Witam.
Mam problem z Polo 3 z 1996. Pewnego razu po zaparkowaniu auta nie mogłem go odpalić. Raz po przekręceniu kluczyka pompa nie załączała się. W przekaźniku 167 było słychać cykniecie i po kilku sekundach kolejne. Ruszaliśmy przewodami z paliwem, odłączyliśmy pompę i zaczęła chodzić. Lecz po dwóch dniach znowu to samo. Auto zaparkowane i nie odpala. Gdyby była to przerwa w kablach to auto by zgasło podczas jazdy. A jeśli uwalony przekaźnik to też? Czy jest opcja, że przy odpaleniu było ok, a podczas jazdy coś się w nim rozłączyło, ale prąd dawał do momentu zgaszenia? Czy może to immo? Bo dziwi mnie to, że po odpaleniu mogę jeździć tak długo jak chce.
Nie chodzi pompka paliwa. A jak podłącze ja na krotko to działa bez zająknięcia. Dziwi mnie fakt ze jak odpalę to jest ok i w trakcie jazdy nie ma żadnych problemow.
Scaliłem posty [MS]
Mam problem z Polo 3 z 1996. Pewnego razu po zaparkowaniu auta nie mogłem go odpalić. Raz po przekręceniu kluczyka pompa nie załączała się. W przekaźniku 167 było słychać cykniecie i po kilku sekundach kolejne. Ruszaliśmy przewodami z paliwem, odłączyliśmy pompę i zaczęła chodzić. Lecz po dwóch dniach znowu to samo. Auto zaparkowane i nie odpala. Gdyby była to przerwa w kablach to auto by zgasło podczas jazdy. A jeśli uwalony przekaźnik to też? Czy jest opcja, że przy odpaleniu było ok, a podczas jazdy coś się w nim rozłączyło, ale prąd dawał do momentu zgaszenia? Czy może to immo? Bo dziwi mnie to, że po odpaleniu mogę jeździć tak długo jak chce.
Nie chodzi pompka paliwa. A jak podłącze ja na krotko to działa bez zająknięcia. Dziwi mnie fakt ze jak odpalę to jest ok i w trakcie jazdy nie ma żadnych problemow.
Scaliłem posty [MS]