirec rocznik 1997
Mam problem z odpalaniem. W załączniku dodaję nagranie w którym wykonałem 3 próby odpalenia.
Zaznaczam że w nagraniu chodzi o samą pracę rozrusznika, bo przy dalszym trzymaniu ciągnik odpala. Najbardziej charakterystyczna jest trzecia próba w której występuje takie "zająknięcie" które się zdarza najczęściej.
Próbując odpalać, ciągnik tak się jąka, jakby rozrusznik nie mógł uciągnąć. Nie słychać żadnych stuków. Na zimno, po nocy odpala gorzej. Po kilku próbach jest mu już lżej. Z odprężnika odpala łatwiej.
Akumulatory: 2 sztuki 6V 195Ah 1000A; są nowe, mają 2 tygodnie, są dobre, sprawdzone specjalnym urządzeniem w dwóch sklepach.
Wymienione szczotki w rozruszniku, mechanik także stwierdził że tulejki są dobre.
Wyłącznik masy sprawny, wyczyszczony. Podłączałem masę z pominięciem wyłącznika: jest to samo.
Wszystkie połączenia: klemy, słupki są wyczyszczone.
Sprawdziłem nagrzewanie podczas próby odpalania: kable, klemy, słupki, wyłącznik masy zimne. Mam wrażenie, że trochę ciepły jest koniec rozrusznika, tam na łożyskowaniu.
Przed wymianą akumulatorów też się tak działo od jakiegoś czasu. Myśleliśmy że to wina akumulatorów ale jednak nie.
Proszę o jakieś sugestie i rady.
Traktor: T25 Władimirec rocznik 1997
Mam problem z odpalaniem. W załączniku dodaję nagranie w którym wykonałem 3 próby odpalenia.
Zaznaczam że w nagraniu chodzi o samą pracę rozrusznika, bo przy dalszym trzymaniu ciągnik odpala. Najbardziej charakterystyczna jest trzecia próba w której występuje takie "zająknięcie" które się zdarza najczęściej.
Próbując odpalać, ciągnik tak się jąka, jakby rozrusznik nie mógł uciągnąć. Nie słychać żadnych stuków. Na zimno, po nocy odpala gorzej. Po kilku próbach jest mu już lżej. Z odprężnika odpala łatwiej.
Akumulatory: 2 sztuki 6V 195Ah 1000A; są nowe, mają 2 tygodnie, są dobre, sprawdzone specjalnym urządzeniem w dwóch sklepach.
Wymienione szczotki w rozruszniku, mechanik także stwierdził że tulejki są dobre.
Wyłącznik masy sprawny, wyczyszczony. Podłączałem masę z pominięciem wyłącznika: jest to samo.
Wszystkie połączenia: klemy, słupki są wyczyszczone.
Sprawdziłem nagrzewanie podczas próby odpalania: kable, klemy, słupki, wyłącznik masy zimne. Mam wrażenie, że trochę ciepły jest koniec rozrusznika, tam na łożyskowaniu.
Przed wymianą akumulatorów też się tak działo od jakiegoś czasu. Myśleliśmy że to wina akumulatorów ale jednak nie.
Proszę o jakieś sugestie i rady.