Witam
Kupiłem 2 zestawy katod firmy Revoltec, nie chciałem mieć wyłączników do nich, więc uciąłem kabelki przed włącznikiem(w efekcie kabel skrócił się o 0,5m) zlutowałem je zabezpieczyłem miejsce lutowania izolacją(jak na zdjęciu). Niestety po podłączeniu do moleks-a nie zaświeciły. Dobrałem się do inwertera okazało się, że oba są spalone(po otwarciu obudowy wyczuwalny zapach). Wydaje mi się, że w jednym poszedł tylko bezpiecznik(pod lupą widać przerwę) a w drugim bezpiecznik i jeden tranzystor(zmiany na ścieżce od dołu układu). Czy skrócenie kabelka o 0,5m mogło spowodować uszkodzenie? I w co się zaopatrzyć żeby naprawić inwerter? Tranzystory w układzie to 8050SS DF331.
Kupiłem 2 zestawy katod firmy Revoltec, nie chciałem mieć wyłączników do nich, więc uciąłem kabelki przed włącznikiem(w efekcie kabel skrócił się o 0,5m) zlutowałem je zabezpieczyłem miejsce lutowania izolacją(jak na zdjęciu). Niestety po podłączeniu do moleks-a nie zaświeciły. Dobrałem się do inwertera okazało się, że oba są spalone(po otwarciu obudowy wyczuwalny zapach). Wydaje mi się, że w jednym poszedł tylko bezpiecznik(pod lupą widać przerwę) a w drugim bezpiecznik i jeden tranzystor(zmiany na ścieżce od dołu układu). Czy skrócenie kabelka o 0,5m mogło spowodować uszkodzenie? I w co się zaopatrzyć żeby naprawić inwerter? Tranzystory w układzie to 8050SS DF331.