Proszę Państwa napiszę o co "chodzi". Kiedyś za dziecka, a mam 32 lata mieliśmy w domu radio Giewont, następnie Dorota 2, i już na początku lat 90 Biwak, na strychu było też radio lampowo-pudłowe. Od kilku lat szukam jakiegoś fajnego radia w internecie i nie mogłem nic znaleźć co jest ładne i sprawia wrażenia dobrze grającego, najlepiej o klasycznym wyglądzie. Kupiłem więc radio Klawesyn bo widziałem u kolegi, Ślązak, Adam i DML 302 bo mi się bardzo podobało. Przy zakupie konsultowałem się z naszymi hobbystami i naprawiaczami. Po zakupie ci pierwsi przestali się odzywać, a ci co naprawiają powiedzieli że to dużo roboty i nerwów i nie mają czasu. Za poradą hobbysty kupiłem radia które lepiej wyglądają i są zazwyczaj 50 zł droższe. Wygląd ich i tak oceniam na 4 -, ale są w takim stanie że nie opłaca się tych małych ubytków odrestaurowywać bo nie są tak znaczące. Gdy kupowałem pomyślałem sobie że radio i tak trzeba będzie zanieść do konserwacji lub przestrojenia jeżeli ktoś się na tym zna więc może trochę nie potrzebnie kupiłem 4 radia ale do naprawy, zamiast 2 działających.
Usterki w radiach:
Radio Adam - potencjometry strojenia "chodzą bardzo ciężko", można powiedzieć wcale. Radio trochę odbiera Warszawę. Jak to odblokować nie zrywając linki. Widziałem na You Tube że koleś psikał specjalnym płynem i rozruszał. Czy to tak mam zrobić? Czy dam radę to naprawić nie zepsuć?
Radio Ślązak - bardzo słabo odbiera Warszawę, trochę szumi zbyt głośno, ale najgorsze że potencjometry głośno trzeszczą podczas ruchu z średnio głośnym nawet trzaskiem. Co dalej z tym radiem? Czy potencjometry wyczyścić jakimś płynem? Jakieś dostrajanie w razie trudności z odbiorem?
Radio DML 302 - kupiłem bo bardzo mi się podobało (dziadek był stolarzem), niby grające, na chodzie, wiadomo z szumami, ale podczas transportu głośnik urwał się od obudowy i poza tymi kosmetycznymi naprawami które zrobiłem przykręcając go, urwał on niemal na 100% taki spory srebrny chyba kondensator elektrolityczny (poziomy). Radio świeci i głośno bzyczy, szybko wyłączyłem. Moje pytanie co dalej mam zrobić z tym, przylutować czy wymienić, nie wiem czy tylko to walnięte i czy gra coś dobrze i jak do tego się zabrać.
Radio Klawesyn - widziałem u kolegi i bardzo podobało mi się, za jego poradą kupiłem "na oko" ładne, nie znając stanu technicznego. Obudowa igła nie była, z walnięciem młotka, ale ok, bez dużych mankamentów. Pokrętło włącz/barwa tonu lata luzem, oderwane od metalowej blaszki, ruchowo sprawne, tylko że lata luzem. Co zrobić dalej z tym radio? Nie świeci nie działa. W środku nie widzę jakichś dramatów, poza tym że jest bardzo skomplikowane, ponoć nawet dla fachowca.
Teraz najbliższy serwis to kilkadziesiąt kilometrów naprawa droższa od każdego radia nawet kilkakrotnie bo mają inne mniej czasochłonne zajęcia, nie mówiąc już o tym żeby ktoś zajął się tymi radiami jak konserwator lub hobbysta elektronik albo meloman.
Schematy już mam, średnio się na nich znam, ale tłukiem nie jestem, wiem że mogą się przydać. Niczego jeszcze nie rozbierałem tylko przedmuchałem sprężonym powietrzem. Radia nie wyglądają na popalone (chyba ze jakaś lampa lub bezpiecznik), stan wnętrza (elektroniki) dla laika na oko jest zbliżony do obudów - "widziałem gorsze" na tym forum i działały. Nie chce ich uszkodzić, nie mam lutownicy i woltomierza, musiałbym pożyczyć lub coś innego wymyślić. Płyn do elektroniki widziałem na allegro po 12 i 24 złote nie wiem czy są dobre i czy są do tych napraw. Lampy są też po 10 zł, niby dobre. Co teraz zrobić by nie uszkodzić i czy jest szansa by którąś z usterek lub wszystkie samodzielnie i tanio naprawić?
Dziękuje za wszystkie porady które nie niosą ryzyka uszkodzenie sprzętu. Nie pije alkoholu, ale nie znam się na tym i mocno mnie stresuje naprawianie takiego czegoś, bo boję się że zepsuje i nikt wtedy mi nie pomoże bo nie będę wiedział nawet co zepsułem.
Usterki w radiach:
Radio Adam - potencjometry strojenia "chodzą bardzo ciężko", można powiedzieć wcale. Radio trochę odbiera Warszawę. Jak to odblokować nie zrywając linki. Widziałem na You Tube że koleś psikał specjalnym płynem i rozruszał. Czy to tak mam zrobić? Czy dam radę to naprawić nie zepsuć?
Radio Ślązak - bardzo słabo odbiera Warszawę, trochę szumi zbyt głośno, ale najgorsze że potencjometry głośno trzeszczą podczas ruchu z średnio głośnym nawet trzaskiem. Co dalej z tym radiem? Czy potencjometry wyczyścić jakimś płynem? Jakieś dostrajanie w razie trudności z odbiorem?
Radio DML 302 - kupiłem bo bardzo mi się podobało (dziadek był stolarzem), niby grające, na chodzie, wiadomo z szumami, ale podczas transportu głośnik urwał się od obudowy i poza tymi kosmetycznymi naprawami które zrobiłem przykręcając go, urwał on niemal na 100% taki spory srebrny chyba kondensator elektrolityczny (poziomy). Radio świeci i głośno bzyczy, szybko wyłączyłem. Moje pytanie co dalej mam zrobić z tym, przylutować czy wymienić, nie wiem czy tylko to walnięte i czy gra coś dobrze i jak do tego się zabrać.
Radio Klawesyn - widziałem u kolegi i bardzo podobało mi się, za jego poradą kupiłem "na oko" ładne, nie znając stanu technicznego. Obudowa igła nie była, z walnięciem młotka, ale ok, bez dużych mankamentów. Pokrętło włącz/barwa tonu lata luzem, oderwane od metalowej blaszki, ruchowo sprawne, tylko że lata luzem. Co zrobić dalej z tym radio? Nie świeci nie działa. W środku nie widzę jakichś dramatów, poza tym że jest bardzo skomplikowane, ponoć nawet dla fachowca.
Teraz najbliższy serwis to kilkadziesiąt kilometrów naprawa droższa od każdego radia nawet kilkakrotnie bo mają inne mniej czasochłonne zajęcia, nie mówiąc już o tym żeby ktoś zajął się tymi radiami jak konserwator lub hobbysta elektronik albo meloman.
Schematy już mam, średnio się na nich znam, ale tłukiem nie jestem, wiem że mogą się przydać. Niczego jeszcze nie rozbierałem tylko przedmuchałem sprężonym powietrzem. Radia nie wyglądają na popalone (chyba ze jakaś lampa lub bezpiecznik), stan wnętrza (elektroniki) dla laika na oko jest zbliżony do obudów - "widziałem gorsze" na tym forum i działały. Nie chce ich uszkodzić, nie mam lutownicy i woltomierza, musiałbym pożyczyć lub coś innego wymyślić. Płyn do elektroniki widziałem na allegro po 12 i 24 złote nie wiem czy są dobre i czy są do tych napraw. Lampy są też po 10 zł, niby dobre. Co teraz zrobić by nie uszkodzić i czy jest szansa by którąś z usterek lub wszystkie samodzielnie i tanio naprawić?
Dziękuje za wszystkie porady które nie niosą ryzyka uszkodzenie sprzętu. Nie pije alkoholu, ale nie znam się na tym i mocno mnie stresuje naprawianie takiego czegoś, bo boję się że zepsuje i nikt wtedy mi nie pomoże bo nie będę wiedział nawet co zepsułem.