Witam! Mam zasilacz (to z reszta jak kazdy
) i chcialbym obnizyc napecie jego wiatraka, co spowodowaloby spadek jego obrotow i zapewniloby cichsza prace. Nie wiem jednak, czy przy napieciu zalozmy 5V moc wiatraka nie bylaby zbyt mala i zasilacz przez niewydajne chlodzenie moglby sie spalic. Czy zasilacz naprawde potrzebuje az takiego chlodzenia?
Druga sprawa, to ewentualny sposob wykonania. Z poczatku myslalem, aby przeciagnac czerwony kabel od wiatraka do wtyczki MOLEX i tam podlaczyc go na 5V. Rozwiazanie to po dluzszej chwili wydalo mi sie dosc idiotyczne i niebezpieczne, bo co by bylo jakby kabel sie odlaczyl... Pomyslalem, wiec o oporniku. Niestety nie wiem jaki zastosowac (kompletnie sie na tym nie znam) i z tego co wiem, to rezystory szybko sie nagrzewaja. Czy takie rozwiazanie nie spowodowaloby blednego kola...? Jak ewentualnie to wykonac i czy zasilacz sie nie spali sie przez przegrzanie ?
Druga sprawa, to ewentualny sposob wykonania. Z poczatku myslalem, aby przeciagnac czerwony kabel od wiatraka do wtyczki MOLEX i tam podlaczyc go na 5V. Rozwiazanie to po dluzszej chwili wydalo mi sie dosc idiotyczne i niebezpieczne, bo co by bylo jakby kabel sie odlaczyl... Pomyslalem, wiec o oporniku. Niestety nie wiem jaki zastosowac (kompletnie sie na tym nie znam) i z tego co wiem, to rezystory szybko sie nagrzewaja. Czy takie rozwiazanie nie spowodowaloby blednego kola...? Jak ewentualnie to wykonac i czy zasilacz sie nie spali sie przez przegrzanie ?