witam
mam takie pytanie... jak w temacie... spialem tak lampe w przedwzmacniaczu oczywiscie przez opor i zaczelo to dzialac na dosc niskim napieciu.
czy ktos moze mi wyjasnic o co chodzi i czy takie polacenie nosi dalej znamiona "lampowe" czy zrobila sie z tego najzwyklejsza dioda albo cos takiego.
w lampach jestem laikiem ale zainteresowal mnie uklad psujacy charakterystyki typowo tranzystorowe z tym ze 200V do zasilenia anody to troche za duzo zeby to wystabilizowac "na biegu" i w ogole wziac tak po prostu z wzmacniacza malej mocy.
35V okazalo sie nie byc probelemem (wiem ze moglbym zastosowac powielacz napiecia... tylko znowu powstaje problem zodpowiednimi kondensatorami)
pozdrawiam i prosze o odpowiedz
c_04
mam takie pytanie... jak w temacie... spialem tak lampe w przedwzmacniaczu oczywiscie przez opor i zaczelo to dzialac na dosc niskim napieciu.
czy ktos moze mi wyjasnic o co chodzi i czy takie polacenie nosi dalej znamiona "lampowe" czy zrobila sie z tego najzwyklejsza dioda albo cos takiego.
w lampach jestem laikiem ale zainteresowal mnie uklad psujacy charakterystyki typowo tranzystorowe z tym ze 200V do zasilenia anody to troche za duzo zeby to wystabilizowac "na biegu" i w ogole wziac tak po prostu z wzmacniacza malej mocy.
35V okazalo sie nie byc probelemem (wiem ze moglbym zastosowac powielacz napiecia... tylko znowu powstaje problem zodpowiednimi kondensatorami)
pozdrawiam i prosze o odpowiedz
c_04