logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Audiofilski Bullshit Poziom Hard

nsvinc 19 Cze 2014 16:09 11013 79
  • #1 13721756
    nsvinc
    Poziom 35  
    Posty: 2870
    Pomógł: 262
    Ocena: 88
    Ostatnio natrafiłem na bardzo ciekawe wynalazki, ktore mają poprawiać jakość dźwięku systemów audio. Oto niektóre z nich:

    1. Jak gra twój kabel zasilający? ;]
    http://www.lessloss.com/dfpc-series-p-213.html

    2. Jak gra twój KABEL ETHERNETOWY (!!) którym jest przesyłany dźwięk w postaci CYFROWEJ (!!!) protokołem typowo transportowym (nie strumieniowym)?
    http://www.the-ear.net/review-hardware/audioquest-pearl-and-cinnamon-ethernet-cables-digital-interconnect#.UtknrHxsqXs.twitter
    Ten gosciu który to pisał chyba faktycznie WIERZY w to co pisze...

    3. Klips na kabel kwantowy! który w 'kwantowy' sposob poprawia - co poprawia? Nie wiadomo - w dokumencie napisali, ze nie powinien byc on przymocowany do jakiegokolwiek kabla przez który płynie prąd. Klips kosztuje kilkaset funtów. Za to wiemy w jaki sposób poprawia - znacząco redukuje stan konta dzięki czemu nie musimy się już martwić o nadmiar pieniędzy. A wszyscy wiemy, że pieniądze szczęscia nie dają, jednak cudowny kwantowy klips - juz tak!
    http://pwbelectronics.co.uk/product/Word_Doc/Quantum_Clip.doc

    4. Pisaki do płyt CD które poprawiają jakość dźwięku. Rozweselmy laser w odtwarzaczu! Czytając tak ślicznie pokolorowaną płytę, będzie się starał jak najlepiej odczytywać strumień bitów z płyty, czasami nawet wtrącając parę bitów od siebie. W takich okolicznościach, laser również namówi DAC, żeby w weselszy sposób konwertował cyfrowe dane na dźwięk!
    http://pwbelectronics.co.uk/product/Word_Doc/word_doc_product.html

    5. Gałki na potencjometry!! Zgadnijcie, co mają 'poprawiać'...
    Cytat:

    This seems like it should be a joke, but I don't think it is. Reference Audio Mods is selling wooden knobs for Silver Rock stereo equipment (to replace the standard metal knobs). They claim these knobs will greatly improve sound quality:
    The point here is the micro vibrations created by the volume pots and knobs find their way into the delicate signal path and cause degradation (Bad vibrations equal bad sound). With the signature knobs micro vibrations from the C37 concept of wood, bronze and the lacquer itself compensate for the volume pots and provide (Good Vibrations) our ear/brain combination like to hear... way better sound!!
    And they're asking $485.00! I refuse to believe that wooden knobs would make any difference in the sound quality of stereo equipment.


    6. Namagnesowane płyty CD...?
    http://www.gcaudio.com/resources/howtos/demagnetization.html

    7. Ohmegosh!! Jak ja mogłem przez tyle czasu sluchac paskudnego dźwięku z namagnesowanych i nie 'audiofilsko ztuningowanych' CDków?
    http://www.tweakaudio.com/EVS-2/CD_tweaks.html

    8. Audiofilskie BEZPIECZNIKI! Za DZIEWIĘĆDZIESIĄT dolarów! Okazja! Musisz to mieć! Przecież musisz zapewnić odpowiednio komfortowe warunki prądowi, który wchodzi do twojego wzmacniacza. Prąd uwielbia przeprawy przez takie bezpieczniki - dzięki temu jest szczęsliwszy!
    http://www.revolutionpower.com/p/HiFi-Tuning+Fuses+-+Large+Supreme+SLOW+Blow+T/352/

    9. Co robi to urządzenie? I po co to robi? Oto nowoczesne zastępstwo złącza, ultra hi-tech, za które trzeba zabulić niemal 2000$...
    http://www.lessloss.com/tunnelbridge-distortionless-interconnect-system-p-204.html

    10. Ultra Audiofilski Drewniany Klocek. Śliczny wizualnie i w magiczny blizej nieokreslony technicznie sposób, pozwala na to, by fala akustyczna mogła na nim chwilę odpocząć, po to, żeby nastepnie mieć więcej siły i szybciej biec do słuchacza...?
    http://www.lessloss.com/firewall-p-196.html

    11. Kabel zasilający 2. Prąd się tak cieszy, gdy nim płynie, że lewituje w przewodniku, i dzięki temu nie ma na nim strat. Wszyscy też wiemy, że szczęsliwy prąd w kablu nie będzie generował wokół siebie pola magnetycznego, a sam kabel dzięki miłemu łaskotaniu przez przepływający prąd, nie zbiera zakłóceń ;)
    http://www.revolutionpower.com/p/Furutech+FP-3TS20+Power+Cable/344/

    12. Zeby prąd jak najszybciej uszczęsliwić, nawet zanim jeszcze wejdzie do wtyczki, a następnie na kabel, powinnismy tez koniecznie zamontować magiczne gniazdko!
    http://www.dedicatedaudio.com/power_outlets

    Mogę... wymięknąć? ;D

    Dodano po 2 [godziny] 22 [minuty]:

    Zainteresowało mnie to bo chyba lubie sobie sprawiać ból i jeszcze sie z tego szaleńczo smiac...

    Tego jest więcej:

    13. Pochłaniacze/stabilizatory fal elektromagnetycznych
    http://www.vhaudio.com/tranquility-base.html
    Przerazenie!! Plastikowa bardzo magiczna podkładka pod sprzęt grający, która, jak tam napisali:
    - rozszerzenie pola dźwiękowego (JAK???)
    - spadek szumów
    - gładsza i bardziej rozszerzona góra [dzwieku]
    - bardziej zdefiniowany i konkretniejszy bas
    - poprawa rozlozenia scen dzwiekowych
    - dramatyczne oddzielenie pola dźwiękowego od głośników i pokoju

    To ja teraz pytam, czy jak położe na taką podkładkę chińskiego mp3'ka za 30zł, to będzie on grał jak hi-end'owy odtwarzacz? No to po co przepłacać ;] podkładka+chinszczyzna wyjdzie znacznie taniej niz profesjonalny sprzęt za >10k zł ;D

    14. "mostki" na kable, tak, zeby nie lezały na podłodze!...
    http://www.vhaudio.com/images/weizhi-the-one-cable-bridge-2.jpg
    Co za niewyobrazalna, kompletnie nieograrnieta ściema!. Jak ktoś udowodnił, że prąd płynie 'lepiej' w kablu który nie leży na podłodze?
    I to kosztuje 230$ za sztukę.

    15. Naklejki "kwantowe" - przyklej sobie na kabel, kondensatory, bezpieczniki. WTF!!!
    http://www.vhaudio.com/wa-quantum-chip.html

    16. "Oczyszczacz" dźwięku do głośników. Oczywiście kwantowy!
    http://www.vhaudio.com/bybee-speaker-bullets.html

    17. Kolejny uszczęsliwiacz lasera w napędach, tym razem w postaci płynu do czyszczenia płyt
    http://www.vhaudio.com/cdtreatment.html
    Jednak opis jest tak zabawny, że az go tu przetłumaczę:
    Cytat:

    Stosując odpowiednią kombinację enzymów i jonów, ten całkowicie naturalny produkt ma silne właściwości czyszczące dla kazdej CD lub DVD. To maksymalizuje możliwości odczytowe lasera, w wyniku czego osiąga się najwyższą jakość dźwięku i rozdzielczość pola

    Dziwne, bo mi się wydaje, że laser albo czyta bit z płyty, albo nie. A na porysowaną płytę wystarczy płyn za dychę i szmatka z mikrofibry. I jakoś nie koniecznie potrzeba cuda za 37$ - laser jak juz czyta płyte, robi to 'najlepiej', albo wcale nie czyta...

    Dodano po 5 [godziny] 43 [minuty]:

    A teraz jestem po pewne dawce % i kontynuuje szopkę dalej...
    Poczytalem pare artykułów na DIY i się włos w okolicach intymnych jeży - audiofilskie kondensatory? Co to jest audiofilskie kondensatory??
    Mi się zawsze wydawało, że podstawową funkcją kondensatora jest gromadzenie i oddawanie energii w postaci... prądu (nie linczujcie) który jest wymagany aby podtrzymać napięcie. To, ile prądu będzie w stanie oddać w momencie chwilowego obciążenia zwarciem, zależne jest od jego ESR - rezystancji ekwiwalentnej. A to, jak szybko będzie w stanie ten prąd dostarczyć - zalezy od ESL - indukcyjności ekwiwalentnej. A jak popatrzymy w datasheet pierwszego z brzegu 'super ultra kapacitora audiofilskiego' - jego parametry nie są w zaden sposob znacząco odbiegające od zwykłego elektrolita marki SAMWHA klasy low-esr. A kondesatory z serii 'heavy duty' Vishay'a mają znacznie lepsze parametry... Więc co to za wciskanie kitu?
    Łobsr*jmy się mając czarne napisy na złotej folii ktora jest obecna na audiofilskich kondensatorach. Tylko niby jak ma to wplywac na rzeczywistą jakość dżwięku?

    Jakby podłączyć odpowiedni sprzęt pomiarowy do standardowej klasy hi-fi (jak harman/kardon) wzmacniacza - analizator sygnałowy (network analyzer) - i sprawdzic na wlasne oczy czym sie rozni sygnal wejsciowy od wyjsciowego, jestem świadomy tego, że tej klasy wzmaczniacze będą tak samo dobrze (o ile nie lepiej) grać bez uzycia audiovoodoo komponentów, dziwnych wzmacniaczy wykorzystujących 'technologie' sprzeczne z prawami fizyki i kosztujących tyle co nowa skoda sedan z dobrym silnikiem, kabli za 100$ za metr, magicznych plastikowych podkladek, 'mostkow' dla kabli, kwantowych nalepek, audiofilskich gałek drewnianych na potencjometry i durnostojek typu 'pochłaniacze fal', ktorymi trzeba zagracić pokój aby twoja nowa DIY koncowka mocy typu TDA1554 grała tak jak taka, ktora kosztuje 20 kafli...

    PS
    Sam uzywam w koncówce oryginalnych Sanyo STK404-130 i zapewniając im odpowiednie warunki pracy bez wykorzystania elementów audiovoodoo, jakość sygnału wyjściowego niewiele odbiega od klasy hi-end...
  • #2 13723357
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12482
    Pomógł: 622
    Ocena: 1165
    Było już tyle razy, że szkoda nawet gadać.
    To i tak nie wiele, bo widziałem kable sieciowe do wzmacniacza, za ponad 15 000 zł/szt.

    Audiofilom nie wytłumaczysz. Wrogiem się staniesz i w dodatku głuchy jesteś, bo nie słyszysz tych subtelnych różnic w dźwięku.

    Jeżeli ktoś chce płacić za to, żeby mieć lepszą muzykę w domu - to jego sprawa. Jeżeli ignoruje przy tym rozsądek - to jego sprawa.
    A jak są kupcy to jest i towar.

    Pośmiej się i zapomnij.
  • #3 13723369
    nsvinc
    Poziom 35  
    Posty: 2870
    Pomógł: 262
    Ocena: 88
    Madrik napisał:
    Było już tyle razy, że szkoda nawet gadać.

    Mozliwe, jednak dla mnie ten poziom zidiocenia w zakresie (pseudo)technicznym jest nowy - szczerze, nie wiedziałem, ze ktos moze być az tak naiwny i niedokształcony, aby zwracać uwagę na takie coś!...

    Madrik napisał:
    Audiofilom nie wytłumaczysz. Wrogiem się staniesz i w dodatku głuchy jesteś, bo nie słyszysz tych subtelnych różnic w dźwięku.

    To chyba nie ja mam im tłumaczyć, prędzej odpowiedni sprzęt pomiarowy. Długo można pier##### o 'audiofilskim brzmieniu' skoro profesjonalne i precyzyjne systemy pomiarowe jednoznacznie wskazują na jakość wzmacnianego sygnału. I zadne ucho, czy to ludzkie, marsjanskie czy audiofilskie, nie zmieni faktu, ze jesli dobry miernik wskazuje konkretne wlasciwosci sygnału wyjsciowego, to on dokladnie taki jest. Niezaleznie od sugestii 'audiophool'a...
    Powiem więcej - na zachodzie są w niektórych sklepach komory odsłuchowe (za darmo) w których zwykłem bywać na parę chwil i słuchać brzmień różnego sprzętu - od takiego za 100eur do takiego za 10000eur. Subiektywne roznice odsluchu znam. Ale przy double-blind test nic wiecej oprocz 'dobrze gra' lub 'zle gra' nie da sie stwierdzic...

    Madrik napisał:
    Jeżeli ktoś chce płacić za to, żeby mieć lepszą muzykę w domu - to jego sprawa.

    No tak, tylko w imie czego? Ułudy?...
  • #4 13723474
    ankowalik
    Poziom 24  
    Posty: 997
    Pomógł: 4
    Ocena: 141
    Mój kolega zrobił ślepy test dla takich właśnie a.... . Odtworzył te same utwory na trzech różnych sprzętach. Naturalnie, najlepiej dla nich i to rewelacyjnie brzmiał lampowiec Manley Stingray. Po odsłonięciu zasłony okazało się, że stoi tam wyłącznie poczciwa Meluzyna :D
  • #5 13723685
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7647
    Pomógł: 1150
    Ocena: 2545
    nsvinc napisał:
    14. "mostki" na kable, tak, zeby nie lezały na podłodze!...
    http://www.vhaudio.com/images/weizhi-the-one-cable-bridge-2.jpg
    Co za niewyobrazalna, kompletnie nieograrnieta ściema!. Jak ktoś udowodnił, że prąd płynie 'lepiej' w kablu który nie leży na podłodze?
    I to kosztuje 230$ za sztukę.

    No nie wiem. Magnetofon od Atari położony u mnie na podłodze doskonale odbierał muzykę gatunku Cosmic Space, kompletnie zagłuszając ten, jakże emocjonujący dźwięk wgrywania się gier. Na wysokości zera i siedemdziesięciu pięciu setnych metra odbiór tego sygnału stawał się niemożliwy. No cóż, pewnie RADIO-aktywny strop podłogi z prefabrykatu ma jakąś pamiątkę po Czarnobylu. Tak się teraz zastanawiam, bo teraz w tym miejscu leży sobie przewód zasilający komputer, przewód od jinternetu oraz router. Często odczuwam problemy z dobrym graniem radia internetowego, a na routerze kiepski SNR... Ktoś się orientuje czy takie kostki DIY z andonorowanego amelinium PA6 i pręty z polerowanej nierdzewki będą równie skutecznie spełniać swoje zadanie? Czy pancerzyk na przewody też jest konieczny?
    nsvinc napisał:
    2. Jak gra twój KABEL ETHERNETOWY (!!) którym jest przesyłany dźwięk w postaci CYFROWEJ (!!!) protokołem typowo transportowym (nie strumieniowym)?
    http://www.the-ear.net/review-hardware/audioq...les-digital-interconnect#.UtknrHxsqXs.twitter
    Ten gosciu który to pisał chyba faktycznie WIERZY w to co pisze...

    Bardzo pięknie wykonany patchkabel CAT.7 do jinternetu. Nie to co konkurencyjne 10 razy tańsze plastikowe przewody. Google ze swoimi kolorowymi przewodami w serwerowniach się chowa (pewnie jeszcze CAT.6). Trzeba tylko te przewody dobrze wyeksponować. Kto wie kiedy w jabkobukach znajdą się się karty sieciowe 10 Gbit? Od razu pojadę do ameryki, będę stać w kolejce aby zdobyć jeden z pierwszych egzemplarzy!
    http://www.revolutionpower.com/p/Furutech+FP-314Ag+-+Silver+Plated+Power+cable/322/
    Te przewody to super sprawa. Miałem z takimi do czynienia. Polecam do Car Audio, są odporne na benzynę i oleje. Sam używam pancerza z takiego przewodu jako wężyka do benzyny. Zwykłe przeźroczyste wężyki twardniały po miesiącu, a ten wciąż jest miękki i nie pęka. Nie można także zapomnieć o ekranie, który skutecznie eliminuje zakłócenia pochodzące od zapłonu!
  • #6 13724266
    Albert486
    Poziom 14  
    Posty: 164
    Pomógł: 2
    A przed tym tematem założyłem sobie zewnętrzną kartę dźwiękową, jakość od razu się polepszyła, przyjemnie się słucha, jednak widzę, że wciąż jestem zacofany w poprawianiu jakości audio :/
  • #7 13724769
    Zamerstary
    Poziom 26  
    Posty: 809
    Pomógł: 78
    Ocena: 62
    Albert486 koniecznie wymień kable na audiofilskie między kartą a pc.
  • #8 13724970
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12482
    Pomógł: 622
    Ocena: 1165
    A słyszałeś o efekcie Placebo?
    Audiofill to taki człowiek, który jest przekonany, że lepszy sprzęt, to lepsze brzmienie. I za nic w świecie się nie przyzna, że nie słyszy różnicy.
    On ZAWSZE będzie słyszał droższy sprzęt lepiej.

    Ot, takie zboczenie.
  • #9 13726261
    marti_944
    Poziom 28  
    Posty: 1282
    Pomógł: 63
    Ocena: 19
    Witajcie, witajcie...

    Och, jakże ten temat porusza od lat... A kwintesencją wszystkiego są złote wtyczki/gniazdka i drogie kable oraz wszystko to, co poprawia sygnał zero-jedynkowy... :P
    Bo widzicie - żeby zrobić gadżet ałdiowódu, trzeba być artystą. Należy bowiem odnaleźć nieopisane, nawet nieodkryte przez nas, śmiertelników wierzących w moc urządzeń pomiarowych, aspekty brzmienia, tudzież wizji... trzeba odkryć, że smarowanie tranzystorów kremem audiofilskim zmiękcza ich brzmienie, ociepla scenę muzyczną, sprawia, że skrzypce zawsze są nastrojone, a altówka brzmi należycie!
    @nsvinc - są gdzieś w polskiej sieci strony poświęcone tej tematyce - Autor strony przytacza różne cuda, pokroju kamieni do "dekosmonautyzowania odtwarzacza CD", czy coś... ;) Polecam, oglądanie kabli zasilających za 2000 zł wciąga!

    Pozdrawiam i życzę spokoju ducha! ;) \m/
  • #10 13726267
    Albert486
    Poziom 14  
    Posty: 164
    Pomógł: 2
    Zamerstary, poczekaj odkładam na wakacje i teraz nie wiem co robić, czy jechać do grecji czy ba kabel odkładać.Teraz dylemat :/

    Madrik, tak ten efekt to może wszędzie występować

    Zdrowi na rozdądek elektrodowcy, w czym lepiej taki audiofilski sprzęt zagra od:
    Wzmacniacza unitra pw8010 i kolumn atlonów, odtwarzenie flac.
    I czy jak sobie teraz poukładam te klocki żeby kable nie leżały na podłodze, czy te złocziste ethernetowe kabjele to mi się poprawi dźwięk?
  • #11 13726957
    nsvinc
    Poziom 35  
    Posty: 2870
    Pomógł: 262
    Ocena: 88
    Albert486 napisał:
    Wzmacniacza unitra pw8010 i kolumn atlonów, odtwarzenie flac.

    Nieco z tym się nie zgodzę - wzmacniacz hi-end (typu harman/kardon) napędzający kolumny infinity raczej wytworzy lepsze brzmienie niż stara unitra i altony ;] Zakładam, że nawet moje STK404-140 pokonałyby tą unitrę.
    A kiedyś miałem (również DIY) końcówkę na parze STK4050V (rowniez oryginalny Sanyo) i wrażenia odsłuchowe były nieporównywalnie lepsze w stosunku do np. TDA7294.
    W tamtych czasach nie miałem jeszcze zadnego konkretnego sprzętu pomiarowego, jednak za pomocą kumpla (kompletnie nie znający się na elektronice) przeprowadziłem ślepy test, i tak samo ja, jak i kumpel, stwierdziliśmy, że lepiej gra STK. A to wszystko na lipnych kolumnach od jakiejs miniwieży Akai ;D Więc efekt placebo raczej nie wystąpił i test mogę uznac za wiarygodny.

    Albert486 napisał:
    I czy jak sobie teraz poukładam te klocki żeby kable nie leżały na podłodze, czy te złocziste ethernetowe kabjele to mi się poprawi dźwięk?

    Raczej nie ;] Jeśli ktos chce 'lepszy' dźwięk, to trzeba zmienic hardware który ten dźwięk odtwarza, a nie zagracać pokój bibelotami; naklejanie nalepek na cokolwiek nie traktuję jako zmianę hardware'u ;)

    marti_944 napisał:
    Bo widzicie - żeby zrobić gadżet ałdiowódu, trzeba być artystą.

    Oczywiście ;D Ja już mam propozycję - podwieszane pod sufitem na sznureczkach (drogie) kwantowe koraliki + odpowiedni (drogi) soft, który 'obliczy' ich ilość i rozkład w pokoju ;P ;P

    marti_944 napisał:
    @nsvinc - są gdzieś w polskiej sieci strony poświęcone tej tematyce

    Daj link. Ja szukałem na polskich stronach ale nic ciekawego nie znalazłem ;(

    Madrik napisał:
    Audiofill to taki człowiek, który jest przekonany, że lepszy sprzęt, to lepsze brzmienie. I za nic w świecie się nie przyzna, że nie słyszy różnicy.

    Dopóki zna ceny zestawów które odsłuchuje. Ciekawy byłby eksperyment, przeprowadzony z pierszym z przegu 'audiophool'em, mniej wiecej tak:
    Do dwóch identycznych czarnych skrzynek oznaczonych tylko numerem - do jednej (#1) wsadzić 'coś co gra' (typu dobrze wykonana amatorska końcówka na LM3886) z ozdobną lampą która ma tylko podłączone żarzenie, a do drugiej (#2) coś, co gra potencjalnie lepiej (gotowy wzmaczniacz klasy hi-fi), i kazać gosciowi odsłuchiwać na zmianę obu skrzynek.
    Po pierwszym werdykcie (najpewniej LM3886 przegra), wcisnać kit, że #1 jest znacznie droższy od #2, a dodatkowo ma w środku lampy, i przeprowadzić test odsłuchowy ponownie.
    Następnie cieszyć się z skrojenia frajera na kilkanaście kafli za DIY na LM3886...

    Dodano po 14 [minuty]:

    BANANvanDYK napisał:
    Te przewody to super sprawa. Miałem z takimi do czynienia. Polecam do Car Audio, są odporne na benzynę i oleje. Sam używam pancerza z takiego przewodu jako wężyka do benzyny.

    To na serio czy prowokacja? Wężyk do benzyny z silikonu technicznego wytrzymuje kilkaset stopni i jest miękki do minus [bardzodużo] stopni, a dodatkowo jest odporny na większość żrącej chemii i alkohole. Kosztuje nieco ponad dychę od metra...

    Cytat:
    Nie można także zapomnieć o ekranie, który skutecznie eliminuje zakłócenia pochodzące od zapłonu!

    Ale jaja ;D Wydawałoby się, że sensownej marki kabel ekranowany (np. technokabel, nie chiński), ekran będzie tak samo dobrze spełniać swoją funkcję, co w magicznym audiovoodoo kablu.
    A jak chcesz mieć jak najwięcej ekranowania, to kup sobie kabel USB wysokiej klasy i będziesz miał 4 warstwy ekranu. Taki kabel nie będzie miał nic przeciwko, abyś obciął wtyczki i puszczał nim audio. Tylko po co - nie wiem, i nie chce wiedzieć...

    Osobiście używam takich kabli - jest zawsze miękki, odporny mechanicznie, nie odkształca się, wtyczki mogą nawet wpaść do wody i się nie utlenią styki, bardzo dobrze pogina Full-Speed nawet na 5m kabla, w zakłóconym środowisku - jednak ja tych kabli uzywam... do USB, nie audio, i głównie w pracach/serwisach w terenie. I dla mnie to jest komfort uzytkowania po prostu, a nie chore przekonania ;]
  • #12 13727087
    marti_944
    Poziom 28  
    Posty: 1282
    Pomógł: 63
    Ocena: 19
    http://audiovoodoo.org/
    http://hi-fi.info.pl/tag/audio-voodoo/

    Tutaj takie dwa pierwsze (aczkolwiek dobre) linki. ;) Kiedyś namierzyłem takie bezkresne pola audiovoodoo i było tam jak w raju, ale dziś nie mogę znaleźć tej strony... Również Reduktor Szumu zrobił odcinek o tej tematyce.

    nsvinc napisał:
    Oczywiście ;D Ja już mam propozycję - podwieszane pod sufitem na sznureczkach (drogie) kwantowe koraliki + odpowiedni (drogi) soft, który 'obliczy' ich ilość i rozkład w pokoju ;P ;P

    No wiesz! Jak mogłeś pominąć tak istotny detal - drogie sznureczki z dodatkiem platyny, która, jak wiemy, poszerza scenę muzyczną i dodaje dodatkowe 3kHz wysokich tonów!
  • #13 13727445
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7647
    Pomógł: 1150
    Ocena: 2545
    nsvinc napisał:
    Dodano po 14 [minuty]:




    BANANvanDYK napisał:


    Te przewody to super sprawa. Miałem z takimi do czynienia. Polecam do Car Audio, są odporne na benzynę i oleje. Sam używam pancerza z takiego przewodu jako wężyka do benzyny.



    To na serio czy prowokacja? Wężyk do benzyny z silikonu technicznego wytrzymuje kilkaset stopni i jest miękki do minus [bardzodużo] stopni, a dodatkowo jest odporny na większość żrącej chemii i alkohole. Kosztuje nieco ponad dychę od metra...

    Nie, piszę całkiem serio. Oto dowód:
    Audiofilski Bullshit Poziom Hard
    Swoją drogą czytałem na temat elastometrów silikonowych i nie są takie "super". Lepszy jest tylko Viton, Tylko podobnie jak guma NBR są nie jest odporny na pewne rozpuszczalniki.
    nsvinc napisał:
    Nie można także zapomnieć o ekranie, który skutecznie eliminuje zakłócenia pochodzące od zapłonu!



    Ale jaja ;D Wydawałoby się, że sensownej marki kabel ekranowany (np. technokabel, nie chiński), ekran będzie tak samo dobrze spełniać swoją funkcję, co w magicznym audiovoodoo kablu.
    A jak chcesz mieć jak najwięcej ekranowania, to kup sobie kabel USB wysokiej klasy i będziesz miał 4 warstwy ekranu. Taki kabel nie będzie miał nic przeciwko, abyś obciął wtyczki i puszczał nim audio. Tylko po co - nie wiem, i nie chce wiedzieć...

    Osobiście używam takich kabli - jest zawsze miękki, odporny mechanicznie, nie odkształca się, wtyczki mogą nawet wpaść do wody i się nie utlenią styki, bardzo dobrze pogina Full-Speed nawet na 5m kabla, w zakłóconym środowisku - jednak ja tych kabli uzywam... do USB, nie audio, i głównie w pracach/serwisach w terenie. I dla mnie to jest komfort uzytkowania po prostu, a nie chore przekonania ;]

    Słyszałeś o pojemności pomiędzy żyłami a ekranem? Słyszałeś o indukcyjności skrętki połączonej z pojemnością pomiędzy żyłami? To działa jak linia opóźniająca. Dokonywałeś dopasowania sygnałów poszczególnych kanałów pod względem długości połączeń? Przesunięcia fazowe to jest prawdziwa zmora! Nie wspomnę już o konieczności przesyłania przez taki kabel USB sygnału różnicowego (unbalanced).
  • #14 13727542
    nsvinc
    Poziom 35  
    Posty: 2870
    Pomógł: 262
    Ocena: 88
    BANANvanDYK napisał:
    Słyszałeś o pojemności pomiędzy żyłami a ekranem? Słyszałeś o indukcyjności skrętki połączonej z pojemnością pomiędzy żyłami? To działa jak linia opóźniająca. Dokonywałeś dopasowania sygnałów poszczególnych kanałów pod względem długości połączeń? Przesunięcia fazowe to jest prawdziwa zmora!

    Jeśli pracujesz z sygnałami w pasmach rzędu setek MHz to się zgodze z tymi twierdzeniami. Jednak dla audio to jest w gruncie rzeczy niemal wszystko jedno!
    Stosowanie praktyk znanych z RF do transmisji sygnału 20kHz zwykłym miedzianym kablem, to obłęd.
    Jesteś w stanie udowodnić podczas odsłuchu, że lepiej będzie 'grać' kabel audiofilski kosztujący absurdalne pieniądze, niż zwykły kabel głośnikowy za 5zł/metr?
    Nie dajmy się zwariować... Audio to nie radiówka, żeby się przejmować pojemnością kabla...
    Poza tym, pasożytniczy obwód RLC który powstaje w kablu ma się nijak do linii opóźniającej - to jest obwód RLC (jeden lub wiele), który będzie miał właściwości obwodu RLC. A dodatkowo, właściwości pasożytnicze kabla są nieliniowe...
  • #15 13728033
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7647
    Pomógł: 1150
    Ocena: 2545
    Oczywiście. Takie częstotliwości oraz opóźnienia sygnału mają znaczenie w technice cyfrowej. Wystarczy spojrzeć do obecnych komputerów. Teraz wszystko leci po magistralach szeregowych, często zwielokrotnionych (PCI-E) i tam każda ścieżka na płytce musi mieć dokładnie ustaloną długość. Moje powyższe wypowiedzi (z pewnymi wyjątkami) są czysto ironiczne.
  • #16 13728067
    nsvinc
    Poziom 35  
    Posty: 2870
    Pomógł: 262
    Ocena: 88
    BANANvanDYK napisał:
    Oczywiście. Takie częstotliwości oraz opóźnienia sygnału mają znaczenie w technice cyfrowej. Wystarczy spojrzeć do obecnych komputerów. Teraz wszystko leci po magistralach szeregowych, często zwielokrotnionych (PCI-E) i tam każda ścieżka na płytce musi mieć dokładnie ustaloną długość.

    Całkowicie sie z tym zgadzam.
    Dlatego też nie neguję użyteczności kabli do transmisji danych cyfrowych klasy ultra-super-hiper, bo bywają takie warunki pracy, gdzie będzie potrzebny kabel skladajacy sie z mieszanki "unobtanium i czerwonej rtęci" ;]
    Może być tak, że kabel ethernetowy będzie musiał pracować ileś czasu w warunkach gdzie jest błoto, jeżdzą po nim ciągniki, będą go gryzły zwierzęta i będzie narażony na bardzo różne temperatury pracy. Wtedy kabel po 100zł/metr ma sens (mowie oczywiscie o instalacji serwisowej, tymczasowej. A nie docelowo użytkowej).
    Stosowanie danej rzeczy musi mieć racjonalne podstawy. Metrowy kabel z komputera do drukarki moze być nieskonczenie bardzo 'chiński' byle by drukarka działała.
    Ale stosowanie kabla ethernetowego 'specjalnie do audio' nie ma już zadnych racjonalnych podstaw ;) ;) bo to po prostu jest robienie ludzi w wała ;D

    BANANvanDYK napisał:
    Moje powyższe wypowiedzi (z pewnymi wyjątkami) są czysto ironiczne.

    Nie wątpię - uśmiałem się z tego wężyka ;] i jestem nader mocno zaskoczony że tak dobrze spełnia swoją funkcję. Mogliby same węże robić, bez kabla, i byłoby z tej 'technologii' więcej pozytku ;]
  • #17 13730758
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #18 13730822
    JumperTomek
    Poziom 15  
    Posty: 235
    Pomógł: 2
    Ocena: 38
    Ja mam WS 442 i altony 70 pod lapka i nie narzekam. Mówiłem ostatnio kolegą o tych kablach itp. oni twierdzą że to coś daje..
  • #19 13730846
    nsvinc
    Poziom 35  
    Posty: 2870
    Pomógł: 262
    Ocena: 88
    Cytat:
    Wasze gadanie o audiofilach jest takim samym nonsensem, jak dysputy kierowców maluchów o wadach mercedesów

    Niekoniecznie. Jak już wspomniałem wcześniej, niegdyś mieszkałem za granicą i 'z nudów' łaziłem po sklepach zeby sobie posłuchać. Więc trochę tematykę znam.
    Poza tym muszą być granice rozsądku.
    Nawiązując do twojego porównania - to tak, jakby uzytkownicy maluchów malowali silnik na żółto i twierdzili, że dzięki temu auto jezdzi lepiej niz mercedes. Nie śmiejemy się z samych audiofilów, tylko z ludzkiej głupoty. Najcudowniejszy słuch najwytrawniejszego audiofila fizycznie nie jest w stanie odróżnić brzmienia kabli sieciowych; jeśli by potrafił, to łamie wszystkie znane prawa fizyki, jednocześnie zamieniając całą wiedzę techniczną ludzkości w kupę śmiechu.
    To samo dotyczy kwantowych nalepek, pisaków, demagnetyzerów do poliweglanu(!) i innych bibelotów. Audiofila obowiązują te same prawa fizyki co wszystkich innych ludzi na świecie.

    Cytat:
    A teraz ładnie powiecie na czym słuchacie muzyki

    Starannie wykonana DIY końcówka mocy na STK404-140, altusy 140, karta SB x-fi xtreme gamer... i mi wystarcza. A jak będę miał kieszonkowe w wysokości 10k/tydzien, to kupie sobie coś lepszego.
  • #20 13730911
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #21 13730922
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29407
    Pomógł: 1760
    Ocena: 6348
    non e vero italiano napisał:

    A teraz ładnie powiecie na czym słuchacie muzyki, sądzę, że w 90% przypadków będzie to Tosca/WS442/Amator podpięte do wyjścia słuchawkowego komórki.

    :lol:

    Robiłeś sobie kiedy audiogram?
  • #22 13731040
    nsvinc
    Poziom 35  
    Posty: 2870
    Pomógł: 262
    Ocena: 88
    Cytat:
    No proszę, a mi wystarcza denaturat przecedzony przez watę zagryzany cebulą aby odoru nie było aby porządnie kopnęło mnie w dyńkę! Czego zatem wywalają kasę na Metaxę jak tak samo mogą się zapruć jagodzianką jak ja? Ci degustatorzy to jeszcze większe dekle niż audiofile!

    Ale co ty porównujesz? Twoje argumenty nie mają logicznego powiązania z tym, co chcesz udowodnić. Jeśli chcesz sie zfazować to wszystko jedno co pijesz, jednak jeśli masz ochotę poczuć konkretny smak, sięgasz po konkretny trunek. I to porównanie ma sie nijak do audiogłupoty, a tylko stwierdza oczywistość, że sięgasz w danym momencie po to, na co masz ochotę.
    Cytat:
    I piją z kryształowych kieliszków za 150 euro sztuka, bo podobno wtedy smakuje lepiej

    Podobno to słowo klucz. A w przeciwieństwie do audio, trudno w tej tematyce przeprowadzić ślepych testów, o jakichkolwiek fizycznych pomiarach nie wspominając.
    Jednak w audio powinien się liczyć chamski pomiar fizycznych właściwości a nie magiczne ucho odsłuchującego i ilość audiogratów zastawiających pokój.
    Audiofile w większości wmawiają sobie że słyszą coś, czego fizycznie usłyszeć się nie da. Jakbym pokazał ci magiczny wzmacniacz w ultra designerskiej obudowie (tak samo kolumny) z znaczkiem odpowiedniej marki, a nastepnie zasugerował ci jak to bardzo zaj*** gra - stwierdziłbyś że to dokładnie tak gra. A w środku dla niepoznaki pracowałby TDA7294 ;D
  • #24 13731090
    thereminator
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 4138
    Pomógł: 218
    Ocena: 649
    [skorygowane]
    Odnośnie wpisu moderatorskiego: Nie mam możliwości skorygować czegoś, czego w niniejszym poście nie ma i nigdy nie było. Nigdzie w poście nie napisałem, że Artur K komukolwiek groził. Mogę jedynie usunąć całą treść posta.

    Dj-MatyAs nie jest moderatorem? Chyba raczej "już nie jest moderatorem"...
    Zwyczajnie nie zauważyłem.
  • #26 13731103
    nsvinc
    Poziom 35  
    Posty: 2870
    Pomógł: 262
    Ocena: 88
    Cytat:
    Masz świadomość, że głosząc tego typu poglądy narażasz się na ostrzeżenie od dj-MatyAsa i Artura K?

    Wydaje mi się, że obaj, twierdząc coś takiego, zdają sobie sprawę z granicy gdzie kończy się rozsądek a zaczyna szaleństwo. Więc zakładam też, że nie będą oni bronić audiofilskich kabli sieciowych ani mazaków do płyt...
  • #27 13731192
    thereminator
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 4138
    Pomógł: 218
    Ocena: 649
    Na razie może jeszcze nie, ale granice mają to do siebie, że można je przesuwać ;)
    Generalnie chodzi mi o tendencję. Kiedy moderator na forum technicznym zamiast uzasadnić technicznie jakiś rzekomy fakt argumentuje go tym, że ucho to najlepszy przyrząd pomiarowy, to nie jest dobrze...
  • #28 13731236
    nsvinc
    Poziom 35  
    Posty: 2870
    Pomógł: 262
    Ocena: 88
    Cytat:
    Kiedy moderator na forum technicznym zamiast uzasadnić technicznie jakiś rzekomy fakt argumentuje go tym, że ucho to najlepszy przyrząd pomiarowy, to nie jest dobrze

    Trochę się zgodzę, a trochę nie. Jeśli chodzi o faktyczny sprzęt który ma odtwarzać dźwięk, to wierzę w subiektywne odczucia - pomiary to jedno, a to, jak dany człowiek słyszy wybrany zestaw, to drugie. Każdy słyszy troche inaczej.
    Ale na pewno nie zgodzę się z tym, że na brzmienie tego zestawu mają wpływ plastikowe badziewia które w najmniejszym stopniu nie wprowadzają (i nie mają prawa!) zmian w faktyczny dźwięk, generowany przez ten zestaw.
    Niby w jaki sposób parametry dźwięku może poprawić kabel zasilający lub sieciowy, gniazdko, nalepka czy pisak? Dany zestaw będzie odtwarzał dźwięk zawsze tak samo niezależnie od tego, czy będzie on oblepiony 'kwantowymi nalepkami' czy serduszkami z WOŚP.
  • #29 13731328
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #30 13731357
    nsvinc
    Poziom 35  
    Posty: 2870
    Pomógł: 262
    Ocena: 88
    Masz zmęczony zasilacz w kompie, i najpewniej generuje on na potęgę zakłócenia do sieci. A jako że smieci o wysokich częstotliwościach słabo przenoszą się przez kable sieciowe, to w innym gniazdku poziom tych smieci jest znacznie nizszy.
    Ale to tylko jedna z mozliwych przyczyn. Mozliwe tez jest ze cos ci po prostu generuje EMI na potęgę i to idzie powietrzem, nie kablem.

    Jakość zasilania sieciowego może potencjalnie wpłynąć na jakość dźwięku - i to da się udowodnić prawami fizyki. Jeśli to zasilanie jest czymś mocno zaśmiecone i niestabilne, to nawet najlepsze gniazdko z złotymi stykami ani kabel ze srebra nie pomoże.

    Z iskrzącym gniazdkiem podobnie... iskry same w sobie tworzą dosyc sporą ilość zakłóceń więc sprzęt grający najpewniej będzie odczuwać fakt, że jest podłączony do uszkodzonego gniazdka (lub uszkodzoną wtyczką, lub jedno i drugie). Ale jedyne kryterium dobrego zasilania to sprawne zwykłe gniazdko i sprawny zwykły kabel, którym idzie zwykły prąd. Samo zasilanie można oczywiście dodatkowo filtrować odpowiednimi filtrami pasywnymi.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy kontrowersyjnych produktów audiofilskich, które rzekomo poprawiają jakość dźwięku, takich jak drogie kable zasilające, kable ethernetowe oraz różne akcesoria, jak klipsy kwantowe. Uczestnicy forum wyrażają sceptycyzm wobec tych wynalazków, wskazując na brak naukowych podstaw i efekty placebo. Wiele osób podkreśla, że różnice w brzmieniu są subiektywne i często nie dają się zmierzyć. Pojawiają się również odniesienia do testów ślepych, które nie wykazują znaczących różnic w jakości dźwięku między drogimi a tanimi kablami. Wskazano na znaczenie sprzętu pomiarowego oraz na to, że wiele audiofilskich teorii opiera się na pseudonauce.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA